Kozolin2 forum o…

Karmienie butelką koźląt
T#254120
Facebook
Reklama



LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#1870542 21.06.2014 10:54:41
Skąd Ci przyszło do głowy, że ja się czegokolwiek czepiam. Jestem jak najdalsza od czepiania się. To zdanie nie było jasne. Jakbyś napisała, że odrzuciły, nie było by problemu. A "byłam zmuszona" to brzmi enigmatycznie.
Wyluzuj trochę Beata, bo ostatnio jakaś nerwowa jesteś. A ja się NIE CZEPIAM NIKOGO. Jestem jak najdalsza od tego. Mogę mieć najwyżej zdecydowanie inne zdanie w temacie. I tyle.
Uważam, że tylko losowe okoliczności zmuszaja do karmienia zastepczego w sytuacji, gdy ma się 2 kozy i one nie MOGĄ byc podstawa utrzymania właściciela (bo tak, czy siak, z 2 kóz nikt nie wyzyje)A te lozowe okoliczności to brak mleka matki koźlęcia lub innej kozy.
Oczywiście, zgodzę się, że inne prawa rządzą hodowlami towarowymi. Ale my w większości jesteśmy hobbyści - amatorzy.
artambrozja
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: małopolskie
#1871006 21.06.2014 23:22:13

Uważam, ze nie ma nic złego w karmieniu sztucznym i wyobraź sobie Iwonko, ze nie trzeba zbijać kokosów na mleku, żeby mieć potrzebę jego uzyskiwania.
W opracowaniu Niżnikowskiego ( nie czytałaś chyba ) jest cały rozdział o karmieniu sztucznym, które stosują hodowcy, nie ma tam żadnej negacji. Autor zwraca uwagę, na czystość i przestrzeganie dawek i dostęp do czystej wody.
Tym bardziej jeśli ktoś ma tylko dwie sztuki, to szybciej pragnie pozyskać mleko, niekoniecznie na sprzedaż, ale na własny użytek.
zapewniam Cię zę koźlakom nie wyrasta kolejna para kopytek po preparacie mlekozastępczym.
Iwonko ja nie jestem nerwowa - dla Ciebie odmienne zdanie oznacza nerwowość, lub jeżenie się. dlaczego ? wesoły



MANUFAKTURA AMBROZJI
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#1871027 22.06.2014 00:12:37
Nie odmienne zdanie,a sposób jego wyrażania.
Ja najpierw miałam 1 kozę z mlekiem. jej "dziecko" było na cycku cztery miesiące. Potem ich dzieci ponad dwa. Jedna później odpędzała sama, drugiej dzieciak był oddzielany na noc przez trzeci miesiąc,rano poddajałam trochę z 1 cycka. A potem oddzielony całkowicie, jako facet. Dopiero wtedy mleko było moje. I tyle w sprawie mojego poglądu na temat.
Esti
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: podlaskie
#1871085 22.06.2014 07:06:24
Nie wcinając się pomiędzy dwie damy, u mnie kózki, które zostają siedzą na cycku ile chcą. Pozostałe do 3 miesiąca, koziołki z reguły do 2.



http://ostatnizakret.blogspot.com/
artambrozja
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: małopolskie
#1871327 22.06.2014 14:03:10
Esti, rozwaliłaś mnie tą damą - pozytywnie lol Dama wychowała na sztucznym, a mlekiem się cieszyła wcześniej wesoły



MANUFAKTURA AMBROZJI
Esti
poziom 6

Użytkownik
Lokalizacja: podlaskie
#1871429 22.06.2014 16:16:35
pan zielony



http://ostatnizakret.blogspot.com/
Tomek
poziom 1
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2417936 16.04.2017 19:14:30
Witam. Mam pytanie, w piątek okociła mi się koza.Gdy byłem w koziarni o 12 dawałem kozom siano to niewidziałem żadnych obiawów porodu.Gdy wszedłem o 18 koza już była wykocona, w jednym koncie leżała koza nieżywa a w drugim lezał już suchy koziołek a koza nad nim stała, łożysko było już wydalone. Koziołek nie wstawał wcale nawet nieprubował, zdoiłem siarę i napoiłem go butelką, w sobotę rano też ,a poyem kolo godziny 10 przystawiłem go pod kozę żeby sam pił i tak przystawiam go co 3-4h. I jak go podstawiam to muszę go trzymać bo się wywraca. A tak to cały czas leży i nie wstaje. Co robić ?
mikser
poziom 3
Użytkownik
Lokalizacja: Skierniewice
#2417970 16.04.2017 22:10:24
Ja bym dobił by się dalej nie męczył ale to tylko moja opinia.
koziebrody
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: Kalwaria Zebrzydowska
#2417972 16.04.2017 22:14:56
Jak pije to nadzieja jest.Tylko ile na raz wypija,czy koza ma mleko.Może nie mieć mleka.Lepiej małego odstaw w ciepłe miejsce a kozę wydój i małemu podawaj,będziesz wiedzieć ile ma mleka i ile mały wypije.To że nie wstaje to może urodziły się słabe i matka chciała je zabić.Mogła go skopać lub małe jest jakieś zdeformowane albo coś innego.Takie przypadki się zdarzają ,jedyna szansa odstawić od niej.
Tomek
poziom 1
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2417988 16.04.2017 23:29:09
Koza ma mleko,i jak podstawiam to widzę że ciąggnie, a jak chcemy poić butelką to nie bardzo chce pić i trzeba mu główkę trzymać. Koza otacza go opieką leży kolo niego, liże go.
Reklama



koziebrody
poziom 5

Użytkownik
Lokalizacja: Kalwaria Zebrzydowska
#2418009 17.04.2017 06:39:54
To wszystko dobrze,małe może przy niej być.Ale podstawiać musisz.Sprawdzaj ile mleka zostaje,jak małe nie chce to zdajaj resztę dla siebie bo koza się zasuszy.
Tomek
poziom 1
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2418036 17.04.2017 11:46:39
Dziś sam nawet nieustoji jak go postawie, mam wygięte tylnie nogi, jak podstawiam i go trzymam to zsię mleko. Co robić? Żaden wet umnie się niezna na kozach.
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2418041 17.04.2017 12:13:05
Więc, jak powiedział Mikser - skrócić mu życie. Zwłaszcza, ze jego stan się pogarsza, zamiast poprawiać.

