Kozolin2 forum o…

Stres ?
T#240054
Facebook
Reklama



babajaga poziom 4
Lokalizacja: Będzin koło Katowic
#1316223 14.04.2013 16:34:00
Witam.
Proszę się nie śmiać z pytania ale czy kozy mogą mieć "depresję"?
Od 5 dni mam kozę a właściwie koziołka. Ma około 3,5 m-ca. Od kiedy przyjechał beczy w niebogłosy eh nazwałabym to,że wręcz płacze. Dodatkowo nie chce jeść. Uspokaja się dopiero gdy ktoś do niego przyjdzie.nasuwa mi sie skojarzenie,że tęskni za poprzednim domem.
W stajni nie jest sam,obok stoi owca z jagnięciem i kilkanaście koni.
Prócz "płaczu" i braku apetytu nie zauważyłam nic niepokojącego. Jest ożywiony,ciekawski i chętny do ucieczki.

Czy powinnam wezwać weta?
Czy to może być objaw stresu?
Ile trwa aklimatyzacja kozy w nowym miejscu?

Z góry dziękuję za wyrozumiałość dla początkującej aniołek
Krzysztof poziom 4
#1316237 14.04.2013 16:58:41
Sieroca choroba.Jest jedna rada- dokupić kózkę.Myślisz że nie odróżni kozy od owcy już nie mówiąc o koniu
babajaga poziom 4
Lokalizacja: Będzin koło Katowic
#1316273 14.04.2013 17:36:52
Dziękuję za odpowiedź. W sumie tak myślałam,że to samotność mu doskwiera. Miałam jednak nadzieję,że nawiąże przyjaźń międzygatunkową zakręcony
Kolejna kózka jest w planach ale widzę,że muszę się pospieszyć żeby Gabryś nie rozpaczał.
jola1979 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#1316312 14.04.2013 18:14:40
To jak szybko koźlak zaklimatyzuje się w nowym miejscu,to zależy.Z reguły młode szybciej przyzwyczajają się niż starsze.Może to trwać tydzień,dwa tygodnie,miesiąc.
Tak jak pisze Krzystof,brak mu towarzystwa koziego.
babajaga poziom 4
Lokalizacja: Będzin koło Katowic
#1316330 14.04.2013 18:33:01
Ok.
A może ktoś z Was, drodzy forumowicze, chce sprzedać kózkę? (Chętnie z możliwością dowiezienia bo ja tymczasowo jestem bardzo stacjonarna)
wchelminiak poziom 4
Lokalizacja: Czarnków --> Gajewo
#1316584 14.04.2013 21:52:11
Moja kózka, jak do mnie trafiła, była w tym samym wieku i tydzień płaczu i bardzo kiepskiego jedzenia był.
Jednak zaaklimatyzowała się i międzygatunkową przyjaźń nawiązała wesoły



Waleria

www.pracowniarw.blogspot.com
babajaga poziom 4
Lokalizacja: Będzin koło Katowic
Ilość edycji wpisu: 1
#1316628 14.04.2013 22:26:07
Witam.
Mieszkam w Będzinie koło Katowic.
Koziołek nie ma rogów. Dziewczyny dla smutasa już szukam zakręcony
wpis edytowany 14.04.2013 22:39:29
babajaga poziom 4
Lokalizacja: Będzin koło Katowic
#1316646 14.04.2013 22:41:19
Walerio. A z kim Twoja kózka nawiązała przyjaźń?
babajaga poziom 4
Lokalizacja: Będzin koło Katowic
#1332303 19.04.2013 08:00:59
Hej.
Gabryś przezwyciężył depresję wesoły Pomógł mu w tym nowy sąsiad z boksu obok - baran.
Kozioł je,pije i rozrabia ile wlezie bardzo szczęśliwy
Uff.


