Kozolin2 forum o…

mokry (odksztuszający) kaszel u kozy
T#441920
Facebook
Reklama



Ela1980 poziom 2
Lokalizacja: Żyrardów
Ilość edycji wpisu: 1
#2313210 28.07.2016 08:09:11
Kilka dni temu kupiłam 2 kozy-pierwsze w moim dorosłym życiu.
Po kilku godzinach okazało się, że starsza-podobno 3 latka-ma mokry kaszel, taki jakby z krtani.
Bulgocze jej, a jak odkaszlnie-zazwyczaj pojedyńczo, to przechodzi.
Pokasłuje zwłaszcza rano i pod wieczór- zauważyłam, że prowadzenie jej na udój potęguje kaszel- chodzi mi o pociąganie za obrożę.(czy to możliwe, że zdławiła się podczas transportu?)
Właściciel twierdzi, że to od siana, które dostały u niego w weekend-podobno samo przejdzie.
Mam jednak wątpliwości, a kozami zajmuje się moje kilkuletnie dziecko, więc obawy rosną.
Dodam, że koza ładnie je, popija wodę, daje dużo mleka.
Może podpowiecie na co powinnam zwrócić uwagę?
Dzwoniłam do weta, ale mnie wyśmiał i powiedział, że niepotrzebnie panikuję (zresztą za przyjazd i badanie stetoskopem zażyczył sobie 140zł od sztuki)
Proszę napiszcie w skrócie co powinnam wiedzieć i na co zwrócić uwagę, bo niepokoję się coraz bardziej

p.s.oczywiście w tyt. powinno znaleźć się- odkrztuszający zawstydzony
wpis edytowany 28.07.2016 10:53:31
Esti poziom 6
Lokalizacja: podlaskie
#2313337 28.07.2016 14:09:04
Kup preparat na robaki płucne i podaj.



http://ostatnizakret.blogspot.com/
Ela1980 poziom 2
Lokalizacja: Żyrardów
#2313421 28.07.2016 17:12:37
    Esti pisze:

    Kup preparat na robaki płucne i podaj.

Dziękuję za radę. Kupię jeszcze dzisiaj.
MariuszD. poziom 2
#2313455 28.07.2016 18:20:36
Czekaj na razie i obserwuj. Może kozy które kupiłaś są po prostu chore. Stres zmiany otoczenia ( zmiany wszystkiego) obniża układ odpornościowy i choroba mogła się "obudzić". Wiele stad w Polsce jest chore, są nosicielami Pasterelli - to bardzo popularna choroba układu oddechowego. Jeśli tak jest, nie martw się. To nic strasznego. Jeśli kozy bedą miały dobre warunki ( szczególnie ważne jest świeże powietrze, rownież w budynkach) powinno się uspokoić. Potem pomyślisz ewentualnie o Wet. jeśli kozom nie będzie przechodzić.
Co do siana to nie wierze w tą wersje. Ktoś chce ci kit wstawić.
Ela1980 poziom 2
Lokalizacja: Żyrardów
#2313464 28.07.2016 18:45:43
    MariuszD. pisze:

    Czekaj na razie i obserwuj. Może kozy które kupiłaś są po prostu chore. Stres zmiany otoczenia ( zmiany wszystkiego) obniża układ odpornościowy i choroba mogła się "obudzić". Wiele stad w Polsce jest chore, są nosicielami Pasterelli - to bardzo popularna choroba układu oddechowego. Jeśli tak jest, nie martw się. To nic strasznego. Jeśli kozy bedą miały dobre warunki ( szczególnie ważne jest świeże powietrze, rownież w budynkach) powinno się uspokoić. Potem pomyślisz ewentualnie o Wet. jeśli kozom nie będzie przechodzić.
    Co do siana to nie wierze w tą wersje. Ktoś chce ci kit wstawić.

