Kozolin2 forum o…

Nieproszeni goście w naszych gospodarstwach
T#368172
Facebook
Reklama



jola1979 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
Ilość edycji wpisu: 1
#1774258 10.03.2014 20:14:59
Ch....a jasna(przepraszam,ale inaczej nie można)pojawiły się u mnie szczury smutny
Kurcze,paskudztwa skubane.diabeł
Stacje deratyzacyjne są poustawiane,w nich saszetki z pastą(dla tych co nie wiedzą,to jedna z nowości-trutka w kolorze niebiesko-zielonkawym,przeznaczona głównie do używania w stacjach deratyzacyjnych),a szczury mają ją gdzieś.
Do niedawna myślałam,że problem szczurów dotyczy tylko moich sąsiadów,hodowców świń i bydła.
"Wychodzą" te płyty obornickie,hodowla trzody na głębokich ściółkach itd.
Nie wiem co mam robić?Jak pozbyć się paskudztwa?
Kilka dni temu w jednej z obórek w wiadrze 20l z wodą utopione były 2 myszy.
Tyle,że po wylaniu zawartości-wody było gdzieś 1/4 wiaderka,więc niedużo,okazało się,że nie były 2,a 6szt.
Ja taka jakaś chyba niedoinformowana,więc dziwnie przyglądam się tym myszom.
Jakieś 3razy większe,zmutowane na GMO,czy co?Ogony zbyt długie.Ch....a,mój facet śmiał się ze mnie,że nie odróżniam myszy od...........szczura diabeł Paskudztwo.Do teraz jak pomyślę o tych utopionych w wiaderku pieruństwach,to mnie dreszcze z obrzydzenia biorą diabeł
Skąd te paskudy wyłażą?Od jak dawna mieszkają u nas?
Szczury ponoć młode to były.Szczęście w nieszczęściu,że utopiły się.
Chyba te EM-y w wodzie im zasmakowały,bo dziwnym zbiegiem okoliczności wcześniej tym paskudą pić się nie chciało?
Trutki nieruszone.
Wczoraj rano znowu mało wody,a tam pływa zdechnięty kolejny pierun diabeł
Tym razem większy.Matka?
Boję się o moje kozy,koty sobie ze szczurem raczej nie poradzą zły
Jak wytępić te szczury,gdy stacje deratyzacyjne z trutką są,a one nawet nie spróbują tej zawartości.
Saszetki wykładałam w jednorazowych rękawiczkach,bo podobno szczur wyczuje zapach człowieka.
Tak,że nie mam pojęcia ile tego pieruństwa jeszcze jest i gdzie to siedzi oraz jak się tego skutecznie pozbyć?Jakieś pomysły?
Wszystkie rady,tym bardziej wypróbowane sposoby na pozbycie się nieproszonych gości-bardzo mile widziane.
wpis edytowany 10.03.2014 20:16:10
KoAla poziom 3
Lokalizacja: Klępina, lubuskie
#1774273 10.03.2014 20:43:11
No to pech...Szczury ponoć inteligentne są , trzeba co jakiś czas trutkę zmieniać. Dobrze jest podać kilka jednocześnie. Kot poradziłby sobie, ale raczej z małymi, a duże mogłyby się wystraszyć jego zapachu. Ponoć one nie zakładają gniazd, tam, gdzie jest kot. Tak mi przyszło do głowy, że może warto by rozpuścić tą trutkę w wiadrze, które sobie upodobały.
michael
#1774275 10.03.2014 20:44:02
Wiem że masz kozła ale moj sąsiad tez miał szczury i kupił kozła do teraz nie widzi szczura.
monia8366 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Częstochowa
#1774323 10.03.2014 21:12:51
Jakub kupił trutkę na szczury wiem że pachniała znakomicie, jakaś najnowsza wszystkie zwierzęta chcą ją jeść. Musiał tak umieścić trutkę by kozy się do niej nie dostały bo szalały jak wchodził z nią w pojemniku. Szczury szybko wytępił.



http://powr-t.blogspot.com/
Leosia poziom 5
#1774334 10.03.2014 21:19:45
Utopiły się bo jednak pasty pojadły :-) żadne koty i kozły nie działają. Tylko trucie a po tym chce się pić... Teraz z płyt obornickich sąsiedzi wywrzucają obornik na pola i biedactwa szukają nawych domów. Ostatnio otwieram drzwi a na progu taki gość... Cały rok ich nie było ale sąsiad ruszył pryzme obornika. Spokojnie to tylko przejściowy stan.Dokup im inny rodzaj " paszy" dla gryzoni i po bólu.
artambrozja poziom 6
Lokalizacja: małopolskie
#1774348 10.03.2014 21:37:19
Jola stacje deratyzacyjne czasem nie zdają egzaminu, szczury to bardzo inteligentne stworzonka i mają gdzieś te preparaty. Wiem o tym od gościa, który zawodowo zajmuje się deratyzacją. Stacje sie rozstawia, żeby nikt się nie czepiał. Ja w ubiegłym roku wiosną tez miałam ten problem - masakra wyłaziły po 5 -6 sztuk i spacerowały po podwórku !!! Maz kupił trutkę, ale nie pamiętam nazwy - po 5 dniach wyłaziły na wpół żywe i zdychały przed budynkiem gospodarczym, ohyda !!
Od tamtej pory mam spokój,a dla pewności kupiłam perlice i jest czysto. Polecam te ptaszory ze 100% odpowiedzialnością. Są niezawodne na szczury, krety, kuny i lisy wesoły