Czasem tak bywa, że koźlątko rodzi się słabiutkie, leci przez ręce, cycka nie ma mowy żeby złapało. Ale jak się odchucha-odmucha, odpaja siarą strzykawką najpierw po odrobince dość często, potem już więcej trochę, potem już nawet cycek złapie albo flachę. Przy takim chuchaniu widać jak idzie ku lepszemu. I jest nadzieja, że będzie OK. Ale jak koźlę coraz słabsze, to raczej nic z tego nie będzie.
Dobra_Zagroda
poziom 1

Użytkownik
Lokalizacja: świętokrzyskie
#2418076 17.04.2017 16:16:06
Miałem taki przypadek, ale cały czas siedziałem z kózką i po 24h widać było poprawę.
Jak masz czas i zależy Ci na koziołku to walcz, jak masz go usunąć za trzy miesiące to lepiej teraz.
Tomek
poziom 1
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2418114 17.04.2017 19:12:12
Walcze o niego. Jak podstawiam to doi. Poimy go co 3-4h i on pociągnie parę razy i tyle, ale postanowiłem że będę walczył do końca.
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#2418212 18.04.2017 08:57:29
Mi się wydaje, że w przypadku bardzo słabego koźlęcia lepiej jest zdajać kozę i poić je strzykawką. Ono może nie mieć siły ssać. Zwłaszcza, jak nie ssie normalnie i koza ma pełne wymię. I nigdy nie wiesz ile łykneło ostatecznie.No i chyba jednak częściej niż co 4 godziny, zwłaszcza, że ono ciągnie odrobinkę tylko.

Ponieważ strzykawka jest za gruba, żeby ją włożyć do pyszczka dobrze jest wykombinować jakąś końcówkę-przedłużkę zakładaną tam gdzie zakłada się igłę. Mi się trafiła końcówka z buteleczki z płynem do psich uszu. Była silikonowa, miękka i odpowiedniej długości. Tę końcówkę wkładamy w kącik pyszczka, podnosimy łebek do góry i bardzo delikatnie naciskamy tłok. Postaraj się trochę, jak chcesz faktycznie to koźlę utrzymać. Bo chodzenie co 3-4 h to tak trochę "żeby się nazywało, że się staram"

A tak poza tym, jeżeli koźlę jest razem z matką jednak: czy matka się nim interesuje? Wylizuje itp? Bo jeżeli nie,tzn, że spisała je na straty i może mu pomóc przenieść się poza tęczę.
No i kozę trzeba poza tym zdajać, bo straci mleko albo się zapalenia nabawi(i tez straci mleko).
Karolina88
Użytkownik
#2422512 01.05.2017 09:47:11
Bardzo proszę o pomoc! mam 2 małe koźlęta którym padła matka. Mają 1,5 miesiąca. Od 2 tygodnia życia karmie je preparatem mlekozastępczym dla koźląt. Jedno z młodych które było silniejsze od tygodnia jest osowiałe nie chce pić mleka, wmuszam w niego chociaż trochę. Był weterynarz, podał mu jakiś preparat na trawienie, witaminy w zastrzyku i paste na odrobaczenie oraz antybiotyk. Kolejnego dnia było lepiej, jednak teraz co dzień jest gorzej. Znowu czekam na weterynarza, jednak nie mam pewnosci że wi on co robi, skoro sam powiedział żebym poszukała sobie chorób w internecie. Czy ktoś może mi pomóc? co mam robić? może ktoś poleci mi weterynarza od kóz okolice Wrocławia?
CheNelly
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Dzierżoniów, Dolnośląskie
#2423059 03.05.2017 01:33:00
@Karolina88 - a ogólnie reszta młodych ok? Z okolic Wrocławia, oczywiście zależy z jakich konkretnie, mogę polecić Zygmunta Ptaka (z Ząbkowic Śl.) i jego syna Jacka (gabinet w Dzierżoniowie, ale często jest we Wrocławiu). Numery telefonu znajdziesz w internecie.
karollawa87
Użytkownik
#2645224 09.03.2019 18:58:57
Ja nie wiem co robić, koza urodziła dziś bliźnięta, lizała normalnie a teraz...jak tylko podchodzą w strone wymion to ucieka na drugi koniec boksu. Jeśli się da to lepiej przystawiać czy butelka?
monia8366
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Administrator 
Lokalizacja: Częstochowa
#2645301 09.03.2019 22:46:15
Musiałabyś posiedzieć z godzinę i obserwować, może karmi je kiedy nie widzisz może ma stan zapalny wymion i ją bolą. Maluchy wydaliły smółkę ? Jeśli mają siłę biegać to pewnie karmi je ale ty widzisz tylko naturalne dawkowanie młodym siary. Obserwuj



http://powr-t.blogspot.com/
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!