Moje panny wróciły wreszcie w ubiegły poniedziałek do domu.
Spędziły u gospodarza 3 tygodnie - miały ruje i prawdopodobnie zostały pokryte ( akt był ale czy skuteczny to się okaże za 21 dni

), bardzo się zmieniły - są dużo spokojniejsze, mogę powiedzieć, że spoważniały

Cały pobyt kosztował mnie 20 kg marchewki, 10 kg owsa, plus butelka dobrego alkoholu dla gospodarza

Mogę powiedzieć, że trafiłam na świetnego człowieka - dodatkowo udzielił mi wielu rad dotyczących hodowli kóz.
Czyli moje obawy, że wyjdę na tym jak Zabłocki okazały się bezpodstawne