MANUFAKTURA AMBROZJI
Teodozja poziom 2
#1774350 10.03.2014 21:38:02
Skoro to wiadro działa, to trzeba z niego dalej korzystać.
Nie wiem jak szczury, ale najdoskonalszym wabikiem na myszy są płatki kukurydziane.
Kiedy nam się lokatorka wprowadziła na piętro (po murze i przez balkon!) to w łapce na myszy
poskutkował dopiero wklejony na wodę płatek kukurydziany, taki zwykły śniadaniowy, bez dodatków.
Może spróbować czy zwabi szczury w odpowiednie miejsce - wydatek właściwie żaden.
LadyM. poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Podkarpacie
#1774383 10.03.2014 22:01:42
Jola, ja Ci powiem "na pocieszenie", że walka ze szczurami nie jest łatwa, a zwycięstwo niepewne. Jeżeli u sąsiadów sa szczury, a Ty ,masz stodołe, trzymasz słomę, siano, zboże, to u Ciebie będą na bank. U mnie są od zawsze i od zawsze z nimi walcże. Dawniej, jak były świnie, to zdarzyło mi się oko w oko z takim bykiem spotkać - w chlewie łaził sobie po kracie. Potrafiły wygryźć dziury w betonowej posadzce. Mąż sypał potłyczone szkło i zalewał betonem - robiły następną. Wszystkie drzwi i gnojowe wrotka powygryzane. I to jedne drzwi, takie ppomiędzy chlewem a stajnią były wygryzione na środku. W stodole maja korytarze, jak krety, w klepisku.
Walczyłam z nimi cała poprzednią zimę, wiosną wyczyściliśmy z synem stodołę ze wszelkich słomowych pozostałości. Trutka porozkładana non stop. Tymczasem, jak poszłam poprzekładać wiązki słomy, latem zwiezionej, to się we dwa ze mną w chowanego bawiły wokół ostatniej wiązki, co na klepisku leżała.
Koty po stodole chodzą stadami.
Ja jestem sceptycznie nastawiona do możliwości całkowitego wytępienia tego dziadostwa "domowymi" sposobami. Mam nadzieję jedynie ograniczyć ilość wykładając trutkę. No i mam nadzieję, że u kóz ich nie ma.
Chyba, że po usunięciu zimowej ściółki, okaże się, że znów była matką głupich.
monia8366 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Częstochowa
#1774397 10.03.2014 22:10:17
Jak się tu wprowadziłam to takie byki latały że ze strachu o mało co bym po murach na dach nie wlazła hehhehe ale mój kocur wytępił wszystkie na własnych oczy widziałam ich walki. No i perlice całkowicie dobiły i się wyniosły.



http://powr-t.blogspot.com/
LadyM. poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Podkarpacie
#1774400 10.03.2014 22:13:19
A perliczki trzymają się domu, czy sie włóczą?
Reklama



monia8366 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Częstochowa
#1774405 10.03.2014 22:17:14
Moje trzymają się domu, w sumie jak psy pilnują obejścia . Nikt obcy nie wjedzie nawet koty atakują wesoły Ostatnio mi teściów pogoniły hehhehe bardzo szczęśliwy Mówią że noszą po krzakach jaja moje w gniazdach kurzych i bardzo hałasują jak widzą niebezpieczeństwo od razu biegnę na okólnik lub pole jak je wypuszczam razem z kozami bo wiem kiedy coś jest nie tak. Drą się wtedy że cała wieś słyszy. Tak rok temu darły się jak lis przyszedł , znaczy zwiewał jak zaczęły się drzeć. Ich głos ma wysokie decybele moje psy w pisku uciekają do kotłowni jak te zaczynają się drzeć.



http://powr-t.blogspot.com/
artambrozja poziom 6
Lokalizacja: małopolskie
#1774420 10.03.2014 22:30:40
U mnie też trzymają, a właściwie trzymały bo zjadłam i już mam młode zamówione. Darły dzioba nawet na listonosza wesołyU mnie cholery złapały 3 kretywesoły



