Kozolin2 forum o…

kolczykowanie a pomoc weterynaryjna
T#383284
Facebook
Reklama



unlok
#1860752 08.06.2014 22:53:20
Witam chciał bym hodować kozy dużo o nich czytałem bardzo szczęśliwy mam pytanko (jeśli już gdzieś to pisało to przepraszam).Wiem że rejestracja kóz jest obowiązkowa ale wszyscy wiemy ja to wszystko działa w Polsce, a więc jeśli kozy nie są zarejestrowane to czy weterynarz morzę robić jakieś problemy i czy jeśli będę miał zarejestrowane to czy będą mi robić jakieś kontrolę sanepid i tp. Pozdrawiam bardzo szczęśliwy
LadyM. poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Podkarpacie
Ilość edycji wpisu: 1
#1860772 08.06.2014 23:11:47
Wiem, że weterynarz lecząc zwierzęta gospodarskie ma obowiązek wystawić kartę, na której pisze jakie leki zastosowano i jaka jest karencja na nie. Wystawiając tę kartę pyta o numer siedziby stada i numer kolczyka.
Tak było, gsy kastrował mi koziołka i gdy kupowałam jakiś(nie pamiętam, może sól gorzką) lek w lecznicy dla kóz. Tyle, ż eja to wszystko mam akurat. Nie wiem, jak by było,w przypadku braku powyższych.
Sądzę, że ten obowiązek ma nie tylko z powodu właściciela zwierzaka, ale tez z tytułu sprzedanych leków. Jakoś go pewnie kontroluja - gdzie te leki poszły.
Nawet jak fiprex kupuje dla psów to wprowadza do komputera imie psa, nie tylko wystawa paragon z kasy.
Sanepid kontroli nie robi. Robi kontrole PIW, w porozumieniu z ARiMR. Delikwenci do kontroli wybierani sa losowo. Chyba, że ma sie "dobrych" sąsiadów, ale wtedy bardziej niebezpiecznie jest trzymać zwierzęta nierejestrowane.
wpis edytowany 08.06.2014 23:18:24
gawron poziom 4
Lokalizacja: Południowo-wschodnie Mazo
#1860860 09.06.2014 05:24:34
W mojej okolicy jest kilku weterynarzy i żadnego nie interesuje nic co jest związane z rejestracją. Przyjeżdżają na telefon i leczą każde zwierzę bez wyjątku i bez dodatkowych trudności. Oczywiście kontrole też są i nie tylko losowe, ja np. jednego roku miałem 6 z AR-mu a następnego z PIW.
artambrozja poziom 6
Lokalizacja: małopolskie
#1860877 09.06.2014 06:59:23
u mnie nie ma żadnych problemów z wetem: przyjeżdża leczy, o żadne papiery i numer stada nie pyta.



MANUFAKTURA AMBROZJI
LadyM. poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Podkarpacie
#1860888 09.06.2014 07:12:54
Nie mówię, że nie lecza i nie przyjeżdzają. Jak wzywam weta, to on się nie pyta o formalności, tylko przyjeżdża. Potem zwykle jadę do lecznicy odebrać tę kartę i wtedy podaję dane.

Gawron, a czemuż to Cię tak polubili kontrolerzy? Czy masz jakąś szczególnie dobrą kawę, czy szczególnie dobrych sąsiadów?
gawron poziom 4
Lokalizacja: Południowo-wschodnie Mazo
#1861053 09.06.2014 11:27:20
Wszystkiego po troszę ale odkąd przestałem brać dopłaty po wezwaniu mnie i wyjaśnieniach osobistych skończyły się podchody. Jestem rolnikiem z Marszałkowskiej i to pewnie ma duży wpływ.
kozahela poziom 1
#1861084 09.06.2014 12:18:09
Nigdy wet mnie o to nie pytał i nie robił problemów. Jak sprzedaje środki do odrobaczenia to wpisuje co wydał we własny rejestr.
capra poziom 3
#1861292 09.06.2014 16:43:24
jak to w polsce jest to zależy od twoich sąsiadów.,
wiem tylko jedno że problemy zaczęły się po zarejestrowaniu stada, a nie przed. Trochę to dziwne ale.., cuż...,
tak rejestracja stada wiąże się z raz do roku wizyty białych kitli z PIWetu, a oni to koza są, wszędzie wlezie, tyle ze nie mają pojęcia co koza jesmutny)......,
jeśli zaś będziesz starał się o dopłaty., to już inny będą odwiedzać.
najprościej, choć nielegalnie to trzymać jak wielu bez rejestracji itd, tyle ze problem sprzedać a o kupnie jeszcze ciężej..., więc jedno wymusza drugie.,
co do rejestracji dokumentacji to nie jest to skomplikowane, zbytnio, tyle że trzeba dochowywać terminów i zgodności........,
Zapraszamy do grona..
unlok
#1861428 09.06.2014 20:46:26
A mam jeszcze jedno pytanie bardzo szczęśliwy czy te kontrole do wielu czynników mogą się przyczepić? Trudno przejść pozytywnie taką kontrolę?
unlok
#1861437 09.06.2014 20:55:37
*do czego np. mogą się przyczepić
Reklama



