Kozolin2 forum o…

Dynia
T#347664
Facebook
Reklama



przemko2121 poziom 2

Ilość edycji wpisu: 1
#1617805 06.10.2013 12:23:51
Czy kozy magą jeść dynie i jak to na nie wpływa ?
wpis edytowany 07.02.2015 09:05:55
tanakakt poziom 4
#1617825 06.10.2013 12:56:18
Moje jadły jak przez przypadek dorwały się do ogródka, ale tylko owoce bo liści nie tknęły, nic im nie było.
monia8366 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Częstochowa
#1617917 06.10.2013 16:38:58
Oczywiście dynia ma wiele pozytywnych wartości, mogą jeść nie tylko miąższ ze skórka ale także pestki które mają działanie odrobaczające choć musiały by zjeść tego od groma by coś zadziało. Co roku jesienią karmię i mleczność zawsze się podnosi ( choć w nie wielkim stopniu).



http://powr-t.blogspot.com/
Tomek poziom 1
Lokalizacja: Podkarpacie
#1617957 06.10.2013 18:03:23
ja też daje kozom dynie i wsuwają jak chleb bardzo szczęśliwy a cukinie też można dawać, bo ja czasem daje i im nic nie jest
aniołek
LadyM. poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Podkarpacie
#1618159 06.10.2013 21:24:38
Z sąsiedniego forum dowiedziałam się, że dynia, a zwłaszcza pestki wpływają na obniżenie poziomu męskich hormonów u kozłów.
jakubpiotr poziom 5
Lokalizacja: Tylin k/Częstochowy
#1618296 07.10.2013 07:05:59
czy obniżenie męski hormonów wpłynie na efektywność krycia? jakimś dziwnym zbiegiem okoliczności mojemu Kubie podaje ostatnio właśnie ten miąższ z pestkami a jeszcze nie wszystkie kozy pokryte, ale dobrze by też było żeby się trochę uspokoił.
monia8366 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Częstochowa
#1618298 07.10.2013 07:13:37
Wydaje mi się że nie grozi to Kubie przy jego zdolnościach i nadpobudliwości nie jest mu to groźne. U mnie też jadł dynię i pokrył wszystkie więc nic mu nie będzie, ja dawałam mu melisę jak za bardzo szalał pan zielony



http://powr-t.blogspot.com/
przemko2121 poziom 2
#1620064 08.10.2013 19:50:46
to fajnie bo ja mim kozom zacząłem dawać dynie i tak z ciekawości zapytałem .I jeszcze ciekawią mnie buraki jak by ktoś coś wiedział wesoły
LadyM. poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Podkarpacie
#1620119 08.10.2013 20:49:35
Buraki jakie?
Ćwikłowe jak najbardziej
Pastewne - w ograniczonej ilości
cukrowe - raczej wcale.
artambrozja poziom 6
Lokalizacja: małopolskie
#1625135 14.10.2013 22:19:25
ja dzisiaj kupiłam dynię piękną ( swoich niestety nie posiadam ) ale na zupę jęzor kozom dostaną się resztki wesoły



MANUFAKTURA AMBROZJI
Reklama



LadyM. poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Podkarpacie
Ilość edycji wpisu: 1
#1924599 24.08.2014 18:54:12
Posiałam dynie i cukinię z myślą o kozach. Były to dynie "Bambino" i "Gigant" (?). Urosło ok 12 owoców, za to ogromnych. Dwie takie olbrzymki juz zerwałam, bo musiałam opróżnić miejsce pod inne uprawy.

Już teraz widzę, że niepotrzebna jakaś "gigantomania" mnie napadła/ Przecież takiej olbrzymiej dyni nie skarmię zanim sie zepsuje. Nie chciałam sadzic pastewnych, bo maja bardzo twarda skóre i ciężko się kroiło. Ale trzeba było wybrać jakąś odmianę o mniejszych owocach, za to bardziej plenną.
Daję kozom odkrojony duży kawałek i one sobie same z tym świetnie radzą i wyjadają do końca (o ile nie wypadnie z karmidła na ściółkę, bo wtedy już niejadalne)

