Kozolin2 forum o…

Żywienie osieroconych koźląt.
T#385919 porady doświadczonych hodowców
Facebook
Reklama



Berenika
Użytkownik
Lokalizacja: Bergen Norwegia
#2033010 28.01.2015 10:18:10
jola1979 mam nadzieję że przydadzą się tylko teraz bo jak pomyślę że już w marcu będą małe owieczki i że też może trzeba będzie karmić to już się boję bo mam termin razem z owcami na koniec marcaoczko ostatnio słyszałam że owce zazwyczaj mają po jednym małym ale tutaj są takie co będą miały po dwa więc pozostaje mieć nadzieję że bedzie dobrzewesoły a co do płatków to zaniosę im na 13 na karmienie i popatrzę jak się będa zachowywaćwesoły
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
Ilość edycji wpisu: 1
#2033023 28.01.2015 10:39:02
Będzie dobrze,nie ma co panikować na zapas wesoły
No,ale niestety czasem to tak samo z siebie pan zielony
wpis edytowany 28.01.2015 19:47:06
wiejskikoszyk
poziom 3

Użytkownik
Lokalizacja: Czerniewo, pomorskie
#2037058 02.02.2015 22:31:01
Moja Lucky wprawdzie nie straciła mamy, ale mama jej nie chce. W innym wątku już pisałam, że trzymam ją w domu. Na początku jadła co godzinę po 80-100 ml z czasem co dwie godziny po 250 ml. Dziś ma miesiąc i 2 dni rano dostaje butlę jedzie na cały dzień do koziarni. Tam nauczyła się od koziołków jeść siano. Przy wieczornym dojeniu zwracam koziołki mamom, a mała jedzie do domu i dostaje pełną butlę i przed spaniem jeszcze jedną. Jest zdrowa i dorosła prawie do koziołków (2 są 3 dni starsze, a jeden to jej brat).
Chciałabym na dniach już odstawić koziołki zupełnie od matek, żeby przedszkole Lucky było całodobowe, tylko nie wiem jak przekonać je do picia z miski. Może ktoś ma pomysł. Tak myślałam, że jeszcze przez jakiś czas będę im dawać mleko w misce rano i wieczorem, ale nie chciałaby karmić butlą całej czwórki. oczko



https://www.facebook.com/wiejskikoszyk
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2037130 03.02.2015 06:30:24
Miesięczne (z ogonkiem) koźlęta sąza małe/młode jeszcze na picie mleka z miski.
Kożlęta nie powinny pić mleka z miski. Czytaj wyżej
wiejskikoszyk
poziom 3

Użytkownik
Lokalizacja: Czerniewo, pomorskie
Ilość edycji Admina: 1
#2037229 03.02.2015 11:17:00
    LadyM. pisze:

    Miesięczne (z ogonkiem) koźlęta sąza małe/młode jeszcze na picie mleka z miski.
    Kożlęta nie powinny pić mleka z miski. Czytaj wyżej


Bardzo dziękuję za tą informację. Poczytałam, trochę się wystraszyłam i już nie będę kombinować.
Postaram się namówić męża, żeby zrobił mi coś takiego



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA




https://www.facebook.com/wiejskikoszyk
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2037259 03.02.2015 12:21:31
A tu są inne rozwiązania takich stojaków na butelki:



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA





TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA


wiejskikoszyk
poziom 3

Użytkownik
Lokalizacja: Czerniewo, pomorskie
#2037261 03.02.2015 12:24:18
rewelacja! super dziękuję bardzo



https://www.facebook.com/wiejskikoszyk
Kot
Użytkownik
Lokalizacja: Zwierzyn, Lubuskie
#2058473 03.03.2015 20:49:04
Cześć
Ja chciałabym poprosić w miarę możliwości o radę względem prawie 3tyg kózki.
Jedna z trojaczków i jako jedyna miała możliwość picia mleka prosto od matki przez chyba 2 dni, gdyż pozostałym matka nie dawała. Co moja mama sądzi jest skutkiem tego, że nie chce pić z butelki. Pozostałą dwójka pije w takim tempie, ze chwila moment nie ma jedzenia a w nią prawie trzeba wmuszać. Pyszczka nie chce nawet otwierać co dopiero mówić o przełykaniu. tak to żwawa i w ogóle ale odkąd staramy się ją poić z butli to jest problem. Nawet jedna z nich co była najmniejsza już ją przegoniła jeśli chodzi o wielkość. I tu mam pytanie (w końcu) Jakaś metoda, by zechciała pić?
Dopowiem jeszcze, że pomimo specjalnych butelek dostają do nich normalne miękkie smoczki jak dla dzieci, nie oryginalne co przyszły z butelkami (miały problemy, bo chyba za twarde jeszcze były) by jak najbardziej ułatwić sprawę ale póki co to więcej tego mleka na szyj niż w brzuchu ląduje.
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2058479 03.03.2015 20:54:26
Dziecięcy smoczek nie ułatwia sprawy bo ma dziurę nie tam gdzie trzeba.
A dlaczego one odstawione i czym karmione z tej butelki?
Kot
Użytkownik
Lokalizacja: Zwierzyn, Lubuskie
Ilość edycji wpisu: 1
#2058486 03.03.2015 21:07:05
No pozostałe własnie chętniej ciągną bardzo chętnie właśnie z nich. Nie wiem jak to w złym miejscu dziurka? Jest na samym czubku tak jak w tych smokach od butelek.
Karmione są mlekiem ich matki, choć coś ostatnio mama dodaje trochę krowiego.
Odstawione, bo nie daje im się doić.
wpis edytowany 03.03.2015 21:07:40
Reklama



LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2058495 03.03.2015 21:14:30
Nie wiem, jak potrzebowałam smoczka dla koźląt z nagła, to w aptece były tylko te nowoczesne, "anatomiczne". A one nie mają stożkowatego kształtu, tylko taki "baniasty" i dziura nie jest na czubku, tylko z wierzchu.
Czy koza ma za mało mleka,że trzeba coś dodawać?
Nie wiem, czy krowie to najlepsze rozwiązanie....
Kot
Użytkownik
Lokalizacja: Zwierzyn, Lubuskie
#2058503 03.03.2015 21:24:56
Poprzedniego koźlaka kiedyś karmiliśmy tylko takim i nie pamiętam by coś było z nim nie tak. No ale to co dostają jest głównie kozim, tego krowiego tylko trochę do ilości, by starczyło na wszystkie trzy. Ale nieważne co młoda i tak dostaje samo kozie ale pić nie chce.
Leosia
poziom 5
Użytkownik
#2081936 31.03.2015 18:36:55
Kiedy i jak wprowadzić pasze stałe?

Mam pod opieką maleńką kózkę, mieszkamy sobie razem i nie ma siana itp do dyspozycji a może powinna? Koźlątko ma 5 dni, masa okołoporodowa 780g , zabrałam ją do domu z oddechem agonalnym zimną i mokrą, nie chciałam żeby umierała w stajence, dobić też nie umiałam. Wysuszyłam i ogrzałam i mała zachciała żyć. Nie robię sobie wielkich nadziei ale ona rośnie i dobrze się czuje może jednak przeżyje? Jak pielęgnować taki chucherko?Jej większa siostra padła po 2 dniach( 1020g, była z mamą). W zeszłym roku odkarmiłam kózkę ale wielką i zdrową.
PatiB
poziom 5

Użytkownik
#2081954 31.03.2015 19:11:45
Hej Leosiu widziałam foty na Facebooku i podziwiam Cię .... Taką kruszynkę uratować. myślę że sianko to powinna mieć przy mordce zawsze młode wszakże skubią od maleńkości ?
Amelia83

Użytkownik
Lokalizacja: świętokrzyskie
#2082025 31.03.2015 21:10:07
Leosia ja co prawda odchowałam owieczkę,a nie kózkę,ale sianka przez pierwsze kilka tygodni nie miała.Też miałam ją w domu.Karmiona była na początku mlekiem matki,potem krowim.Pięknie się wychowała i teraz wcale nie widać,że miała taki ciężki start.

Pozwolę sobie wkleić kawałek historii Meśki


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA




TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ ZDJĘCIA. DARMOWA REJESTRACJA



Jagniątko przez 3 godziny po urodzeniu nie stanęło na nogi ani razu,nie wypiło siary,bo nie było w stanie ssać.Ważyło 1200g.


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA


Nie było mowy o zostawieniu w owczarni.Dostało więc swoje posłanie zrobione z kartonowego pudełka i starego ręcznika.Pudło stanęło obok naszego łóżka,tak abym i w dzień i w nocy miała maleństwo na oku.A ja poszłam wydoić owce.Ojeju...ależ to była przeprawa.Duże dorosłe,tak krótko mnie znające zwierzę i ja pchająca łapy do strzyków.Uciekała,bodła,boleśnie przydeptywała mi stopy,ale w końcu udało mi się ją skutecznie zablokować i wydoić.Następnym koszmarkiem było nakarmienie jagnięcia,które miało bardzo słaby odruch ssania.Ale też się udało.Całe 20 ml bezcennej siary znalazło się w brzuszku maleństwa.Powycierałam niewylizany przez matkę śluz,wymasowałam to małe wiotkie ciałko,zawinęłam w kocyk i odłożyłam do pudełka.A sama zasiadłam przed kompem w szukaniu informacji co dalej? I wiecie co? Strasznie mało jest info o owcach.Konie,krowy,świnie i kozy mają swoje fora,a owce cicho sza. Poszukałam więc o kozach,bo jakby nie było owce i kozy są do siebie bardzo podobne.
Malutka owieczka karmiona co 2 godziny przez cała dobę po kilku dniach w końcu stanęła o własnych siłach.W domu radość ogromna ;:138


