Kozolin2 forum o…

żelfix- y i takie tam
T#389390
Facebook
Reklama



Lhuna poziom 4
Lokalizacja: Wrocław/Oborniki Śląskie
#1902648 28.07.2014 12:28:53
Wiecie co, trzymam słoik z otwartym dżemem (dzieci nie zdążyły zjeść i wyjechały, miałam go wylać, ale jak sobie przypomniałam po dwóch dniach, to mnie zaciekawił)już trzeci tydzień na zlewie, ot tak z ciekawości.
NIC się go nie ima.
Wciąż pachnie pięknie, ani śladu kiśnięcia, pleśni.
Słoik otwarty na oścież, stoi pod kranem, czyli kapię do niego różnościami pewnie 300 razy dziennie.
To wspaniałe, prawda?
Jak trwałe przetwory można w domu uzyskać

chory
annorl1 poziom 5
Lokalizacja: Podkarpacie
#1902663 28.07.2014 12:52:20
u mnie dżemy po kilku dniach od otwarcia, trzymane w lodówce i zakręcone mają już kożuszek :/
kiedyś kupiłam dżem w sklepie, że tak powiem z wyższej półki i konfiturę, po otwarciu wytrzymała w lodówce prawie miesiąc. nic się jej nie działo, ale dla własnego bezpieczeństwa wywaliłam resztki jęzor
a z ciekawości, jak tak leży sobie ten dżem otwarty przy zlewie to nie lecą Ci do niego owocówki? u mnie wystarczyło by kilka godzin żeby tak sobie poleżał zapomniany i potem przez kilka kolejnych dni nie mogła bym wytępić tych cholernic diabeł
kozahela poziom 1
#1902685 28.07.2014 13:11:25
No daje do myślenia.... Ciekawostką są również mieszanki sałat (lodowa, rukola itp.) które w lodówce wytrzymują piękne ponad tydzień. Że też moja z ogródka po paru godzinach jest już zwiędnięta....;-)
Leosia poziom 5
#1902732 28.07.2014 13:48:04
o losie garbaty!!! u mnie za szybko wszystko znika, nie zaobserwowałam takiej anomalii...
Lhuna poziom 4
Lokalizacja: Wrocław/Oborniki Śląskie
#1902809 28.07.2014 15:19:10
Nic nie ma . Owocówki pojawiają się na chwilkę przy "kompoście" ale jak go wyniosę, to znikają.
Dlatego w zasadzie przeoczyłam ten słoik..Teraz trzymam z ciekawości.
To była mieszanka resztek owoców do której dodałam (do wagi) banana, niestety gotowało się 3 godziny nie 3 min. bo zapomniałam, może to w cudowny sposób przedłużyło trwałość.
W sumie cieszę się bardzo, że dzieci nie zjadły wesoły

Przypomniało mi się, miałam takiego kolegę, pokazał mi zakręcony słoik na parapecie wesołyz jakims glutem w srodku, twierdził, że od kilku lat hoduje sobie "przyjaciela".
LadyM. poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Podkarpacie
#1903012 28.07.2014 18:24:21
No, dobrze, ale co tam wtryniłaś oprócz owoców i cukru?

Jeżeli nic, to długie smażenie MOGŁO zrobic robotę. Zauważ/przypomnij sobie może, że dawniej żadnych dodatków nie stosowano. A domowe powidła i marmolady trzymane były w kamiennych słojach przykrytych jedynie pergaminem.

Ja sama swoje pierwsze galaretki (na surowo, z jabłek lub porzeczek) robiłam w słoiczkach pod celofanem, który był moczony, naciągany i zawiązywany szpagatem.
Lhuna poziom 4
Lokalizacja: Wrocław/Oborniki Śląskie
#1903670 29.07.2014 12:07:12
Cukier 3:1, subst.konserwująca : sorbinian potasu.
Dalej ładnie pachnie. Spróbowałabym, czy smak się zmienił, ale utopiła
się ćma i kończę eksperyment.

LadyM. poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Podkarpacie
#1904047 29.07.2014 18:19:32
Lhuno, i tak przeciez pasteryzujesz. To na jaką broszkę ten sorbinian. Ja używam zwykłego cukru i pektyny. Mniemam, że taniej wychodzi, choć może mi się zdaje.
Pektowin ją robił, w Jaśle zresztą. No, ale padł bo musiał, jeszcze "komunistyczna" firma to była, że i tak się przez 25 lat przeobrażeń ostała. Wziął to ktoś inny i tez robi pektynę. Sprzedają to w takim prostackim paputku z papieru pakowego. I jest mocniejsza jakaś niż tamta poprzednia.Piszą,że na 2kg owoców i 1kg cukru, ale dałam na 3 i jest akurat. Dżem nie jest dobry kiedy stoi jak drut.
Lhuna poziom 4
Lokalizacja: Wrocław/Oborniki Śląskie
#1904873 30.07.2014 10:36:28
Żelfixów się nie pasteryzuje, to idealna opcja jak ma się nagły nadmiar owoców i chce się to zrobić i zapomnieć.
Właśnie, a którego rodzaju pektyny używasz? wczoraj koleżanka demonstrowała dżem śliwkowy z pektyną właśnie z pektowitu..ale ich tam jest kilka rodzajów?
LadyM. poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Podkarpacie
#1904895 30.07.2014 11:04:52
nie, jeden rodzaj. Tylko, ze to juz nie pektowin,nabyła go spółka Naturex. A to co ja kupuję to jest od: C&G Sp.z o.o., ul Św. jana z dukli. Jasło, pektyna amidowana 100% opakowanie 30g na 2kg owoców i 1kg cukru. Z tego co się zorientowałam, to oni sa dystrybutorem Pektowinu-Naturexu. Pektowin robił jeszcze DZemix, tez na pektynie, można było pasteryzować.
Reklama



Lhuna poziom 4
Lokalizacja: Wrocław/Oborniki Śląskie
Ilość edycji wpisu: 1
#1904971 30.07.2014 12:23:54


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA

? Tzn. to widziałam wczoraj.
Potem przejrzę, wpadłam tylko sprawdzić czy koza Adama nie urodziła wesoły
wpis edytowany 30.07.2014 12:25:34
LadyM. poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Podkarpacie
Ilość edycji wpisu: 2
#1905235 30.07.2014 16:45:13
To jest stara stron starego pektowinu. PPo lewej stronie daja link do pectowin.com i przenosi na tego Naturexa. Aha, francuska ci ona jest. Była 100% skarbu państwa. Państwo w potrzebie, to paszła...

Z tego co wiem, to w sprzedazy nie było pektyn pektowinowych do wyvboru. Kupowało się pektyne i już, nie pisało na niej jaka, tyle tylko, że amidowana.
A teraz piszą obcymi językami i licho wie jeszcze bardziej. W każdym razie u mnie jest tylko ta C&G. I to cud jak jest.

Aha, parę lat temu, jak nie można było u mnie kupić w sklepach, to zamówiłam w firmie. Jakieś takie opakowanie zbiorcze, 25 szt, czy cos koło tego. Miałam na trochę, poza tym dawniej robiłam dżemy masowo.
wpis edytowany 30.07.2014 17:00:46
żelfix- y i takie tam
T#389390
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!