Kozolin2 forum o…

biegunka u koźląt
T#414885
Facebook
Reklama



kozamalina poziom 1
#2043863 12.02.2015 20:02:36
Witam. jestem nowa na forum. Mam kłopot z kózką,która urodziła się około doby temu. Wydaliła smółkę,ale to raczej paskudna biegunka. Teraz leży osowiała. Co mogę dla niej zrobić. Dodam tylko,że z jej braciszkiem jest wszystko o.k.Mogę liczyć na szybką odpowiedź? Z góry dzięki.
biogrod poziom 2
#2043872 12.02.2015 20:23:41
Biegunka u takiego maluszka może doprowadzić szybko do śmierci. Jak masz dobrego weta to jedź jutro. Znajomy małym jagniętom podawał PECTOLIT PLUS dla cielaków z dobrym rezultatem. Można go kupić w sklepie z paszami.
kozamalina poziom 1
#2043920 12.02.2015 21:18:53
Dzięki. Wet w mojej okolicy,który wie co to koza, to prawdziwy skarb.A ten "mój skarb" chory od kilku dni. Jutro pierwsza pomoc w sklepie paszowym. A jeszcze koza-matka szaleje. Bodzie obydwa koźlaki,nie pozwala dojść do cyca.
Mogła jej się nie spodobać biegunka maluszka?
Lhuna poziom 4
Lokalizacja: Wrocław/Oborniki Śląskie
#2043958 12.02.2015 22:05:06
KOzamalina, witaj.
Ja nie jestem ekspertką ale przytrzymałabym matkę żeby małe mogły się napić. Wcześniej bym sprawdziła, czy nie ma problemu z wymieniem. Jesli twarde, gorące to zdoiłabym na tyle, żeby małe mogły złapać.
Przy biegunce najgorsze jest odwodnienie, a co może byc dla takich malców lepszego od mleka matki?
( Zwłaszcza w tym momencie, kiedy nie masz weta itd)

Zaraz Ci pewnie mądrzejsi ode mnie doradzą, na szczęście, więc może uzupełnij swój opis, czy to małe w ogóle pije od matki.
Życzę powodzenia.
kozamalina poziom 1
#2044006 12.02.2015 22:55:16
Maluchy normalnie piły do czasu jak kózka dostała biegunki. Pierwsza rzecz jaką zrobiłam to sprawdzenie wymienia. Jest o.k. A z wetem naprawdę trudno. Dzwoniłam do innego z okolicy to wprost mi powiedział,że do jednej kozy i to jeszcze takiej kilkugodzinnej, to mu się nie opłaca przyjechać.Lepiej dać w łeb i po sprawie.Mój Pan doktor będzie osiągalny dopiero około wtorku.Szukam porady tak w ramach pierwszej pomocy. To moje pierwsze wykoty u kóz więc może zbytnio panikuję.
biogrod poziom 2
#2044023 12.02.2015 23:35:12
Jak matka odgania tę z biegunką to może lepiej zabierz ją od niej bo albo zrobi jej krzywdę albo to drugie może też odtrącić. U mnie jeśli koza odtrącała młode z reguły prędzej czy później zdechło. Jeśli jest coś nie tak to pewnie to wyczuwa. Biegunkę może powodować też przekarmienie choć to mało prawdopodobne.. albo jakiś uraz mechaniczny. Co do weta jak nie masz zaufania to nie wzywaj bo pewnie nic nie pomoże , w ciemno jej coś poda a możliwe , że zaszkodzi. Bierz do domu jak Ci zależy.
jola1979 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#2044132 13.02.2015 09:56:28
Zgadzam się z biogrod podałabym Pectolit Plus.
    kozamalina pisze:

    Dzięki. Wet w mojej okolicy,który wie co to koza, to prawdziwy skarb.A ten "mój skarb" chory od kilku dni. Jutro pierwsza pomoc w sklepie paszowym. A jeszcze koza-matka szaleje. Bodzie obydwa koźlaki,nie pozwala dojść do cyca.
    Mogła jej się nie spodobać biegunka maluszka?

