Witam, mam kózkę która zaczęła dzisiaj poród. Około godziny 15 sama urodziła koźle. Mamy wrażenie jakby w brzuchu znajdowało się jeszcze jedno i widać kopanie, ciągle z niej wychodzi łożysko. Czy to możliwe żeby poród trwał tak długo,
Witam, mam kózkę która zaczęła dzisiaj poród. Około godziny 15 sama urodziła koźle. Mamy wrażenie jakby w brzuchu znajdowało się jeszcze jedno i widać kopanie, ciągle z niej wychodzi łożysko. Czy to możliwe żeby poród trwał tak długo,
Dzisiaj moja koza urodziła rano małe leżało praktycznie się nie ruszało nie próbowało wstać. Mniej więcej o 11 godzinie zdechło. Próbowałem pomóc mu wstać ale było słabe i nie mogło się utrzymać jak go podstawiłempod wymię nie dało rady nawet głowy podnieść i nie ssało. Tyle co udało mi się zdobyć to jakoś na leżąco wypił. Miał takiego dziwnego wielkiego guza na szyi.
brak jodu , koźlęta z brakiem jodu u matki nie mają szans na przeżycie. Dlatego tak ważna jest suplementacja. Trzeba podać kozie jod. _________________ http://powr-t.blogspot.com/
i na przyszłość pamiętaj o witaminach z jodem dla kóz u siebie w stadzie, jeśli występuje jego brak musisz pamiętać o tym by go uzupełniać. _________________ http://powr-t.blogspot.com/
Już kiedyś pisałem że moja koza urodziła i małe zdechło. I dzisiaj zauważyłem że jej wypływa jakiś glut taki długi na pewno nie łożysko bo je wydaliła urodziła już dwa tygodnie temu nawet więcej był u niej weterynarz dał jakieś witaminki i stwierdził że niby wszystko dobrze.
Moja Ninka urodziła dwa koźlaka jedno nie żyło jak zaszłam do koziarnia a drugie ledwo ciepłe. Ninka została zgwałcona przez przyrodniego brata myślę że to przez to że była za młoda bo nie ma instynktu macierzyńskiego. Koźle które żyło wysuszyłam i podstawiłam do cyca trochę possalo karmie też trochę z butelki ale malutka jest bardzo słaba i nie prostuje nóżek w kolankach co można zrobić... Masuje jej te nóżki i czuć tak jakby ścięgna były sztywne ale jak pomaduje yo trochę się rozluźniają