Reklama
#1874691 26.06.2014 14:25:04
Czy kozy i owce mogą stać na deszczu. Nie zawsze mam możliwość zabrać je z wypasu gdy pada. Jak sobie radzicie w tek kwestii?
#1874701 26.06.2014 14:37:30
koza nie z cukru jest, a od czasu do czasu pranie się jej przyda
/.
wiadomo bez przesady ale, od 1000lat se radzą wiec nic im nie będzie, no chyba żę........
)
wiadomo bez przesady ale, od 1000lat se radzą wiec nic im nie będzie, no chyba żę........
#1874702 26.06.2014 14:40:17
e no pewnie ;P nic im bedzie 
Zapraszam na stronę : http://stajniae-queen.wix.com/e-queen
#1874703 26.06.2014 14:40:32
Monika, nie mam pojęcia czy mogą stać w deszczu. ja moje zawsze biorę, nawet jak tylko kropi, w sumie same się domagają tego.
ale w wiosce w której się wychowałam, gość hoduje kozy, nie mam pojęcia ile, ale setka to jest minimum. kozy są wypasane na łąkach całymi dniami, jak deszcz pada, to gość który akurat pasie kozy, zakłada płaszcz przeciwdeszczowy i kozy dalej się pasą. nikt nie zagania kóz do stajni w deszcz.
ale nie mam pojęcia jak to na kozy wpływa.
ale w wiosce w której się wychowałam, gość hoduje kozy, nie mam pojęcia ile, ale setka to jest minimum. kozy są wypasane na łąkach całymi dniami, jak deszcz pada, to gość który akurat pasie kozy, zakłada płaszcz przeciwdeszczowy i kozy dalej się pasą. nikt nie zagania kóz do stajni w deszcz.
ale nie mam pojęcia jak to na kozy wpływa.
#1874711 26.06.2014 14:53:43
Też tak myślę, że nie są z cukru, ale gdzieś kiedyś coś czytałam, że nie za bardzo- stąd moje obawy. Moje nie lubią moknąć, ale czasem muszą, gdyż nie zawsze jestem w pobliżu by je zagonić. A co myślicie o moknących owcach?
#1874740 26.06.2014 15:24:03
monika pisze:
Też tak myślę, że nie są z cukru, ale gdzieś kiedyś coś czytałam, że nie za bardzo- stąd moje obawy. Moje nie lubią moknąć, ale czasem muszą, gdyż nie zawsze jestem w pobliżu by je zagonić. A co myślicie o moknących owcach?
Też tak myślę, że nie są z cukru, ale gdzieś kiedyś coś czytałam, że nie za bardzo- stąd moje obawy. Moje nie lubią moknąć, ale czasem muszą, gdyż nie zawsze jestem w pobliżu by je zagonić. A co myślicie o moknących owcach?
jak schną to śmierdzą.
#1874741 26.06.2014 15:25:52
monika, niektóre owce, np górskie typu cakiel i caklopodobne mają tzw. wełnę zamkniętą i one nie odczuwają w ogóle dyskomfortu podczas deszczu. Nastepny gatunek to wełna półotwarta i tu już nie jest tak wesoło gdy pada - to już sprawa indywidualna (owce tak jak i ludzie mają różne charaktery. A jest też wełna otwarta i te owce w żadnym wypadku nie powinny moknąć np.czarnogłówki - one namakają jak gąbka. Miałam kiedyś czarnogłówkę, pasła się z górskimi i jak padało stała pod drzewem albo szukała zadaszenia. Jak zmokła musiałam za nią latać z chusteczką higieniczną bo miała katar po kolana.
#1874794 26.06.2014 16:16:56
co do owiec - to tak jak post wyżej.. wrzosówki z deszczu nic sobie nie robią, a i deszcz nic im nie zrobi. u mnie okólnik zamykam na noc i tylko ze względu na to żebym do porannego dojenia nie musiał kóz szukać po krzakach.. tak cały czas otwarty i ferajna sam decyduje czy pogoda odpowiednia do wyjścia.. za zwyczaj nie ma znaczenia dla kóz czy pada czy nie. wiadomo, przed burzą uciekną pod dach, ale ogólnie deszcze nie przeszkadzają im w wypasie. w sumie to chyba najistotniejsze to,żeby miały gdzie wyschnąć.
#1874877 26.06.2014 17:15:08
nic im się będzie, najwyżej będą umyte
jakoś od tysięcy lat dają rade i nie zakładają na ulewy sztormiaków 
#1874938 26.06.2014 18:37:47
OK dzięki za rady
Mam owce fryzyjskie i nie zapytałam hodowcy jak z nimi postępować w razie deszczu. Może kataru nie dostaną jak zmokną 
Reklama
#1874951 26.06.2014 18:57:41
oj nie! z tego co wiem to fryzy bardzo delikatne i im akurat deszcz może bardzo zaszkodzić.
#1875003 26.06.2014 20:23:25
MAsz pecha Monia z tą rasą. Nie znam się , ale Jakubpiotr pewnie wie.
Moje mają w tym roku okólniczek przy otwartym boksie odziedziczonym po koniu. Nie zamykam go (w sensie mają możliwość wyjścia i schronienia się jakby ćoś się działo) i robią w nim co chcą o ile nie sa wyprowadzone na sznurkach i palowane. JAk jest taki niepewny co do pogody dzueń, zostają a ja im co jakiś czas znoszę smakołyki. Jak nie miały takiej możliwośći, leciałam jak na skrzydłach by je ratować przed większą ulewą (nie lubią deszczu), ale jak posiąpi- nic im się jeszcze nie stało złego.
Pozdrawiam.
Moje mają w tym roku okólniczek przy otwartym boksie odziedziczonym po koniu. Nie zamykam go (w sensie mają możliwość wyjścia i schronienia się jakby ćoś się działo) i robią w nim co chcą o ile nie sa wyprowadzone na sznurkach i palowane. JAk jest taki niepewny co do pogody dzueń, zostają a ja im co jakiś czas znoszę smakołyki. Jak nie miały takiej możliwośći, leciałam jak na skrzydłach by je ratować przed większą ulewą (nie lubią deszczu), ale jak posiąpi- nic im się jeszcze nie stało złego.
Pozdrawiam.
wpis edytowany 26.06.2014 20:25:08
#1875110 26.06.2014 22:24:02
Ja pisałam o kozach, na temat owiec się nie wypowiadam bo jeszcze nie miałam, a zamierzam
dobrze wiedzieć, ze fryzy nie mogą zmoknąć.
#1959863 12.10.2014 13:41:15
Moje kozy bardzo nie lubią deszczu jak tylko zaczyna padać to ja od razu wiem bo krzyk jest niesamowity - drą się jakby je kto ze skóry obdzierał i natychmiast domagają się schowania i dobijają sie do obórki więc chcac nie chcąc muszę je chować jak pada 
#1959872 12.10.2014 13:51:57
Kozy nie powinny stać na deszczu, ponieważ bardzo szybko zużywają zapasy energetyczne i łatwo mogą złapać zapalenie płuc.
Reklama