Ps.Panny kozy dołączą do nas po majówce jęzor więc koziołek powinien osiągnąć pełnię szczęścia.

lussy poziom 3
#1332600 19.04.2013 11:23:27
wesoły międzygatunkowo potrafią ale fakt najlepiej czują się w swoim towarzystwie-Walerii Amelka z lubością nękała psy, króliki itp i ok wesoły u mnie Amelka od towarzystwa kóz woli barana -i dzielnie wytrzymuje końskie wizyty -owce już nie są fajne wg. niej,,a i króliki namiętnie wypuszcza-z tym że moje kozy po prostu nie pozwalają jej rządzić i fikać /mam stare kozy -kilerki/ więc Amelka nęka barana którego to bawi /to taki duży łobuz z charakteru a jego kobitki unikają konfrontacji więc z nią się po prostu bawi.Z tym że gdy jest jakieś zamieszanie,coś nowego, czy pasienie to biegnie zawsze twardo do kóz ....
Reklama



babajaga poziom 4
Lokalizacja: Będzin koło Katowic
#1335191 19.04.2013 15:45:46
Trochę się obawiam "związku" kozła z baranem bo ten drugi sprawia wrażenie,że chętnie spotka się z Gabrysiem "oko w oko" ale celem rozniesienia go w drobny mak oczko Tak więc sympatia kozła pozostaje jednostronna.
lussy poziom 3
#1335517 19.04.2013 21:11:35
hehe nie martw się dadzą radę chłopcywesoły) trochę strasznie to będzie wyglądało ale luz oczkoranę opatrzysz i po kłopocie ...potem będzie miłość--to młody kozioł szybko spasujeoczko
babajaga poziom 4
Lokalizacja: Będzin koło Katowic
#1335536 19.04.2013 21:19:50
Lussy,
mowisz serio ?
Baran ma zew krwi w oczach...
Mój luby grodzi wybieg dla kóz i owiec. Ja natomiast zastanawiam się jak to zrobić by mogły razem chodzić. Rozważam opcje kastracji samców. Nie mam warunków by trzymać wiele sierściuchów (a sprzedać w niepewne ręce maluchów nie chcę)więc i tak hodowla owiec nie wchodzi w grę.
lussy poziom 3
#1335544 19.04.2013 21:29:49
one zetną się i tak któregoś dnia--skoro 1 jest młody to łatwiej i bezpieczniej Ci puścić je na wybieg i niech się pobiją-1 ustąpi na pewno i po sprawie -a tak musisz pilnować a i tak baran go dorwie -młody w pomieszczeniu nie ma szans-wklei się w ścianę ,albo pokaleczą się o przegrody,nie daj jak się zakliunuje któryś - ja swoje puszczam do zapoznania jak najszybciej się da -wrzosówkowy baran jak się wkurzy wywala na raz porządne poniemieckie drzwi,,,,i ściankę z 1 cegły działową też rozwali...
monia8366 poziom najwyższy i najjaśniejszy :-) Administrator 
Lokalizacja: Częstochowa
#1335549 19.04.2013 21:31:44
tak mi się przypomina u mnie dziś walka między kogutem a kaczorem, krew się polała ale nie reagowałam, wreszcie kogut ustąpił i omijał kaczora wesoły



http://powr-t.blogspot.com/
babajaga poziom 4
Lokalizacja: Będzin koło Katowic
#1335554 19.04.2013 21:36:16
Dobra,przekonałaś mnie.
Wpuszczę je razem jak tylko przygotujemy wybieg i niech się dzieje wola niebaoczko
lussy poziom 3
#1335555 19.04.2013 21:36:45
to strasznie wygląda dla nas ludzi -ale dla nich to naturalny sposób ustalania porządku-każdy ma i musi mieć swoje miejsce w szeregu....ludzka ingerencja nic dobrego w te sprawy nie wnosi



babajaga poziom 4
Lokalizacja: Będzin koło Katowic
#1335557 19.04.2013 21:39:36
Zgadzam się. Z końmi tak robię.
Jednak z sierściuchami dopiero się oswajam. Zdążyłam już zrobić tyle błędów,że aż mi wstyd tu pisać. Nie chcę popełnić kolejnych.smutny
lussy poziom 3
#1335565 19.04.2013 21:41:37
przygotuj sobie pioktaninę czy ctc bo rany mogą być, opatrzysz i po sprawie dopóki młody nie dorośnie i nie postanowi rządzićwesoły) i za nic nie wtrącaj się to tylko groźnie wygldą- wrzosówkowe barany są twarde i zadziorne wesoły mój 1wszy bronił podwórka,jak pies,,, wesoły
babajaga poziom 4
Lokalizacja: Będzin koło Katowic
#1335578 19.04.2013 21:45:55
Tosz nie o wrzosówkowca się boję tylko o koziołka oczko A co myślisz o kastracji?
Reklama



Stres ?
T#240054
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!