Kozolin2 forum o…

Kiszonki
T#353951
Facebook
Reklama



PatiB
poziom 5

Użytkownik
#2067666 14.03.2015 21:27:49
ok dzięki mam zamiar spróbować.
EcoGypsy
poziom 4

Użytkownik
Lokalizacja: Cambridgeshire/Podlasie
#2067704 14.03.2015 22:12:55
My nie podajemy kiszonek wogóle ponieważ to wpływa bardzo negatywnie na jakość mleka. Raz skarmiana kiszonką krowa, koza już nigdy nie wróci do poprzedniej jakości mleka.

Kiszonek wogóle nie wykorzystuje się w produkcji tradycyjnej i ekologicznej.



Hodowla koni cygańskich EcoGypsy
PatiB
poziom 5

Użytkownik
#2067708 14.03.2015 22:19:42
EcoGypsy nawet taka kiszonką jak podaje WildBirdPark?
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
Ilość edycji wpisu: 1
#2067752 14.03.2015 23:29:01
I tu się z Tobą Aldona nie zgodzę. W kwestii krów mam pewne doświadczenie, bo u nas były krowy i w okresie zimowym kiszonka byłą główna karmą. Była to kiszonka z liści buraczanych i wysłodków buraczanych świeżych,
"Zapach" tej kiszonki był wyjatkowy! Mleko było jak to mleko zimowe - zawsze ma inne parametry, inne masło sie z niego robiło np. Ale po powrocie do zielonki mleko wracało do normy - w sensie, że masło było wspaniałe. Smak mleka się niespecjalnie zmieniał, twaróg był jednakowo dobry.

W dodatku to była w tamtym czasie produkcja tradycyjna. Nie jakieś fermy mleczne z wielką ilością krów, ale nieduże gospodarstwa z kilkoma krowami mlecznymi, "produkujące" mleko. Wszyscy wokół tak karmili.
wpis edytowany 14.03.2015 23:39:49
WildBirdPark
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Warszawa
#2068017 15.03.2015 11:46:51
Nigdy ani ja ani osoby kupujące ode mnie mleko czy sery nie zauważyliśmy zmiany w smaku mleka od podawania kiszonki.
Nie wiem co EcoGypsy rozumie przez "jakość mleka" - czy chodzi o skład chemiczny czy tez o walory smakowe.
Krowa czy koza to nie robot który raz zaprogramowany na podanie kiszonki zmienia skład mleka na zawsze. Nie bardzo wiec rozumiem o co chodzi z tym ze raz podana kiszonka zmienia jakość na zawsze?
A co do tradycji i ekologii - w kwesti ekologicznego chowu sie nie znam bo dla mnie ta cała ekologia to jedna wielka ściema ale jeśli chodzi o tradycyjny chów to doskonale pamietam jak moi dziadkowie trzymali krowy na mleko a niedaleko obory stał betonowy zbiornik na kiszonkę i ta kiszonka skarmiali. To była zupełnie inna kiszonka niż ta teraz - z pryzm czy balotow.
Kiszonka kiszonce nierówna - dla mnie to coś z pryzm to jakaś śmierdząca breja której bym nigdy kozom nie podał. Jeśli o takiej kiszonce mowa to ona faktycznie może wpływać na smak mleka - sam jej smród jest tak silny ze gdzieś po zjedzeniu przez kozę musi sie odłożyć.
Proponuje aby każdy sam zrobił taka kiszonkę w beczce i jeśli wyjdzie dobra - powąchał ją. Zobaczycie różnice.
gawron
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Południowo-wschodnie Mazo
#2068766 16.03.2015 04:27:44
Doświadczeń z kiszonkami nie mam a to ze względu na właśnie pozostałości nie tylko w mleku ale i w mięsie. Zgadzam się z WBP, że przepis podany przez niego jest o niebo lepszy od popularnych dziś balotów z kukurydzy owijanych folią. Niestety nie wiem jakie skutki powoduje karmienie taką kiszonką. Dziś sprzedawanej wołowiny nie zjem za żadne skarby bo nie jestem w stanie znieść tego zapachu w domu. Oczywiście nie chcę nikogo urazić ale ja to czuję a nie wspomnę już o walorach „nowej” wieprzowiny !!! Do drobiu już nie mam zastrzeżeń bo od lat gierkowskich omijam te wspaniałe brojlerki.
WildBirdPark
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Warszawa
#2068887 16.03.2015 11:08:33
Gawron zapach i smak mięsa o którym mówisz to efekt kwasu mlekowego - tego samego który powstaje przy fermentacji kiszonek - to fakt. Tylko ze kwas mlekowy w mięsie powstaje nie w skutek skarmiania kieszonkami a w skutek stresu.. Zwierzęta wiezione do rzeźni, czekające w kolejce na ubój, często widzące jak zabijane są ich "towarzysze", stresują sie wytwarzając adrenalinę i napinając mięśnie. dochodzi do zmniejszonego natlenienia tkanek (tak samo jak u człowieka podczas treningu na siłowni czy biegania), a w mięśniach pozbawionych tlenu wytwarza sie kwas mlekowy (popularnie mówimy ze mamy "zakwasy po treningu"oczko. I to właśnie kwas mlekowy po ubiciu zwierzęcia pozostaje w mięsie czego efektem jest kwaskowy zapach i smak mięsa. Kiedyś tego nie było bo zwierzęta nie były ubijane masowo. Teraz w rzeźniach jest taśmociąg, nie przestrzega sie tak zasad humanitarnego uboju. Poza tym warto wspomnieć ze około 60-70% mięsa w sklepach, głownie wołowiny, to "odrzut" z uboju rytualnego (wiary praktykujące ubój rytualny nie zjadają części zadnich), a mięso z uboju rytualnego ma znacznie podwyższony poziom kwasu mlekowego wynikający ze stresu jakie przezywa zwierze w czasie świadomej śmierci...
EcoGypsy
poziom 4

