Kozolin2 forum o…

Ziołowy antybiotyk dla kóz
T#417502
Facebook
Reklama



romaszka poziom 2
Lokalizacja: Wola Uhruska
#2068433 15.03.2015 18:25:59
Dzisiaj jedna z naszych kóz ( pierworódka) urodziła dwa martwe koziołki, poród był bardzo ciężki, koza bardzo się męczyła, po porodzie miała sparaliżowane tylne nogi. Oczywiście, jak to w życiu bywa, stało się to w niedziele, weterynarza nie ma, jutro też nie będzie bo gdzieś wyjeżdża :-(
Założyłam rękawicę lateksowe, oczyściłam drogi rodne na ile potrafiłam (zapach był nie ładny, lekko gnilny), potem przepłukałam (duża irygacja strzykawką z wężykiem) mocniejszym roztworem nadmanganian potasu, no oczywiście napoiliśmy ją ciepła wodą z przegotowanym cukrem, zdoiliśmy it.d. Po tych zabiegach Strzałka jako-tako stanęła na nogach z naszą pomocą.

Ale chodzi o to, że nadal jest bardzo słaba, ma gorączkę, moim skromnym zdaniem potrzebuje antybiotyku ale, ponieważ, od jakiegoś czasu zrezygnowaliśmy z wszystkich środków leczniczych typowo farmaceutycznych a weta na horyzoncie nie ma, nie mam w apteczce nic co by nawet pachniało antybiotykiem. Stąd pytanie: co mogę podać kozie zamiast antybiotyku? Jakieś zioła, olejki, przyprawy, warzywa??!! Proszę o pomoc. Kózka ma na podziw dużo mleka, wyhodowaliśmy ją od maleńkiego, szkoda by było stracić.




Pozdrawiam. Ałła.
jacek poziom 3
Lokalizacja: Zborowice małopolskie
#2068443 15.03.2015 18:32:58
Naturalnym antybiotykiem jest i był czosnek , robiłem wywar dla królików, ale z kozami nie wiem jak jest.Dla królików wrzucałem ząbek czosnku do 1litra wody i zaparzałem. Po ostygnięciu dawałem królikom do poidełek.Zaznaczam że nie próbowałem tego na kozach i nie wiem jak zareaguje.
romaszka poziom 2
Lokalizacja: Wola Uhruska
#2068445 15.03.2015 18:35:49
Dzięki, Jacku, zaczekamy co inni koźlarzy-zielarzy powiedzą wesoły



Pozdrawiam. Ałła.
jola1979 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#2068497 15.03.2015 19:25:24
Ja na stany zapalne u kóz stosuję wywar z ziela ostrożenia.
Aczkolwiek według mnie antybiotyk w tym przypadku byłby wskazany.
Leosia poziom 5
#2068509 15.03.2015 19:35:20
Sytuacja jest chyba zbyt poważna na zioła... Nawet w certyfikowanych ekologicznych gospodarstwach podanie antybiotyku w sytuacji ratowania życia jest dozwolone.

Kora wierzby białej zbija gorączkę, wrotycz oczszcza macicę( powoduje skurcze, jest również przeciwzapalnym sterydem, w nadmiarze toksyczna) , rumianek i szałwia( podana do paszczy zmniejsza laktację) dobre do płukanek. Napar z krwawnika do picia nie zawadzi. Szukałabym weta. z antybiotykiem. Powodzenia
PatiB poziom 5
#2068513 15.03.2015 19:38:51
szukać weta moim zdaniem szkoda kózki.
LadyM. poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Podkarpacie
#2068518 15.03.2015 19:44:22
Czosnek dawał zIELONY kRUK, KOZOM NA ODROBACZANIE, W ILOŚCIACH DUŻYCH.

Ja dawałam profilaktycznie ząbek-dwa. Ale nie każda koza zje czosnek z ręki. U mnie 2 jedzą, trzecia nie tknie.

