Kozolin2 forum o…

Problemy skórne u kóz
T#236731
Facebook
Reklama



monia8366
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Administrator 
Lokalizacja: Częstochowa
#1793877 28.03.2014 08:56:41
Tez jestem tego ciekawa zakręcony Pisze tylko co mój wet mówił, że w przypadku kóz czy owiec co do tego środka można nie trzeba ustosunkować się do 5 dniowej karencji. Jak właśnie robią typowe ekologiczne hodowle które stawiają na zdrowe mleko i przy każdym jakimkolwiek zastosowaniu środków farmaceutycznych przedłużają okres karencji. Woda z mózgu -masz rację i czasem mam wrażenie że idioci takie rzeczy wymyślają. Co do niestosowania w czasie laktacji- osobiście zaburzeń nie zauważyłam, działań niepożądanych także ale przedłużam okres karencji gdyż sery i mleko sprzedaję ( oraz sama z dziećmi konsumuję) i dbam o zdrowie konsumenta wesoły



http://powr-t.blogspot.com/
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#1793911 28.03.2014 09:21:12
Ja Deltix używałam tylko raz(lub dwa razy),zastosowałam karencję na mleko tak jak pisze na opakowaniu-10godz.
monia8366
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Administrator 
Lokalizacja: Częstochowa
#1794085 28.03.2014 11:47:46
Jolu ja stosuję około 2-4 razy w ciągu roku, ze względu na duże ilości owadów itp. na moim pastwisku. Nie daleko mamy trzy stawy, u mnie czarno od komarów i innych wrednych stworzeń. Gdybym tego nie stosowała nie mogły by się paść na pastwisku lub w nocy spać , dosłownie by je zamęczyły.



http://powr-t.blogspot.com/
Adam

Użytkownik
Lokalizacja: Konopnica k. Rawy Maz.
Ilość edycji wpisu: 1
#1798388 31.03.2014 22:16:47
Mam pytanie - czy stosował ktoś eprinex poor on? Czy również na młodych i w okresie laktacji?
Jaka oceniacie skuteczność w przypadku wszołów?
wpis edytowany 31.03.2014 22:17:43
agaw1
poziom 3
Użytkownik
Lokalizacja: k Częstochowy
#1798437 31.03.2014 23:11:30
Ja zawsze odrobaczam eprinexem i nic się nie dzieje mój wet każe podać lek i nie wypuszczać przez cały dzień następnego dnia wymienić cała ściółkę .
W tamtym roku na wiosnę też załapały wszoły dostały deltix i był nawrót dopiero po eprinexie przeszło także u mnie się sprawdza .

Adam

Użytkownik
Lokalizacja: Konopnica k. Rawy Maz.
#1799028 01.04.2014 15:17:00
Dzięki Agaw1 za informację.
iwcia
Użytkownik
#1821676 22.04.2014 09:47:24
Moja amelka ma grzybice skory jest przy nie maly kozlak 3mies czy on moze sie od niej zarazic.Od weta mam preparat na ta grzybice czy moge go nim pryskac?
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#1822241 22.04.2014 19:48:25
Bardzo prawdopodobne,że zarazi się grzybicą.
Jaki masz preparat,taki,który "barwi na niebiesko"?
Koźlaka,który ma 2 tygodnie można nim opryskać.Jednak tylko wtedy,gdy widać,że ma rany,czy strupy lub tp.
Byle nie pryskać po oczach wesoły
iwcia
Użytkownik
#1822548 23.04.2014 07:32:08
Preparat jest pomaranczowy a kozlak ma 3 miesiace jeszcze nie widac u niego zadnych zmian skornych czy zapobiegawczo moge go juz spryskiwac.
jola1979
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)

Użytkownik
Lokalizacja: Buk okolice Poznania
#1822578 23.04.2014 08:39:04
Zapobiegawczo,przynajmniej ten barwiący na niebiesko,nic nie pomoże.
Nie wiem jak jest z tym pomarańczowym,bo nie znam go.
Najlepiej zapytaj weta,bo akurat o takim preparacie jak Tobie przepisał,nie słyszałam.
No,a nie chcę Cię w błąd wprowadzać.
Reklama



LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#1822590 23.04.2014 08:48:28
Moim zdaniem pryskanie zapobiegawczo na grzybicę, to tak jak przyklejenie plastra zapobiegawczo przed skaleczeniem.
Zapobiegawczo to można go oddzielić, jak juz ma 3 miesiące to bez problemu.
iwcia
Użytkownik
#1823798 24.04.2014 12:37:39
Dzieki za poradywesołyZastosuje go jak u malego bedzie widac jakies zmiany
becia
poziom 1