LadyM. poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Podkarpacie
Ilość edycji wpisu: 1
#1861447 09.06.2014 21:04:50
jest temat "kontrole PIW", poczytaj o TU:


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA


PIW kontroluje dobrostan zwierząt, a potem papiery. Jak masz koziarnię zorganizowana zgodnie z przepisami, czysto itd oraz porzadek w papierach to nie ma strachu.
A dopłat zwierzęcych już nie ma.
Poczytaj przepisy dotyczące warunków utrzymania kóz, zgodnie z dobrostanem i będzie wszystko wiedział.
wpis edytowany 09.06.2014 21:18:09
unlok
#1861581 09.06.2014 23:34:22
Dziękuję
annorl1 poziom 5
Lokalizacja: Podkarpacie
#1864559 13.06.2014 15:11:40
takie pytanko, ile płaciliście za kolczykowanie? dzisiaj przyszły kolczyki, dzwoniłam już do gościa, ma być wieczorem. pytałam ile mam kasy przygotować, a ten do mnie "co łaska". czy 20 złotych nie będzie za mało?
capra poziom 3
#1864735 13.06.2014 18:05:19
ja kolczykuję przy okazji jak hodowca wezwie, czy to inseminacja, czy usunięcie rogów itd.,
ale sam wiesz ile kosztuje paliwo jeśli ktoś musi musi przyjechać, a kolczykownica dobra to z 100zł trzeba położyć, wiec...,
annorl1 poziom 5
Lokalizacja: Podkarpacie
#1864749 13.06.2014 18:34:24
gość jest z mojej wioski, ma do mnie może 3km.
Capra, więc wg. Ciebie 20 zł. to mało czy może być?
jak mało, to czekam na propozycje
LadyM. poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Podkarpacie
#1864758 13.06.2014 18:42:42
u mnie wet powiedział dychę od sztuki. Tyle, że nie dojeżdżał specjalnie, bo był u sąsiada. Ale ten Twój zdaje się miejscowy, to paliwa nie spali nie wiadomo ile. Inny wet za dojazd liczy mi 15 zł, z naszej powiatowej mieściny
annorl1 poziom 5
Lokalizacja: Podkarpacie
#1864771 13.06.2014 18:55:08
no to trochę mi rozjaśniłaś wesoły mój ma teoretycznie do zakolczykowania 2 kozy, ale Kaśki chyba nie zakolczykuje, bo ma maleńkie uszy, zreszta zobaczę...
LadyM. poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Podkarpacie
#1864820 13.06.2014 19:44:11
Jeżeli kolczyk miałby wystawać/zwisać poza małżowine uszną, to szkoda zawracania głowy - zahaczy natychmiast i podrze ucho jak Wanda. Zwróć uwagę na miejsce wbijania kolczyka, żeby nie za blisko końca ucha. Jeżeli facet ma spore doświadczenie, to zrobi to dobrze. Zalecaja dezynfekować, przed założeniem. Ten mój powiedział, że nie potrzeba. (No ale on jadł póżniej rękami, którymi obmacywał jajka Stefka)
annorl1 poziom 5
Lokalizacja: Podkarpacie
Ilość edycji wpisu: 1
#1864897 13.06.2014 21:10:52
no i pannice nie zostały jednak zakolczykowane, gość nie miał odpowiedniego sprzętu do moich kolczyków, a mówiłam przez telefon z jakiej firmy. ma popytać znajomych czy ktoś nie będzie miał i ma przyjechać jak znajdzie u kogoś.
ale doszliśmy do wniosku, że Kaśka jednak nie będzie kolczykowana, bo się nie da. ona ma takie malutkie uszy, a do tego takie jak by w trąbkę wywinięte.
tak więc teraz znowu czekam na pana, mam nadzieję, ze szybko załatwi sprzęt i przyjedzie wesoły

Iwona, a to dobre z tym goście, najpierw przy jajkach gmerał, a potem jadł chory
wpis edytowany 13.06.2014 21:11:36
jola1979 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#1864956 13.06.2014 22:48:07
Nasz sołtys ma kolczykownicę "wioskową",firmy Alflex i przy tej kolczykownicy jest dodatkowa igła,więc pasuje do różnych kolczyków.Może ten Twój "kolczykujący"nie wiedział,że jest dodatkowa igła?
Reklama



kolczykowanie a pomoc weterynaryjna
T#383284
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!