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA


Mimo incydentów z biegunkami szybko powiększała wagę.I została zaakceptowana przez rodzinę zastępczą


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA




TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA




TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA


Potem było już z górki bardzo szczęśliwy Jagniątko dostało imię :Mesia.Ja doiłam owce,wraz z dziećmi karmiłam Mesię z butelki,a ona jadła i rosła,rosła i jadła.A kiedy była głodna przygryzała palce u stóp,łydki albo bodła po nogach. lol

Pierwsze próby dostawienia jej do stada nie powiodły się,dlatego też Mesia spędziła w naszym domu 4 tygodnie.I w tym czasie doszła do 8 kg wagi.Idąc za przykładem kotów nauczyła się spać na fotelu bądź wersalce.Wiem,wiem jak to brzmi :;230


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA


Aż przyszedł czas kiedy Mesia wróciła do swoich.I bryka z nimi po łące do dziś dnia wesoły


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA



TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA



Panna Mesia 2015


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA




TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA




TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA


wesoływesoływesoływesoływesoły
reneta
poziom 4
Użytkownik
#2082053 31.03.2015 21:54:11
Jaka śliczna i pozytywna historia Amelio aniołek Chylę czoła, szacunek dla Ciebie
wiejskikoszyk
poziom 3

Użytkownik
Lokalizacja: Czerniewo, pomorskie
#2082062 31.03.2015 22:04:54
Leosia, czy ja dobrze zrozumiałam, że ona ma 5 dni? Jeśli masz kozie mleko, to butelka i smoczek dla dzieci. Moja Lucky też była na wykończeniu i już prawie zimna. Natarta ręcznikiem i przyniesiona do domu odżyła. Pierwszy miesiąc piła tylko mleko mamy. Mama jej nie przyjęła po tygodniu więc została w domu 2 miesiące ( matkę doiłam podkradając koziołkowi który z nią został). W drugim miesiącu przyniosłam do domu trochę siana, kroiłam drobno jabłka i marchewki i dawałam płatki owsiane z probiotykiem. Teraz ma 3 miesiące i od miesiąca mieszka w koziarni.



https://www.facebook.com/wiejskikoszyk
Leosia
poziom 5
Użytkownik
#2082099 31.03.2015 23:27:51
Piękna historia Mesi wesoły Pchełka ma 5 dni, spędziła je przed kominkiem. Je coraz więcej, rośnie, nie mam pojęcia dlaczego urodziła się taka malutka, dostaje mleko mamy, kilka razy dziennie osłuchuje ją (bo bardzo boję się zachłystowego zapalenia płuc). Chciałabym zrobić wszystko co mogę bo widzę jej ogromną wolę życia. Nie chcę przez nie wiedzę jej zaszkodzić. Sianko dostała, wyścieliłam jej kosz (jako ostatnia warstwa, ma koc termofor i podkład higieniczny, na to sianko i koza w derce). A kiedy woda? Dziękuję Wam za odpowiedzi.
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#2082600 01.04.2015 16:48:43
Amelia jestem pod wrażeniem wesoły Śliczna i duża koza wyrosła z Mesiwesoły
renmanka
poziom 1

Użytkownik
Lokalizacja: żywieczcyzna
Ilość edycji wpisu: 1
#2082886 01.04.2015 20:34:32
Amelia - wspaniała historiawesoły
kilka dni temu pojechałam po kózkę, ma 2 miesiące. Poprzedni właściciele byli nastawieni na mleko, więc szybko pozbywali się maleństw. Kózka jest już dość spora, często i chętnie je (sianko, warzywa), preparat mlekozastępczy pije z miseczki.
Wraz z nią w zargrodzie, też oddzielona już od matki była inna kózka, 1,5 miesięczna. Ci Państwo niemalże dołożyli ją gratis do tamtej, żal było jej nie wziąć. Jest żywiołowa, chętnie je tak jak jej koleżanka, jedyny problem i tu się martwię - że ona zupełnie nie chce pić preparatu mlekozastępczego. Ani z butelki, ani z miseczki. I tu moje pytanie- czy ona musi pić ten preparat? Nie mam na razie szans na mleko od innej matki, a nie wiem za bardzo co innego mlekopodobnego mogę jej podać?

Poprzedni właściciele podawali ten preparat na sucho, mieszany z otrębami... a z tego co tu na forum poczytałam - to nie jest chyba dobry pomysł, choć może się mylę...
wpis edytowany 01.04.2015 20:35:40
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!