Bodzie oba koźlaki,ja bym się nad tym też zastanowiła.To,że bodzie kózkę z biegunką,to może tak jak pisze biogrod wyczuwa,że coś z nią nie tak.No,ale ona bodzie też koziołka.
Może koza matka ma stan zapalny "ukryty".No,a co matka dostaje do jedzenia?
Nie zawsze wszystkie koźlaki jednocześnie reagują biegunką na "matki jedzenie".
Najpierw "odchorowują"te słabsze.
Jeśli koźlak ma 2-3dni biegunkę,to powinien dostać kroplówkę "na odwodnienie".No,a Pectolit podałaś?
Skoro są problemy natury "pokarmowej"to po 2-3podaniach Pectolit pomaga,jeśli nie zatrzyma biegunki to już coś poważniejszego jest.
jurand poziom 2
#2044142 13.02.2015 10:24:02
witam , powiedzcie od czego dokładnie jest ten pectolit? Ja miałem podobny problem z kózką po wycieleniu biegunka i dość intensywny smród ,nie pomogły żadne własne patenty ,przy wizycie naprawdę dobrej weterynarz okazało się ,że to kokcydioza .Dziś naprawdę nie pamiętam co podała (matce i młodej) rano a wieczorem kózka doiła już sama .Jedynie sierść była brudna kilka tygodni mimo, że myłem według wskazań mojej Pani doktor aby nie namnażać ,,kokcydiów,,.Tak czy inaczej radzę aby ktoś to zbadał.Poza tym nie skomentuję propozycji.... bicia w łeb.
jurand poziom 2
#2044208 13.02.2015 12:52:21
chodzi o zaburzenia trawienia ,a jeśli są to bakterie czy inny tyfus to obawiam się że to może być za mało .kozamalina a powiesz czy są jakieś zmiany z kożlętami?
kozamalina poziom 1
#2045607 15.02.2015 19:36:02
Witam. Dopiero dzisiaj mam chwilę żeby odwiedzić forum. Koźlę żyje i ma się dobrze a nawet super. Koza-mama trochę mniej szaleje. Karmi tylko to "chore" maleństwo. A na marginesie, to nie wiem jak się przyglądałam,że zobaczyłam,że to kózka? No cóż...blondynkaeh Okazało się,że to koziołek. Braciszek malucha ciągnie z butli i kozuchę z doskoku.
Ale od początku...12-go kiedy pisałam pierwszy raz z maluchem było nieciekawie.Obydwa koźlaki nie jadły już od dobrych 8-9 godzin.Przed północą nakarmiłam je z butli. 13-go około 6 rano dostały kolejną flaszkę. Chory malec wyglądał odrobinkę lepiej,a ja w te pędy do miasta po "lekarstwo". Po powrocie ok. 12godz. chciałam podać miksturę,ale koźlę nie chciało jeść. Walczyłam z nim o każdą kroplę. Niestety nieskutecznie. Pomyślałam,że to była chwilowa poprawa, a teraz maluch odchodzi. Nakarmiłam drugiego i czekałam na koniec. płacze Wróciłam do domu...zadzwoniłam do weta. Niech się maleństwo nie męczy dłużej. Mój wet nie mógł,(chory)ale powiedział,że zadzwoni do znajomego, który przyjedzie. Minęła może godzina kiedy wróciłam do kóz. Zaglądam do boksu z chorym maluchem a tam...mały przy cycu!!!jęzor No to już wiedziałam dlaczego nie chciał butli z lekarstwem. Wet przyjechał, zdziwiony a jakże lol Malucha obejrzał i gdyby coś nie tak to dzwonić. No,ale chyba wszystko o.k. bo dzisiaj ancymony po koziarni goniłam jęzor Pytałam weta skąd ta sraczka,ale nie wie.Może to przez poród,że mniejszy...W każdym bądź razie raczej nie od paszy i nie wirus bo pozostałe kózki,które się urodziły wcześniej są zdrowe.

P.S.Jurand- bić w łeb zaproponował Pan weterynarz do którego dzwoniłam...kij mu w oko.Do dziadygi już wiem,że nie ma po co dzwonić w razie gdyby mój wet nie mógł.
Reklama



karolina23
#2419768 22.04.2017 18:09:26
Witam! Nie mam w okolicy weta co by mi pomógł a moja 3 tygodniowa kózka dostała biegunki i jest już ledwo żywa, jak mam jej sama pomóc?
Mati10 poziom 4
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie
#2419914 22.04.2017 23:53:38
Jeśli jest już ledwie żywa to i tak podstawa to lek Wet i kroplówka. Piję cokolwiek? Chodzi na wypasie? Jak długo trwa biegunka?
LadyM. poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Podkarpacie
#2419957 23.04.2017 08:57:27
Na biegunkę u koźlęcia reaguje się natychmiast, tak jak na biegunkę u niemowlaka, bo bardzo szybko dochodzi do odwodnienia i "do widzenia".

Napisałaś w sobotę wieczorem, dziś niedziela. Pewnie nic przeciwbiegunkowego nie masz w domu i żaden gabinet weterynaryjny nie jest dziś otwarty. Do jutra może już być pozamiatane.

Ja bym w takiej sytuacji poszukała jakiejś czynnej dziś apteki i kupiła jakiś środek na biegunkę dla niemowląt ludzkich oraz glukozę i strzykawkę, niedużą. Podałabym zgodnie z zaleceniem dla niemowlęcia oraz poić co chwilę. Woda z glukozą, albo kawą zbożową z glukozą.