Też mi się wydawała naciągana wersja z sianem. Jeśli nie przejdzie zawezwę weta.
artambrozja poziom 6
Lokalizacja: małopolskie
#2313509 28.07.2016 20:03:07
Ela, odrobacz ją i to szybko, a póki nie będzie odrobaczona,ja bym tego mleka nie piła, zwłaszcza na surowo.
Sama kilka dni temu kupiłam kozulę, którą teraz doprowadzam do czystości i zdrowia.
Jak się szybko męczy to na pewno nie od siana.



MANUFAKTURA AMBROZJI
Ela1980 poziom 2
Lokalizacja: Żyrardów
#2313519 28.07.2016 20:19:56
    artambrozja pisze:

    Ela, odrobacz ją i to szybko, a póki nie będzie odrobaczona,ja bym tego mleka nie piła, zwłaszcza na surowo.
    Sama kilka dni temu kupiłam kozulę, którą teraz doprowadzam do czystości i zdrowia.
    Jak się szybko męczy to na pewno nie od siana.

Dzięki za wskazówki.
Jak na razie całe mleko idzie dla kotów.
Kozy kupiłam synowi, bo ma skazę mleczną, ale jak na razie nie nacieszy się kozim mleczkiem...
Odrobaczę i zobaczymy co dalej.
gawron poziom 4
Lokalizacja: Południowo-wschodnie Mazo
#2313712 29.07.2016 06:19:46
Moim zdaniem po takiej diagnozie i cenniku należy koniecznie zmienić weta.
Ela1980 poziom 2
Lokalizacja: Żyrardów
#2313727 29.07.2016 07:06:36
    gawron pisze:

    Moim zdaniem po takiej diagnozie i cenniku należy koniecznie zmienić weta.

Jakiegoś innego wet. znalazłam, ale też do kóz podchodzi sceptycznie- powiada, że wizyta = cenie kozy, zastanawia mnie gdzie tu miejsce na jakąś empatię?
Nie pozostaje nic innego jak szukać dalej-u mnie w pobliżu większość wet. od małych zwierząt, lub od koni.
koziebrody poziom 5
Lokalizacja: Kalwaria Zebrzydowska
#2313738 29.07.2016 07:34:44
    Ela1980 pisze:

      gawron pisze:

      Moim zdaniem po takiej diagnozie i cenniku należy koniecznie zmienić weta.

    Jakiegoś innego wet. znalazłam, ale też do kóz podchodzi sceptycznie- powiada, że wizyta = cenie kozy, zastanawia mnie gdzie tu miejsce na jakąś empatię?
    Nie pozostaje nic innego jak szukać dalej-u mnie w pobliżu większość wet. od małych zwierząt, lub od koni.
Gdybyś napisała skąd jesteś to może ktoś mieszka w okolicy i zna innych wetów.
Reklama



Ela1980 poziom 2
Lokalizacja: Żyrardów
#2313757 29.07.2016 08:16:39
    koziebrody pisze:

      Ela1980 pisze:

        gawron pisze:

        Moim zdaniem po takiej diagnozie i cenniku należy koniecznie zmienić weta.

      Jakiegoś innego wet. znalazłam, ale też do kóz podchodzi sceptycznie- powiada, że wizyta = cenie kozy, zastanawia mnie gdzie tu miejsce na jakąś empatię?
      Nie pozostaje nic innego jak szukać dalej-u mnie w pobliżu większość wet. od małych zwierząt, lub od koni.
    Gdybyś napisała skąd jesteś to może ktoś mieszka w okolicy i zna innych wetów.

