Urodziła jedno, następnie urodziła łożysko więc pomyślałem że po wszystkim. Zaczęliśmy odbywać a tu zaczyna dalej rodzić, urodziła jeszcze dwa. Wszystko w porządku, przy trzecim trochę pomogłem ale jest ok.
Urodziła jedno, następnie urodziła łożysko więc pomyślałem że po wszystkim. Zaczęliśmy odbywać a tu zaczyna dalej rodzić, urodziła jeszcze dwa. Wszystko w porządku, przy trzecim trochę pomogłem ale jest ok.
Moje gratulacje ! To dobra wiadomość. Nie śmiałam zapytać o to, czy dwa maluchy przeżyły to przedwczesne przerwanie pępowiny.
asica chyba trzeba by było się podszkolić z anatomii i rozrodu u kóz ,)
Święta racja Moniu. Aktualnie studiuję opisy chorób. Jestem przerażona ich mnogością i tymi konkluzjami , że na wiele nie ma lekarstwa. A za rok będę mieć kozy i to rasowe. Jedyna nadzieja w tym, że chorować nie będą.
Nic na razie. Łapie mnie panika przed pierwszymi wykotami i staram się zabezpieczyć bo w okolicy nie mam żadnego weterynarza który zna się na kozuchach
Nie ma potrzeby aplikować czopków, jeśli ingeruje się przy wykocie podaje się antybiotyk w zastrzyku by zabezpieczyć macicę ( osłonowo) ale to tylko gdy trzeba pomóc (ustawić koźlę np.) Koza po wykocie oczyści się sama bez problemu. Antybiotyk tylko w sytuacji jw.
Bo cukier dla nich trucizną przecież nie jest. Ale to glukoza jest bardzo korzystna dla bakterii bytujących w żwaczu. A od nich zależy kondycja kozy, która po porodzie nie od razu pobiera duże ilości paszy.
Cześć, Od miesiąca mieszkają ze mną dwie kozy- jedna szczęśliwie wykociła się dwa tygodnie temu(Maluch rośnie jak na drożdżach). Druga wykociła się 3 godziny temu. Ma ogromne wymiona i bardzo nabrzmiałe strzyki. Maleństwo walczy by się napić ale nie może ponieważ nic nie leci. Próbowałam ją troszkę zdoić do butelki ale też mi się nie udało. W dotyku jeden strzyk jest jak napompowany powietrzem a drugi jest w środku twardy jakby ktoś w niego włożył patyk od lizaka. Nie wiem ile dać czasu małej na próby picia- czy może ją podstawić do drugiej kozy?
Umyj kozie wymię ciepłą wodą z szarym mydłem osusz i wymasuj strzyki. Możliwe że zrobił się czop gęstej siary. Trzeba masować i próbować przepchać ten czop lekko zdajając. Maluch musi się napić siary, mleko dla niego jest teraz bez wartości.
Dziękuję za odpowiedź. Wymyłam, osuszyłam i wymasowałam. Jedno wymię jest zupełnie miękkie i nic nie leci a drugie jest całe twarde do samych pachwin i też brak mleka Mała cały czas walczy i ciąga strzyki. ile dać jej jeszcze czasu zanim będę musiała przejść na mleko zastępcze?
bez siary ona nie przetrwa, nie masz kozy na wykocie teraz z pełnym wymieniem siary ? Jeśli ta koza ma twarde wymię to albo jest stan zapalny albo jest możliwość że w kanale strzykowym urósł polip lub torbiel i zatyka. Trzeba wezwać weta jutro rano i to szybko.
Witajcie, jesteśmy z czika 6 dzień po terminie. Są doły głodowe, srom opuchnięty i koza od cobajmniej 5 wstaje i kładzie się na przemian widać że coś się dzieje, jest dość niespokojna ale nie ma gluta wiszącego i żadnego rozwacia czy jeszcze mam czekać czy coś jest nie tak? Co nic chodzę do niej co 2-3 godziny niestety dziś zaspałam i nie wiem czy trwa to dużo dłużej. Czy glut może odpaść i można go nie zauważyć a akcja powinna się już zacząć? Czy poptostu małe się uklada/układają i jeszcze może to potrwać?