Chyba, że masz w domu szczaw koński inaczej kobylak czy tatarczuch - napar z tego szczawiu. (Ja sypię garstkę na litr wrzącej wody, wyłączam gaz i zostawiam pod pokrywka na 15 min. Potem ostudzić, przecedzić i podawać do picia)Zwykle 2-3 razy dziennie po pół szklanki sprawę załatwia. Inne domowe środki przy ostrej biegunce są nieskuteczne niestety.
karolina23
#2420187 23.04.2017 19:21:44
Nie udało mi się jej uratować, ale dzięki waszych podpowiedzi, jak zdarzy mi się taka sytuacja to mam nadzieję że uda mi się koźlę uratować. Czekając na odpowiedź podałam jej rozpuszczoną w pół szklanki smectę wieczorem jak już była słabsza ale to nie pomogło to na drugi dzień rano podałam jej rozpuszczony węgiel leczniczy ale to chyba było za mało i też nie pomogło.

Podalibyście węgiel leczniczy? Jak tak to jaką dawkę na jeden raz i jak często?
LadyM. poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Podkarpacie
#2420204 23.04.2017 19:43:56
Węgiel leczniczy jest środkiem takim sobie.Nie mam przekonania do niego. Ilekroć stosowałam efekt był jedynie ten, że kupa zmieniała kolor z żółtego na czarny.
Smecta też jest środkiem takim sobie. I nie wiem, czy można ją stosować u zwierząt, bo nie wszystkie ludzkie leki można. Lepsze od niej są tabletki Stoperan lub Nifuroksazyd, ale to dla ludzi.

Dobrym sprawdzonym środkiem jest Pectolit Plus. Należy go zawsze mieć w "koziej" apteczce. Można kupić u weta, można internetem.

A z "domowych" środków tak jak pisałam wcześniej -nasiona końskiego szczawiu, regionalnie zwanego kobylakiem albo tatarczuchem. Zbiera się późnym latem już suche nasiona. Ja mam zawsze zapas. Stosuję z powodzeniem u ludzi i kóz.I nawet nie sięgam po żadne tabletki, bo tatarczuch jest 100% skuteczny.

Wspomagająco można podawać kawę zbożową , napar oczywiście. Ale to nie może być żadna inka czy anatol tylko zwykła poczciwa Dobrzynka. Tyle, że żadna kawa sama z siebie sprawy nie załatwi. Kawa zbożowa zawiera m.in. błonnik i na tym polega jej pomocnicze działanie.
Niektórzy tu na forum sugerują tez napar z kory dębu, ale ja podejrzewam, że ten pewnie ma jakiś cierpki smak, bo kora dębu zawiera dużo garbników, natomiast napar ze szczawiu jest obojętny smakowo i zupełnie do przełknięcia.

Przy biegunce ważne jest pojenie, zwierzęta schodzą z powodu odwodnienia.
mikser poziom 3
Lokalizacja: Skierniewice
#2420217 23.04.2017 20:14:18
Ja jak moje mają jakieś problemy z trawieniem lub się przejedzą podaję piołun suszony. Działa już po kilkunastu minutach aż widać i słychać jak pobudza trawienie.
LadyM. poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Podkarpacie
#2420220 23.04.2017 20:16:35
Mikser, ja uważam, że na pobudzenie trawienia ewentualnie piołun można. Ale jak wiesz zapewne, z piołunem trzeba ostroznie, bo to trucizna. Ale na biegunke bym piołunu nie dawała.
mikser poziom 3
Lokalizacja: Skierniewice
#2420231 23.04.2017 20:31:37
Kozy instynktownie wiedzą ile mogą go zjeść, czasem sam się dziwię jak one mogą go zjeść nawet szklankę. Młode nie chcą go wcale do czasu gdy skończą pić mleko. Co ciekawe koza po spożyciu piołunu daje słodsze mleko niż normalnie. Co do szczawiu końskiego jest zjadany nawet przez miesięczne koźlaki, czyli im pomaga.
koziebrody poziom 5
Lokalizacja: Kalwaria Zebrzydowska
#2420261 23.04.2017 22:11:22
My podajemy antybiotyk Sul-Tridin 1 ml na 16 kg.raz dziennie przez trzy dni.Dosyć się sprawdza.
LadyM. poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Podkarpacie
#2420317 24.04.2017 08:09:59
No tak, ale do podania antybiotyku trzeba konsultacji z wetem i on musi wypisać. No i raczej nie wypisują antybiotyków, nie zdarzyło mi się, choć z biegunką miałam do czynienia najwyżej 3 razy u siebie w ciągu 5 lat

Ty jesteś prawdopodobnie w tej komfortowej sytuacji, że masz stałego weta i nawet, jak nie leci do konkretnego przypadku, to lek masz pod ręką. Oraz umiesz robić zastrzyki.

Swoją droga, powinny być jakieś takie podstwowe kursa dla posiadaczy zwierząt -jak zrobić zastrzyk itepe. Chociaż może to tylko trzeba się odważyc.
Reklama



biegunka u koźląt
T#414885
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!