Moja koza okocila sie w piatek po poludniu i ma dwa mlode,brata i i siostre. Siostra rodzila sie druga i byla slabsza od koziolka. Trzeba bylo o nia dbac ale nie zapominajac rowniez o koziolku. Do tej pory koziolek byl wiekszy silniejszy i hasal jak szalony, ale dzis co zobaczYlem to sie zdziwilem. Koziolek lezy trzesie sie i glos ma strasznie skrzeczacy,nie ma sily sam wstac a jak sie go podniesie to nawet glowa mu opada a i jezyk ma na wierzu czasem, jest strasznie wycienczony. Ktos cos doradzi ?
Ja radzę wezwać weterynarza, bo to może być wszystko. Sprawdź czy nie ma gorączki, (termometr do odbytu), czy był ostatnio na dworze, mógł się przeziębić. Czy kaszle?
Wracając do tematu zapobiegawczo co podać młodym kózkom by nic im nie było. Pytam zapobiegawczo by nie powtórzyła się sytuacja z sprzed roku. Ponieważ dwie kozy czeka poród w najbliższych dniach. jakieś leki przeciwgorączkowe czy coś innego, poprostu co podajecie młodym kozom po urodzeniu zapobiegawczo lub gdy są osłabione.
Rover, to chyba średni pomysł żeby zapobiegawczo podawać leki na gorączkę koźlęta po porodzie pod cyca i ma być okej. a jak widzisz że coś nie gra to zaraz wzywaj weta a nie podawaj coś na własną rękę, bo to maleństwa i można szybko krzywdę zrobić.
Mój koziołek dziś kończy 12dni. Urodziła go 10letnia koza która została podrzucona. Po porodzie bo była parka dziewczynkę koza zabiła a małemu koziołkowi nie dawała pić mleka. Przez co mały opadł z sił i prawie uparł. Zdążyłam w ostatniej chwili i uratowałm małego. Ale teraz jest problem bo mały ma słabe tylne kończyny. Ma podawane witaminy dużo je przybiera na wadze ale martwia mnie te nogi które niby mają te mięśnie ale bardzo słabe na których mały długo stać nie może i do tego gorączkuje . I moje pytanie brzmi co mu może być bo mojemu wet już skończyły się myśli a oboje widzimy że mały walczy o życie ale te mięśnie są słabe
Jeśli po starej kozie to wada genetyczna lub jakaś choroba. Jeśli matka tego koziołka była zarobaczona to mogło to spowodować u młodych jakieś zatrucia lub wady rozwojowe. Jeśli koza nie karmi młodych lub je odrzuca to zawsze jest oznaką że jest coś nie tak.
Ogólnie to ona ma tak bardzo razdojone strzyki że nie idzie rozpoznać w którym miejscu się rozpoczynają. Więc małe nie mogło poradzić sobie z tak dużym strzykiem i musiałam go pod inna koze dać i ta karmi go normalnie tyle że mały ma słabe nogi z tylu tu tkwi problem. Przez pierwsze 2doby mały łatał jak szalony a na 3 dzień opadł tak z sił że do tej pory ma problemy właśnie z tylnymi nogami. Wstać uni tylko długo na nich chodzic nie może one tak jakby sztywne były