Kozolin2 forum o…

Czy podawać witaminy i wapno po wykrocie
T#438185
Facebook
Reklama



elaslupsk
#2274692 25.04.2016 11:57:22
Witam. Nie zaglądam tu często ale potrzebuję porady, a tu zawsze można liczyć na fachową pomoc. 2 dni temu przyszły na świat 3 śliczne maluszki. Niestety, jeden capek był strasznie chudziutki, słabiutki i mimo wszystkich zabiegów i najszczerszych chęci zdechł. Została kózka i drugi koziołek. Niestety maleństwa są na butelce bo wymiona mamy sięgają dosłownie do ziemi (mimo zjadania) i dzieciaczki nie mogą z nich pić. Podpowiedzcie proszę czym karmić mamę kozę. Dostaje siano, marchew, kapustę i owies czasem inne smakołyki. Ale co z witaminami czy podawać i czy są to specjalne preparaty czy takie z apteki też mogą być? No i jak z wapnem? Czy dać mamie jak dzieci piją jej mleko? Czy takie "dla ludzi " rozpuszczalne wystarczy? Jeżeli tak to jaką dawkęi jak długo to robić? Serdecznie dziękuję za pomoc, pozdrawiam wszystkie "kozie mamy" i "kozich tatusiów".
Ostry poziom 3
#2274697 25.04.2016 12:16:27
Na pewno takim troskliwe karmienie nie zaszkodzi. Myślę, że przed rozwiązaniem byłaś podobnie troskliwa więc kózka szoku zmiany karmy nie dozna. Preparaty wapniowe zawsze są polecane przy wykotach - polecane nie znaczy konieczne. Uważam, że witaminy dostarczasz w warzywach wystarczająco, popatrz, że w przyrodzie kozy zyją w trudnych górskich warunkach gdzie trawa jest licha i o witaminki znacznie trudniej. Natomiast nie najlepiej że kozlaki karmisz butelką. U niektórych kóz wymiona ciągną się prawie po ziemi. Doradzałbym cierpliwie wkładać wymię do pyska , az kożlaki nauczą się je samodzielnie brać. Z poczatku duzo roboty, ale potem nic nie robisz i nie musisz uważać. Karmienie na żądanie jest na pewno lepsze niż butelka nawet systematycznie podawana. Ale jak nie ma wyboru to i tak trzeba. Powodzenia
annorl1 poziom 5
Lokalizacja: Podkarpacie
#2274700 25.04.2016 12:19:29
Nie znam się jakoś specjalnie na kozach jeszcze, ale na pewno odstawiła bym kapustę. Na co to kozie? Osobiście bała bym się, że małe będą miały po takim mleku od matki wzdęcia. Ale to moje prywatne zdanie i nikt nie musi się z nim zgadzać.
Co do witamin, to przez całą ciążę ich nie podawałeś? Moje kozy dostają cały czas witaminy, czy kotne, czy mleczne, czy tez żadne z powyższych...Osobiście daję MIK1. Kozy mleczne dodatkowo dostają 1 małą łyżeczkę kredy pastewnej dziennie. Do kupienia w każdym sklepie budowlanym, duży wór za ok. 10zł. więc żadne pieniądze. Można kupić mniejsze opakowanie, ale to u weterynarza mniejsze będą dostępne. Osobiście nie dawała bym kozie ludzkich witamin, bo one są dla ludzi, a nie dla kóz.
No i nie wiem czy koza ma lizawkę, ale jak nie, to kupiła bym. Przynajmniej tą podstawową, białą. Moje mają białą i różową, bo zielonej nie mogę dostać w mojej okolicy.
Gospodarz6
#2274706 25.04.2016 12:37:35
Ostrożnie z zieloną/seledynową, ma miedź!
Nicole_Cherry
Lokalizacja: Mazowsze
#2274730 25.04.2016 13:24:12
    Ostry pisze:

    Na pewno takim troskliwe karmienie nie zaszkodzi. Myślę, że przed rozwiązaniem byłaś podobnie troskliwa więc kózka szoku zmiany karmy nie dozna. Preparaty wapniowe zawsze są polecane przy wykotach - polecane nie znaczy konieczne. Uważam, że witaminy dostarczasz w warzywach wystarczająco, popatrz, że w przyrodzie kozy zyją w trudnych górskich warunkach gdzie trawa jest licha i o witaminki znacznie trudniej. Natomiast nie najlepiej że kozlaki karmisz butelką. U niektórych kóz wymiona ciągną się prawie po ziemi. Doradzałbym cierpliwie wkładać wymię do pyska , az kożlaki nauczą się je samodzielnie brać. Z poczatku duzo roboty, ale potem nic nie robisz i nie musisz uważać. Karmienie na żądanie jest na pewno lepsze niż butelka nawet ycznie podawana. Ale jak nie ma wyboru to i tak trzeba. Powodzenia
tez nie jestem zwolenniczka nadmiernego suplementowania jednak...W przyrodzie kozy w naturalny sposob maja dostep do witaminek, mlodych pedow, ziol itp. W warunkach gospodarstw nie zawsze jest to osiagalne. U mnie zwierzeta pomimo naprawde duzego i zroznicowanego wybiegu maja staly dostep do rozowej lizawki a "salatke" czyli miks warzywno-owocowy przesypuje po wierchu kreda pastewna.
Ostry poziom 3
#2274744 25.04.2016 14:10:58
    Nicole_Cherry pisze:

