Kozolin2 forum o…

kozy nie chca chodzic na pastwisko ???
T#443312
Facebook
Reklama



miguspochec poziom 2
Lokalizacja: Bodzentyn
#2327477 02.09.2016 08:37:23
witam mam problem z moimi kozami w lasciwie cycki az opadaja tak zle sie zachowuja diabeł rano gdy probuje je wyprowadzic na pastwisko staja deba i koniec niczym osly . probowalam juz wszystkiego ciagniecia za obroze ;/ nawet pogrozilam im kijkiem po dupie sprawdzalam tez czy pojda na smyczy lub na lancuchu ale za nic w swiecie nie chca;/ jak byly mlodsze chodzily za mna jak psy kocham je sa strasznymi psotnikami z pastwiska wracaja juz grzecznie za mna bez zadnego trzymania czy wiazania ;( poradzcie cos prosze bo wymiekam czy kozy maja jakis okres buntu czy co im odbilo? dodam ze nic absolutnie ich na pastwisku nie niepokoi sa wiazane albo luzem lataja to juz zalezy od dnia po prostu zbaranialam przez te moje dwa potwory zdziwiony
Lagi
#2327481 02.09.2016 08:43:38
Może są na pastwisku jakieś owady albo przychodzi jakąś zwierzyna i się boją? Moje chciały uciekać z pastwiska zaraz po wprowadzeniu, a wina były baki bydlece i muchy, teraz spryskiwacze raz na tydzień i spokój
miguspochec poziom 2
Lokalizacja: Bodzentyn
#2327482 02.09.2016 08:47:39
ale one sie zapieraja nogami gdzie bym ich nie chciala zaprowadzic a sa dosc ciezkie brzuch mnue juz boli od codziennego ciagniecia po 1 kozie sasiedzi leja po nogach no dramat jak nic je gdzies uwiazac ;( a jak juz dotra na miejs ce to normalnie stoja i jedza do nocy jak Bog przykazal ... tylko zaprowadzic sie nie daja probowalam na owies je przekupic i po woli zaprowadzic nic to nie daje ujda troche i w tyl zwrot ;(
Lagi
#2327488 02.09.2016 08:50:36
No to może chodzenie sprawia im ból? Coś z nogami, ratkami? Może za gorąco im na polu?
miguspochec poziom 2
Lokalizacja: Bodzentyn
#2327489 02.09.2016 08:54:46
kurcze wlasnie pilnuje zeby mialy cien w ogole jakby ich cos bolalo to by nie skakaly jak glupie to sa normalne zdrowe kozy zupelnie nic im nie dolega po prostu jakby mogly to by sobie roby co uwazaja za stosowne ale przeciez np krowy nikt za leb nie ciaga a idzie :/ a na cuduje prosba grozba i nic jak tak dalej pojdzie bede zmuszona je przeznaczyc na mieso ale nie daje rady dzien w dzien sie silowac z nimizmieszany
Lagi
#2327491 02.09.2016 08:56:24
A wcześniej chodziły normalnie uwiazane? Takie cyrki robią moje capki ale dopiero je uczę wiązać bo już mają swoje capkowate zachcianki...
Lagi
#2327492 02.09.2016 08:56:48
A wcześniej chodziły normalnie uwiazane? Takie cyrki robią moje capki ale dopiero je uczę wiązać bo już mają swoje capkowate zachcianki...
miguspochec poziom 2
Lokalizacja: Bodzentyn
#2327495 02.09.2016 09:01:32
pewnie chodzily pieknie za mna a tearaz jak nie trzymam za obroze to ida ida i szybka ucieczka na podworko i itak musze sie wracac na podworko po nie smutny jedna uwiaze druga przy mnie stoi albo lata jak wariat po czym ide po ta 2 ona ucieka i tak dzien w dzien ;( probowalam je razem brac albo 1 prowadzic zeby 2 szla i za nic w swiecie a tak sie przytulaja takie sa mile ze ja jestem sklonna walczyc zeby byly normalne no po prostu mi ich szkoda ale juz sil brakuje bo to sa sporawe podrostki
miguspochec poziom 2
Lokalizacja: Bodzentyn
#2327497 02.09.2016 09:03:24
nigdy ich nie bilam a czasem to potrafia nawet ryj drzec jak je probuje zaciagnac po czym je zaciagne a one jak gdyby nigdy nic sie pasa nie wiem co robie zle bo to moje pierwsze kozy
artambrozja poziom 6
Lokalizacja: małopolskie
#2327510 02.09.2016 09:30:53
nic nie robisz źle, po prostu takie masz kozy wesołymiałam taką jedną oślicę - nie poszła i już, ciągnęłam jak osła i w końcu sprzedałam. do obórki zapieprzała jak rakieta, ale na łąkę za skarby.
Albo musisz się uzbroić w cierpliwość, albo sprzedać.