Użytkownik
Lokalizacja: Cambridgeshire/Podlasie
#2072808 20.03.2015 18:56:13
    WildBirdPark pisze:

    Nigdy ani ja ani osoby kupujące ode mnie mleko czy sery nie zauważyliśmy zmiany w smaku mleka od podawania kiszonki.
    Nie wiem co EcoGypsy rozumie przez "jakość mleka" - czy chodzi o skład chemiczny czy tez o walory smakowe.
    Krowa czy koza to nie robot który raz zaprogramowany na podanie kiszonki zmienia skład mleka na zawsze. Nie bardzo wiec rozumiem o co chodzi z tym ze raz podana kiszonka zmienia jakość na zawsze?


Kiszonka to sfermentowana pasza. Żywienie zwierzęcia mlecznego ma zawsze wpływ na smak, zapach, zawartość tłuszczu i witamin w owym mleku. Niejedna praca naukowa powstała na ten temat oczko



Hodowla koni cygańskich EcoGypsy
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2073142 21.03.2015 07:38:15
Ma, ale doraźnie. Nie na zawsze.
Gonzowka
poziom 1

Użytkownik
#2091306 17.04.2015 11:15:50
Mam pytanie do Was. Czy jest możliwe żeby koza dostała kwasicy z powodu jedzenie wyłącznie sianokiszonki przez dwa tygodnie? Tak karmiona była około 3-4 tygodni temu.
Koza jest sąsiada, parę dni temu przestała jeść i bardzo mało pije. Biegunki nie ma. Sąsiad oczywiście nie ma zamiaru wołać weta. Koza jest ciężarna. Chciałabym pomóc ale nie wiem jak?
Reklama



katolik
poziom 3
Użytkownik
#2091315 17.04.2015 11:53:31
Może dostać.A skąd wiadomo że to kwasicą skoro nie ma biegunki
Gonzowka
poziom 1

Użytkownik
#2091316 17.04.2015 11:56:17
Nie wiem czy to kwasica. Ja pytam czy to jest możliwe.
Gonzowka
poziom 1