I teraz pytanie: ile tej dyni można dawać, żeby nie przedobrzyć -tj. doprowadzić do jakiś zaburzeń pokarmowych?
(Odnoszę wrażenie, że zostawione sam na sam z ta dynią, zjadły by do spodu, chyba, żeby sie wcześniej nawzajem pozabijały , walcząc o dostęp. A to jest taki olbrzym, że z trudem uniosłam. Może mieć ok 30kg)
wpis edytowany 24.08.2014 18:56:07
Kusy poziom 4
Lokalizacja: podkarpackie
Ilość edycji wpisu: 1
#1924721 24.08.2014 21:33:43
W menu dla kóz czytałam, że ktoś daje 2 średnie dynie na 18 szt. Wychodzi jedna na 9, jeżeli za średnią uznamy taką 30 kg to byłoby jakieś 2-3 kg na łebka. Trochę dużopytajnik
Swoim planuję dawać ok 1-1,5 kg , jeżeli tyle dadzą radę zjeść ale moje mają jeszcze cukinie i patisony więc jeszcze nie daję.
Też mnie w tym roku dopadła gigantomania i porosły mi takie wielkie dynie że teraz się martwię kto to podniesie?
Rozlazło się to to po całym polu, zaszło do buraków , ziemniaków. Ten rok mokry i dynia rośnie.lol
Iwona, u mnie kur dużo więc część pójdzie dla nich. Króliki niestety nie chcą. Możesz jeszcze zupkę pyszną ugotować albo racuchy lub w postaci surówki. Tylko Panowie to raczej nie lubią takich rzeczy.
Taka obrana kilka dni w lodówce poleży. Można tez mrozić ale czy to potem można kozom dać to nie wiem.
wpis edytowany 24.08.2014 21:36:10
LadyM. poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Podkarpacie
#1924743 24.08.2014 22:00:53
No, nie panowie na dynię się namówić nie dadzą.

Nie tyle chodzi o to, żeby ją zjeść w ogóle, co o to, żeby ją zjadły kozy. Z pożytkiem dla nich.

Teraz drugi problem: jak długo te dynie się da przechować?
Ja w zasadzie pozostałe tez juz powinnam sprzątnąc z pola, zeby wyprzedzić chomiki.
W ub. roku sprzatałam później, ale połowę chomiki mi zniszczyły (wygryzają dziurę, włażą do środka i pędzlują wnętrze - w zasadzie pestki. Zanim się zauważy, że coś nie tak, to dynia gnije od środka. A nawet jakby nie zaczęła gnić, to mam opory przed dawaniem kozom takiej "zachomikowanej" dyni)I te póżniej zebrane leżały do mrozów w stodole. Miałam pastewną.

(Chomików jest u mnie plaga. NIszczą wszystko. A w dodatku mam stracha przed chodzeniem na grządki, bo one są bojowe. Któregoś dnia jeden atakował traktor, jak syn orał.)
Kusy poziom 4
Lokalizacja: podkarpackie
#1924755 24.08.2014 22:12:41
Dynie poleżą do wiosny. Tylko trzeba je trochę wystawić na słońce by skórka stwardniała i się potem za szybko nie psuła. Przed mrozem schować. Wiem że niektórzy kopcują ale jak to wygląda to nie mam pojęcia.

Pewnie zniszczył mu tym oraniem dom więc atakował
pan zielony nie zazdroszczę, chociaż chyba wolałabym chomiki niż ślimaki nagie.
annorl1 poziom 5
Lokalizacja: Podkarpacie
Ilość edycji wpisu: 1
#1924757 24.08.2014 22:14:10
ło matko! Iwona, bojowe chomiki...nie zazdroszczę.
co do dyni to tak szybko polecę chlebek, ciasteczka, piernik wesoły rok temu miałam trochę w polu, to szalałam wesoły
u mnie dynie rok temu w piwnicy miałam jakoś do stycznia czy lutego, już nie pamiętam. nic im nie było. a po rozkrojeniu, to niestety ale szybko trzeba zużyć.
Kusy, też wolała bym chyba chomiki, niż te cholerne ślimary...ale chcieć to sobie możemy diabeł
wpis edytowany 24.08.2014 22:15:21
LadyM. poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Podkarpacie
#1924766 24.08.2014 22:33:04
No, ale ślimaki też mam. One przynajmniej nikogo nie atakują. Najwyżej mi gumaka zaanektuje jakiś, jak na schodach zostawię.
agaw1 poziom 3
Lokalizacja: k Częstochowy
#2230767 25.01.2016 08:20:46
Od kilku dni poszukuję nasion dyni pastewnej i nie mogę namierzyć .
Nawet konkretnych nazw nie znalazłam może mnie ktoś oświecić czego właściwie szukam .
LadyM. poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Podkarpacie
#2230783 25.01.2016 08:46:46
A PO CO cI DYNIA PASTEWNA?
agaw1 poziom 3
Lokalizacja: k Częstochowy
#2230785 25.01.2016 08:56:02
Dla moich kózek .
LadyM. poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Podkarpacie
#2230851 25.01.2016 11:31:44
Dla kózek posiej dynię "ludzką". Będzie dwa w jednym -ty skorzystasz i kozy.
Miałam raz dynię "pastewną" i więcej nie siałam. Pastewna ma grubą skórę i trudno potem pokroić.
Lepiej posiać ludzką, ale nie jakiegoś olbrzyma (chyba, ze masz dużo kóz, to np. atlantic giant, bambino itp)
W tym roku zrezygnowałam z tych wielkich, bo u mnie się nie sprawdzaja, poniewaz mam tylko 3 pyski do nakarmienia. Posiałam hokkaido, ambar (półkrzaczasta), bambino, butternut. Ta ostatnia ma kształt takiej gruchy i dloa mnie była bardzo fajna, bo jedna sztuka na raz szła. I miękka skórka.
Reklama



Dynia
T#347664
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!