    tez nie jestem zwolenniczka nadmiernego suplementowania jednak...W przyrodzie kozy w naturalny sposob maja dostep do witaminek, mlodych pedow, ziol itp. W warunkach gospodarstw nie zawsze jest to osiagalne. U mnie zwierzeta pomimo naprawde duzego i zroznicowanego wybiegu maja staly dostep do rozowej lizawki a "salatke" czyli miks warzywno-owocowy przesypuje po wierchu kreda pastewna.

I też dobrze. U mnie kozy łażą gdzie chcą bo wokoło tylko lasy i łaki. W ogóle ich nie zamykam, jak pada to wracają do stajni, albo łażą po lesie stąd moje takie a nie inne doświadczenia. Na 100% warzywka i kreda są ok. Jakby im to szkodziło to pewno po prostu by nie zjadły. Szczęśliwe zwierzęta daja dobre mleko wesoły
LadyM. poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Podkarpacie
#2274778 25.04.2016 15:19:33
Gospodarz, właśnie dlatego, że ma miedź to jest najbardziej wskazana dla kóz. Bardziej niż czerwona. Nie wolno jej dawac OWCOM. Miedzi w glebie brakuje. Brakuje więc we wszystkim co na tej glebie wyrosło. Zboża się zasila preparatami mikroelementoowymi zawierającymi miedź. Ale raczej pszenice, bo kto zasila czymkolwiek owies, a on właśnie jest podstawa żywienia kóz.
Istnieje tez bardzo duży niedobór selenu w glebie i zaleca się suplementowac bydło selenem (wpływa to między innymi na rozród)
Niestety, lizawka ma albo selen, albo miedź.
Gospodarz6
#2274983 25.04.2016 22:25:46
    LadyM. pisze:

    Gospodarz, właśnie dlatego, że ma miedź to jest najbardziej wskazana dla kóz. Bardziej niż czerwona. Nie wolno jej dawac OWCOM. Miedzi w glebie brakuje. Brakuje więc we wszystkim co na tej glebie wyrosło. Zboża się zasila preparatami mikroelementoowymi zawierającymi miedź. Ale raczej pszenice, bo kto zasila czymkolwiek owies, a on właśnie jest podstawa żywienia kóz.
    Istnieje tez bardzo duży niedobór selenu w glebie i zaleca się suplementowac bydło selenem (wpływa to między innymi na rozród)
    Niestety, lizawka ma albo selen, albo miedź.


O lizawkach solnych z Kłodawy wszystko pod tym linkiem: http://rolnictwo.com.pl/lizawki-solne-kopalnia-soli-klodawa-sa,43.html
W glebach na terenie Lubuskiego brakuje magnezu i dlatego przede wszystkim stosuję lizawki MULTI-LISAL SE a LIZAL sporadycznie. Miałem kostkę LISAL M dla koni i dałem ją kozom, ale nie smakowała im. Gdy, nie pamiętam już źródła, przeczytałem że nadmiar miedzi może doprowadzić do upadku kozy, zabrałem im tą lizawkę. Może przesadziłem, nie wiem.
Pozdrawiam
Grubcia poziom 3
#5566203 06.08.2020 01:44:27
Czy jak koza ma lizawke to po wykocie dawać coś oprócz wapna trzeba?
monia8366 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Częstochowa
#5569266 06.08.2020 11:13:23
Witaminy powinny dostawać cały okres ciąży u kozy tak by nie było braków. Wapno jest bardzo ważnym składnikiem więc powinna dostawać codziennie w odpowiedniej dawce. Po wykocie podaj maluszkom selen+e w zastrzyku.



http://powr-t.blogspot.com/
Reklama



Grubcia poziom 3
#5573135 06.08.2020 21:53:24
A witaminy w jakiej formie jakby dodawać jakieś w proszku czy jakie?
monia8366 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Częstochowa
#5573327 06.08.2020 22:28:52
ja mogę doradzić te które ja podaję , po jednej tabletce dziennie tu masz link https://allegro.pl/oferta/mikita-eqvital-witaminy-pasza-dla-koni-zrebiat-1kg-7162133614
są dla koni ale sprawdziłam dawki i jednak tabletka jest dobrze zbilansowana dla kozy i są wyjątkowo dla nich smaczne jedzą jak cukierka



http://powr-t.blogspot.com/
Czy podawać witaminy i wapno po wykrocie
T#438185
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!