MANUFAKTURA AMBROZJI
Reklama



LadyM. poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Podkarpacie
#2327513 02.09.2016 09:36:42
Z koza nic na siłę i na"nerwowo".
Normalnym zachowaniem kozy jest (choć to koza, a nie osioł), że jak ją ciągniesz, to się zapiera.
Ciąganie za obrożę/na sznurku jest
a)nieefektywne - koza jest silniejsza, ma 4 nogi do zapierania się, a Ty tylko 2
b)niebezpieczne - kozę bardzo łatwo poddusić, nawet ciągnąc za obroże do przodu

Poganianie kijkiem z tyłu takoż, bo niekoniecznie polecą naprzód w pożądanym przez Ciebie kierunku.

Wszelka nerwowość, pokrzykiwanie, wymachiwanie - kończy się tym, że kozy lataja po gumnie, jak popyrtane, a Ty za nimi. Fitnes + rozrywka dla sąsiadów.

U mnie zawsze sprawdza się suchy chlebek. Za chlebkiem pójdą zawsze, choć oczywiście po koziemu: Ja kroczek/koza kroczek.
A jak mi się nie chce bawić w wersale i mam kawałek Wandę przeprowadzić z konkretnym ukierunkowaniem to biore prawa ręką za obrożę, a lewa za dupsko i takie sterowanie dwupunktowe się sprawdza niezawodnie.

A poza tematem: Czy na Twoim tablecie nie ma kropek i przecinków na klawiaturze? Bo byłoby miło, gdybyś ich używała - łatwiej zrozumieć tekst pisany zdaniami niż "potoczyście"
miguspochec poziom 2
Lokalizacja: Bodzentyn
#2327516 02.09.2016 09:42:52
sory pisałam na telefonie . ano to zostaje mi chwyt ręka doopaoczko myślałam że one zwariowały .... można im kupić cukier w kostkach ? tak jak dla konia i podawac w ramach nagrody? one niestety suchym chlebem gardzą , jabłkiem gardzą kochaja tylko owies ale tez też odkąd wiedzą że jest w korytkach dla kur to po co za mna chodzic skoro można lizać koryto taki dziwny straciłam element przetargowy widoczniezawstydzony
artambrozja poziom 6
Lokalizacja: małopolskie
#2327558 02.09.2016 11:47:20
radze trzymać kozy z dala od kur !!! a z cukrem to chyba żart, mam nadzieje ?



MANUFAKTURA AMBROZJI
miguspochec poziom 2
Lokalizacja: Bodzentyn
#2327592 02.09.2016 12:35:34
wiem.ze niezdrowe ale ich nie odzie przekupic a cos lepszego od suchego chleba?
artambrozja poziom 6
Lokalizacja: małopolskie
#2327621 02.09.2016 13:31:15
Marchew, buraczek, jabłko - pokrojone. Może odpuść jeden dzień niech stoją w obórce na sianie i finito. Jak zatęsknią za trawą to może pójdą bez problemu.



MANUFAKTURA AMBROZJI
LadyM. poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Podkarpacie
#2327833 02.09.2016 22:46:14
No, ja tam nie wiem. Moje głodu nie mają, a za suchym chlebkiem polazłyby na kraj świata. Podobnie jest z jabłuszkiem, ale wtedy, gdy są reglamentowane - teraz jabłko żadna atrakcja.

Spróbuj, jak radzi Beata, odpuścić z dzień. Kozy zatęsknią może za trawką, a Ty wrzucisz na luz i odpoczniesz od tych atrakcji dla sąsiadów. Ochłoniesz trochę i uspokoisz się - wydaje mi się, że to ganianie za kozami przy pełnej widowni jest stresujące dość. Stąd nerwowość, która kozy wyczuwają no i robią sobie wtedy z tata wariata.
I, jak wyżej - kozy nie powinny łazić tam gdzie fajdają kury, a kury - tam, gdzie pasa się kozy. No i od kurzych korytek wara: chyba nie samym owsem karmisz te kury (u mnie nikt kurom owsa nie daje, zresztą kiepsko go jedzą, raczej śrutowaną pszenicę się daje , no i gotowane kartofelki - a to raczej karma dla kóz niewskazana) Pobieranie paszy treściwej po kokardkę może skończyć się źle: moja Wanda raz się do kurzej paszy włamała i przerabiałyśmy zatrzymanie żwacza.
Reklama



kozy nie chca chodzic na pastwisko ???
T#443312
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!