Środkiem w pewnym sensie przeciwzapalnym jest tez kora wierzby, ale nie wiem, czy w tym przypadku da się zastosować, bo słaba koza nie będzie chciała korować wierzby.
Leosia poziom 5
#2068522 15.03.2015 19:48:14
Trzeba odrąbać kawałek kory i zmielić lub utrzeć, zalać wrzątkiem i podać kozie.
WildBirdPark poziom 4
Lokalizacja: Warszawa
#2068525 15.03.2015 19:50:00
    jacek pisze:

    Naturalnym antybiotykiem jest i był czosnek , robiłem wywar dla królików, ale z kozami nie wiem jak jest.Dla królików wrzucałem ząbek czosnku do 1litra wody i zaparzałem. Po ostygnięciu dawałem królikom do poidełek.Zaznaczam że nie próbowałem tego na kozach i nie wiem jak zareaguje.


Czosnku sie nie zaparza oczko traci on wtedy swoje właściwości wiec podajesz królikom czosnkowa wodę. Ja swoim zwierzętom wyciskam czosnek przez praskę do letniej wody i daje do picia. Z czosnkiem jest jak z miodem - powyżej 40-50*C jałowieje i traci większość właściwości. Dlatego czosnek i miód zawsze dodajemy do wody zimnej/letniej.
biogrod poziom 2
#2068573 15.03.2015 20:28:47
Z czosnkiem spoko ale nie chiński. bo nic nie ma zdrowego a wręcz przeciwnie szkodzi. Sądzę że weterynarza wezwać ale z doświadczenia wiem, że jak koza zachoruje ma 50% szans czyli przeżyje albo nie.Ja na wszystko stosuje EM-y, mój znajomy nawet przy poronieniach roztworem z EM-ów robił irygacje owcom. Siemię lniane mielone zaparz i po ostygnięciu podaj dla wzmocnienia.
Reklama



monia8366 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Częstochowa
#2068609 15.03.2015 21:11:34
Czytałam kiedyś że owcom robi sie płukankę domaciczną z jaskóczego ziela po komplikacjach porodowych. Zaprzyć kilka listków i wlewać szczykawką do dróg rodnych ( letni napar) . Tym bardziej że teraz już puszcza to ziele zielone. Antybiotyk jest bardzo wskazany ale naturalnymi środkami także można się wspierać. Najwazniejsze by zbić gorączkę, kora wierzby białej powinna pomóc.



http://powr-t.blogspot.com/
romaszka poziom 2
Lokalizacja: Wola Uhruska
Ilość edycji wpisu: 1
#2068641 15.03.2015 21:38:39
No więc, zdaje relacje :-) Zrobiłam jeszcze raz płukankę dróg rodnych, ostrożnie podsunęłam pod pysk wrotycz suszony, matko! chrupała go aż mlaskała, zjadła ze dwie garści (moich oczywiście wesoły ) więcej nie dawałam bo się bałam przedobrzyć, zmieszałam owies z garścią rumianku i tez zjadła, na koniec napoiłam ją świeżym ciepłym mlekiem wymieszanym z kurkumą, której nie żałowałam. Fuch, na moje oko kózka czuje się lepiej, może jeszcze nie jest tak żwawa jak wcześniej, była bardzo żywiołowa, ale już nie ciągnie tak tylnych nóg i śluz z pochwy już jest jasno różowy, nie jestem lekarzem ale wydaję mi się, że jest poprawa. Jutro powtórka wszystkich zabiegów i leków tylko dodam jeszcze gałązki z wierzby, bo teraz już ciemno a dzień mieliśmy baardzoo długi! Aha, jeszcze dam siemienia lnianego i soku z brzozy, Basia z forum zielarskiego, doradziła jeszcze gałązki czeremchy i trzmieliny, chmm... czeremchę już wyczaiłam gdzie rośnie ale trzmielina? kurcze, nie bardzo wiem jak wygląda ale popytam sąsiadów, może podpowiedzą.

wpis edytowany 15.03.2015 21:40:08



Pozdrawiam. Ałła.
LadyM. poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Podkarpacie
#2068644 15.03.2015 21:41:22
Kory raczej nie -odrąbać, bo nie używa się do celów leczniczych tej starej kory z głównego pnia wierzby, lecz soczystą korę z pędów 2-3 letnich. I właśnie teraz się ją zbiera, jak wierzba zaczyna soki puszczać.