MANUFAKTURA AMBROZJI
LadyM. poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Podkarpacie
#1774444 10.03.2014 22:55:04
Ciekawe co moje chłopy by rzekły na to. I sąsiedzi!
monia8366 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Częstochowa
#1774456 10.03.2014 23:07:19
powiesz że albo perliczki albo kilka psów myśliwskich bardzo szczęśliwy



http://powr-t.blogspot.com/
LadyM. poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Podkarpacie
#1774461 10.03.2014 23:16:01
nO, PSY JUZ MAM, ĄZ DWA. w TYM JEDNE, w zasadzie specjalistyczny - sznaucery to były kiedyś psy na szczury. Takie było ich przeznaczenie - do tępienia szczurów.
monia8366 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Częstochowa
#1774464 10.03.2014 23:18:03
to się mu cos wypaczyło że nie łapie bardzo szczęśliwy ja polecam perliki, od tamtego czasu nie mam szczurów.



http://powr-t.blogspot.com/
LadyM. poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Podkarpacie
#1774727 11.03.2014 09:07:19
A z kurami je trzymasz, czy osobno?
artambrozja poziom 6
Lokalizacja: małopolskie
#1774733 11.03.2014 09:11:01
u mnie były z kurami, nie było żadnych problemów.
I sprzedająca mnie ostrzegała, żeby nie mokły w deszczu jak młode bo zdechną. A te cholery same z kurnika wyłaziły na deszcz i nic im nie było. A jak Cię kiedyś skusi je z jeść to mięcho pyszne, w smaku mieszanka kurzego z dziczyzną.



MANUFAKTURA AMBROZJI
jola1979 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#1774908 11.03.2014 12:15:34
No to mnie pocieszyliście smutny
Ja nigdy w życiu żywego szczura nie widziałam wesoły
Chyba się dobrze chowają,bo żaden skubany nie łazi,przynajmniej nie wtedy,gdy patrzę wesoły
No,ale dobrze,że ja na widok myszy mam ciarki,a gdybym żywego szczura zobaczyła?Masakra,chyba zawał murowany smutny
CO do wiaderka z wodą,to tu jest problem,bo one stoi u kóz i kozy z niego piją.Gdybym trutki nasypała,to kozy bym potruła smutny
Co do karmy szczurzej,to pasta podobno jest najlepsza.No,ale po co te cho...y mają pastę żreć jak pewnie u kóz ziarno z koryta wyżerają.
W stodole mieszka kuna,ją często widzę i słyszę.Ta akurat mi nie przeszkadza,bo wiem,że u mnie nie broi.
Jedyny problem,że w stodole mam full jaj między balotami ze słomą i czasem nie zauważę i rozdepnę.No,ale od moich kurek to jaja nie są wesoły
Może faktycznie pomoże zmiana trutki na świeżą.
Pasta nieruszona-jestem pewna,bo widać,że torebeczki(takie jak od herbaty ekspresowej)są całe,nawet śldu zęba nie ma.No,a kilka osób mówiło,że szczur najpierw spróbuje nowe jedzenie,a jeśli nic najsłabszemu szczurowi się nie stanie,to przynoszą do gniazda.
Tak,że żadna torebeczka nie zniknęła-mam policzone wesoły,żadna nieruszona,więc piją dlatego chyba,że ziarno żrą.
Kocury mam dwa i często siedzą,przynajmniej jeden z nich,tam gdzie są te kozy co w ich wiadrze szczury się potopiły.Jednak kot w maleńką szparę nie wejdzie,a podobno dorosły szczur nawet 2-3cm szczeliną się przeciśnie smutny
Perlice odpadają.Mam wygieg dla i kurnik niedaleko sąsiada.Za blisko budynków,więc nie chcę robić wojny.
Perlice luzem- też odpadają.
Psy mam takie,że pewnie na widok szczura poleciałyby za nim,bo chciałyby się bawić.Tak,że kupno następnego-łownego psa-odpada.
Żywołapką mój znajomy od dwóch lat próbuje lisa-szkodnika złapać.Jak dotąd bez skutecznie smutny
Może same się potopią wesoły
Muszę faktycznie zmienić karmę-pastę na świeżą wesoły
Też myślałam,że jak jest kozioł,to nie ma szczurów.Tyle tylko,że mój Reniu nieśmierdzi wesoły,więc może dlatego szczury się wprowadziły?
Teraz zamówionego mam alpejsko-anglonubijczyka,więc ten to już całkiem małozapachowy będzie wesoły

china poziom 1
Lokalizacja: Podkarpacie Lubaczów
#1774937 11.03.2014 12:40:17
ja mam bardzo dobra kotkę co jakiś czas pod próg mi przyniesie swoje zdobycze (szczury, krety, nornice no i myszy )
oczko
Reklama



Nieproszeni goście w naszych gospodarstwach
T#368172
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!