Użytkownik
#2093626 21.04.2015 16:00:09
No cóż, dzisiaj już o nic nie pytam... koza zdechłasmutny
annaka
poziom 2
Użytkownik
#2444935 17.07.2017 19:07:56
Witam. Czy ktoś karmił kiszonką z młodego żyta?
maszka
poziom 3
Użytkownik
#2445262 19.07.2017 08:18:35
Pijam mleko prosto od krowy karmionej sianem. Pyszne.Kiedy gospodyni dała krowie kiszonkę -nie dało sie wypić. Ochydny smak. Nikt mi nie wmówi, ze kiszonka nie ma wpływu na smak mleka. Wszystko, co koza/krowa je -przechodzi do mleka. W sklepowym mleku tego nie czuć, bo to nie jest mleko.
annaka
poziom 2
Użytkownik
#2445706 21.07.2017 16:17:57
maszka, nie chodzi mi o wpływ zjedzonej kiszonki na smak mleka. Czy ktoś w ogóle podawał kozom kiszonkę z żyta? Raczej jako dodatek do siana w porze zimowej.
Mati10
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie
#2445810 21.07.2017 22:53:40
Kiedyś, jakieś 3 lata temu moje chyba kosztowały, ale i tak zawsze wracały do wysłodki.
Brzozo
poziom 2
Użytkownik
Lokalizacja: Uniejów
#5514897 29.07.2020 23:55:20
Podajecie wysłodke w granulecie? Jaka dawka na koze?
monia8366
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Administrator 
Lokalizacja: Częstochowa
#5517545 30.07.2020 14:00:01
Zawsze tylko moczone ! W żwaczu zacznie to pęcznieć i jest to za duże ryzyko



http://powr-t.blogspot.com/
Trampajka
Użytkownik
#5889432 06.09.2020 08:53:19
    WildBirdPark pisze:

    Najlepsza sianokiszonką na własny użytek to kiszonka z beczek. Robię ją co roku.
    Biorę beczkę 200litrowa, plastikowa, szczelnie zamykana. Na dno wysypuje się drenaż ze słomy około 30cm tak by woda miała gdzie spłynąć nie powodując gnicia. Na to kładę warstwę trawy o wilgotności około 60% ( zasada jest taka ze trawa po skoszeniu leży do podsuszenia - jeśli weźmie się pęczek trawy i spróbuje wyżmnąć tak jak ścierkę po czym nie leci z niej woda to nadaje się do kiszenia). Na warstwę trawy wysypuje warstwę zależnie od składu kiszonki np gotowanych ziemniaków, gotowanej marchwi lub liści buraków. Wchodzę do beczki i mocno udeptuje. I powtarzam czyli trawa, ziemniaki i deptanie i tak do pełna przy czym ostatnia warstwa to trawa. Od tego jak zabijemy i ugnieciemy kiszonkę zależy jej jakość. Na koniec posypuje z wierzchu garścią cukru dla lepszej fermentacji, zamykam szczelnie wieko i odstawiam na minimum miesiąc w chłodne miejsce (10-15*C). Potem mam swieza kiszonkę ktora mogę wybierać w miarę potrzeb. Ta kiszonka różni się bardzo od takiej z balotow czy pryzm - dobrze zrobiona, nawet po roku czasu pachnie łąką i świeżo wypieczonym chlebem (efekt fermentacji), a jej kolor powinien być brunatno zielony. Nie zmienia smaku mleka. Moje kozy takiej z balotu nie rusza a tą własnej roboty zajadają. Jedna beczka starcza u mnie średnio na 1-2 miesiące. Przepis ze starej powojennej książki. Pózniej postaram się wpisać tytuł i autora.

    I jeszcze jedno - przeżuwaczem nie powinno podawać się kiszonki z ziarna kukurydzy - ta moda przywędrowała do nas ze stanów gdzie kukurydza jest najtańszym ziarnem i wykorzystuje się ją do wszystkiego - od skarmiania krów mlecznych po produkcje papieru toaletowego. Polecam poszukać na anglojęzycznych stronach efektów skarmiania kiszonka z kukurydzy, tego jak wyglada zwacz po takiej diecie. Takie skarmianie stosuje się w celu ciecia kosztów - kukurydza jest w miarę tania, mlekopedna, i zawiera dużo węglowodanów - dlatego stosuje się ją na dużych fermach nie bacząc na to jakie negatywne efekty za sobą niesie...


Czy gruszki nadają się do kiszonki? Mam dużą ilość małych gruszek (nie ulęgałki), które mogłabym wykorzystać zimą w postaci kiszonki, jeśli to możliwe?
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!