Kora wierzby ma działanie przeciwzapalne tak jak aspiryna (wierznba - salicylany, aspiryna -kwas acetylosalicylowy) - czyli nie jakieś radykalne. Ale wspomagające na pewno.
kucharek12
#2069105 16.03.2015 16:52:49
    LadyM. pisze:

    Kory raczej nie -odrąbać, bo nie używa się do celów leczniczych tej starej kory z głównego pnia wierzby, lecz soczystą korę z pędów 2-3 letnich. I właśnie teraz się ją zbiera, jak wierzba zaczyna soki puszczać.

    Kora wierzby ma działanie przeciwzapalne tak jak aspiryna (wierznba - salicylany, aspiryna -kwas acetylosalicylowy) - czyli nie jakieś radykalne. Ale wspomagające na pewno.
kucharek12
#2069121 16.03.2015 16:59:51
Pamiętajcie tylko żeby tych ziół nie zrywać w pełni księżyca,bo będą diabła warte.w Jestem tu nowa ,witam wszystkich bardzo serdecznie.
wchelminiak poziom 4
Lokalizacja: Czarnków --> Gajewo
#2069159 16.03.2015 17:54:51
Pokrzywa ponad wszystko i czosnek!



Waleria

www.pracowniarw.blogspot.com
jacek poziom 3
Lokalizacja: Zborowice małopolskie
#2069177 16.03.2015 18:21:44
Ktoś pisał że czosnek zaparzony traci swe właściwości i się nie nadaje.Nie jestem broń boże wszystkowiedzący ani zielarzem ale przecież do dziś stosujemy mleko z czosnkiem i miodem na różne dolegliwości gardłowe.
jacek poziom 3
Lokalizacja: Zborowice małopolskie
#2069185 16.03.2015 18:30:17
Dodam jeszcze że drugim naturalnym antybiotykiem jest chrzan.Starty i wymieszany z paszą podawany naprzemiennie z czosnkiem.oczko
romaszka poziom 2
Lokalizacja: Wola Uhruska
#2069212 16.03.2015 18:57:13
Wszystko zrobiłam/dałam o czym pisaliście oprócz pokrzywy, wstyd powiedzieć, mam tyle specyfików ziołowych na stanie a pokrzywy, niestety, nie mam. Ale obiecuję, że w tym roku się poprawię zawstydzony
Jedynie, czego nie chciała jeść Strzałka, to niestety czosnek. Reszta kóz, czyli sztuk 19 + cap schrupały po dużym ząbku czosnku z przyjemnością. Strzałce natomiast, roztarłam kilka ząbków i wymieszałam z ciepłym mlekiem, piła bez entuzjazmu ale jakoś wypiła.
Płukanie dróg rodnych robiłam dzisiaj bardzo delikatnie, raczej płytko tylko pochwa, ponieważ ma tam wszystko opuchnięte i widzę, że ją boli każdy głębszy dotyk.
Jest jeszcze niemrawa, czasami stęka ale myślę ... mam taką nadzieje, że wydobrzeje.
Aha jeszcze dawałam jej sok z brzozy do picia, wypiła dość sporo. Na razie tyle zakręcony Ale jak ktoś ma jeszcze jakieś pomysły lub wiedzę nabytą połączoną z doświadczeniem, chętnie skorzystam.



Pozdrawiam. Ałła.
jola1979 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#2069239 16.03.2015 19:28:17
Nie żebym była "fanatyczką antybiotyków",czy jakichkolwiek innych leków,ale według mnie antybiotyk osłonowy na macicę byłby wskazany.
Reklama



Ziołowy antybiotyk dla kóz
T#417502
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!