Fakt aniołek
Mieszkam w Żyrardowie woj.mazowieckie- jeśli ktoś wie o dobrym wet. dla kóz, to będę zobowiązana.
Ela1980 poziom 2
Lokalizacja: Żyrardów
#2314857 01.08.2016 11:33:44
Wet. na wizycie stwierdził, że koza osłuchowo zdrowa. Nie da rady jej odrobaczyć w tej chwili, bo istnieje ryzyko, że może być kotna. Pokasłuje jeszcze, ale stan ogólny bdb. Chętnie i dużo je, jest radosna i towarzyska. Dostałam suplementy diety, oraz podaję czosnek- jeden ząbek dziennie. Wodę do picia tylko cieplutką. Na pytanie, czy mleko można pić-powiedział, że jak najbardziej, ale ja nadal się obawiam- może gotowane?eh
maszka poziom 3

Ilość edycji wpisu: 1
#2390706 31.01.2017 20:12:06
Moja koza kaszle. Jest odrobaczana (2 razy, na płucne też). Dostała antybiotyk -Betamox, przeszło tylko na kilka dni. Pokaszluje od czasu do czasu, bez powodu. Czy mozliwa jest jakas alergia? Astma? Siano ma b.dobre, z ziołami, z lata. Dostaje witaminy, dobrą, różnorodną paszę, marchew. Stoi w boksie, na drewnianej podłodze i słomie, jest stała temperatura w stajni, bez przeciągów. Nie ma temperatury. W marcu ma rodzić. Nie wiem, co dalej?
wpis edytowany 31.01.2017 20:13:07
mikser poziom 3
Lokalizacja: Skierniewice
#2390745 31.01.2017 20:51:31
Kozy są wrażliwe na dużą wilgotność lub opary gazów z gnoju. Lepiej jak mają zimniej a sucho niż ciepło i wilgotno.
maszka poziom 3
#2391026 01.02.2017 19:51:51
U mnie w stajni nie jest ciepło i wilgotno, bo temperatura stała ok 5 stopni, sucho -tylko 1 koń i 1 koza, a stajnia duża, z wywietrznikami.
LadyM. poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Podkarpacie
#2391221 02.02.2017 08:27:08
Jeżeli ona pokaszluje od czasu do czasu, czyli rozumiem, że sporadycznie, to może nic nie byc.
Kozy są bardzo wrażliwe na ucisk krtani. Moja Wanda"zawiesza się" czasem łepetyną na górnej listwie i wtedy tez tak pokaszluje. Może być jakiś kurz z siana albo zboża (ja owies przesiewam na przetaku, chociaż jest czyściutki, żeby dodatkowo odkurzyć), czy drobny paproch.
W każdym razie obserwuj.
maszka poziom 3
#2391535 02.02.2017 18:28:01
Dziękuję za radyaniołek Od kilku dni wychodzi w południe na godzinkę na pole do słoneczka (razem ze swoim stadem, czyli z koniem) i na razie nie kaszleoczko
gorka144
#5470010 09.06.2020 01:10:06
Witam,
chciałam dodać coś w tym temacie. Koziłek nasz kaszlał zaraz po tym jak go do siebie sprowadziliśmy, przez kilka dni było przypuszczenie że stres i transport dały mu w kość. Weterynarz, zaptyany przy okazji, polecil obserwować, czasem kaszel był sporadyczny czasem sie nasilał, czasem pojawial sie przezroczysty wyciek z nosa, czasem nic niebylo. charakterystyczne że malo pil i często chylił głowe. próbowałam przeróżne metody i domowe sposoby na przeziebienie, odrobaczanie, ale po kilku tygodniach zgłosiłam się do weterynarza który po zbadaniu( osluchaniu i wywiadzie) stwierdził zapalenie zatok, podał antybiotyk. koziołek po trzech dniach dawkowania ani razu niezakaszlał. nie wiem na ile zwiazane było to z choroba koziołka ale jadł powoli, mało pił, teraz mam wrażenie jakby odzyskał węch. Przyczyny upatruję w owianiu, otóż zwierze było przewożone autem osobowym, panowała wysoka temperatura, mały się zgrzał. po przyjeździe otworzyłam auto a na zewnatrz było dość wietrzenie i narobiło się.
Reklama



mokry (odksztuszający) kaszel u kozy
T#441920
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!