I tu pochwalić się chciałam, do stada dołączyły dwie mleczne kózki. Pierwsza Maja koza po przeżyciach, jestem na etapie walki o jej życie. Biegunka, leżenie i depresja. Jestem dobrej dobrej myśli że z tego wyjdzie.Przynajmniej zaczęła u mnie jeść.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Druga zaś to kózka o imieniu Czarna. Bardzo sympatyczna i mi znana od roku.
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
groźnie ? chodząca łagodność a Maja biedna i ciężko jest ale trzymam ją na tym świecie.Prawdopodobnie coraz więcej u mnie będzie takich umęczonych życiem zwierząt hodowlanych bo zaczynam współprace z Animals jako dom tymczasowy.
Monika, no to się bedzie działo w twoim gospodarstwie jak zacznie zwierzyna pod opieke spływać. Ja kiedyś miałam psa na dom tymczasowy - straszna bidula z niego była, ale w końcu znalazł dom i to na drugim końcu Polski w Gdańsku.
w wzajemnej pomocy ze znajomym mamy czysty układ dobrej przyjaźni i wzajemnej pomocy.Nie ma u nas coś za coś, potrzebuje pomocy ja pomagam i odwrotnie.