Użytkownik
Lokalizacja: Świnoujście
#1833208 05.05.2014 00:16:51
Moja Steńka coś złapała smutny Ma szorstkie wymię i całe w krostkach.Pod brzuchem też jej się zrobiła skorupa.Czytałam wasze porady i wyszorowałam to wywarem z jodły plus szampon na pchły dla szczeniąt i wypryskałam preparatem na grzybice.Dwa razy już jej taki zabieg zastosowałam i czekam.Jak muślicie może jeszcze tribiotyk zastosować?Wet mi dał Imawerol i powiedział ,że nawet na koze nie patrzy bo nie ma o kozach zielonego pojęcia.
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#1833280 05.05.2014 07:40:48
Nie wiem, jakie właściwości ma jodła. Wyżej była mowa o wywarze sosnowym.
Mo,ze być też jaskółcze ziele.
Ja w podobnej sytuacji robiłam:
mydło zwykłe + obficie przemyte jaskółczym zielem+ smarowanie maścią antybiotykową, a jak już zaczęło to przysychać -nagietkową. Powtarzałam operację 2 razy dziennie do skutku.
Najpierw miałam neomycynę w tubce, jak się skońćzyła dawałam tribiotic.
Ale u mnie była tylko połówka wymienia, więć akurat - 1 tribiotic na jeden raz.
Już bym więcej niczym nie paprała
Jaskółcze ziele jest teraz akurat do zbioru.
becia
poziom 1

Użytkownik
Lokalizacja: Świnoujście
#1833865 05.05.2014 19:54:02
LadyM pomyliłam jodłe z sosną(póżno w nocy pisałam).Dziś znowu wyszorowałam te zmiany.Rano wywar z jodły i azulan.Po obiedzie Imaverol dobrze go wtarłam a teraz idę i posmaruje maxbiotykiem. Myśle ,że wygląda to lepiej.Jeżeli to grzybica to powinien wystarczyć sam Imaverol ale dla świętego spokoju posmaruje antybiotykiem.Chodziłam dziś po polach i łąkach i jaskółczego ziela nie widziałam.Jutro popytam sąsiadów może ktoś wie gdzie rośnie.LadyM bardzo dziękuje za odpowiedz i pozdrawiam.
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#1881173 05.07.2014 08:08:23
Moja Andzia ma jakąs zmiane skórną na kręgosłupie na wysokości kłebu.
Przedwczoraj musiałam wyjechać, wróciłam o 23 i poszłam natychmiast do kóz, bo stały o suchym pysku (tzn, miały siano i wode , ale nie było kolacji o zwykłej porze)
Zauważyłam to, ale myślałam, że w zw ze zmianą harmonogramu były jakieś akcje i sobie po prostu obtarła (ona wchodzi w taką nisza pod betonowym żłobem. Koza duża, zawsze jak się schyli, to akurat tym miejscem o ten żłób zahacza) Ale nie, ona zawzięcie się szczotkuje, koło szczoty codziennie zbieram mnóstwo sierści.
Smaruję maścią z cynkiem i ziołami o działaniu antyseptycznym i przeciwgrzybiczym, ale poprawy nie widać.
Nie widzę żadnych zmian na skórze, oprócz tego, że jest zaczerwieniona.
Andzia jest biała łaciata. Tam gdzie biała sierść skóra jest jasna, pod kolorowymi łatami -ciemna. Wyciera sobie sierść wzdłuż kręgosłupa do gołej skóry, a na skórze nic, oprócz tego jednego miejsca na kłębie, które wygląda na podrapane i zapewne takie jest, bo szczota jest dość ostra.
Jakieś pomysły?
Kusy
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: podkarpackie
#1883331 07.07.2014 23:44:09
Swędzi ją, może pasożyt? Świerzb?
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
#1883376 08.07.2014 02:20:29
Nic n ie idać na tej skórze, żadnych zmian, oprócz obtarcia. Poza tym mocno linieje po całości. Oglądałam skórę pod kłakami -ładna, czysta. Ki pieron. Witaminy? Upały? Uczulenie na chloraminę?
Kusy
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: podkarpackie
Ilość edycji wpisu: 1
#1883685 08.07.2014 12:59:40
W necie piszą że chloramina:
"Jest znanym czynnikiem etiologicznym kontaktowego zapalenia skóry. Chloramina może wywołać także uczulenie natychmiastowe pod postacią pokrzywki kontaktowej, astmy oskrzelowej oraz alergicznego nieżytu spojówek i nosa....
W przypadku znacznego poziomu narażenia choroba alergiczna układu oddechowego może rozwinąć się nawet w przeciągu kilku dni (26)"

to ze strony http://alergia.org.pl/lek/index.php?option=com_content&task=view&id=215&Itemid=72

Jeśli to stosujesz to być może.
wpis edytowany 08.07.2014 13:02:11
LadyM.
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: Podkarpacie
Ilość edycji wpisu: 1
#1884006 08.07.2014 20:02:16
Ale stosuje już od dawna, na ściółkę, niezbyt często, choc ostatnio częściej, bo szybko mokro się robiło i muchy.
To jest Lubisan.

13,07,

Stan aktualny:
Kozi grzbiet wraca do normy. Juz pięknie obrasta kłakami w miejsce wytartych. Smarowałam maścią Himalaya z cynkiem, aloesem i ajurwedyjskimi ziółkami, do wyczerpania małej tubki. Jak się skońćzyła to dwa, trzy razy dziennie olejkiem nagietkowym (to jest olejowy macerat z kwiatów nagietka, który kupiłam na

TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA



Następny macerat nagietkowy juz będę miała własny.
wpis edytowany 13.07.2014 14:47:56
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!