Reklama
#1258320 23.03.2013 18:29:32
k.loba pisze:
Pierwszą kozę nazwałem Jadzia. Odwiedziła mnie znajoma też Jadzia i się obraziła.Jak dam imię to i tak nie reagują.
Pierwszą kozę nazwałem Jadzia. Odwiedziła mnie znajoma też Jadzia i się obraziła.Jak dam imię to i tak nie reagują.
monia8366 pisze:
A moje kozy zawsze reagują na imiona. Zawsze jak wołam po imieniu do dojenia zawsze przychodzi
Jak wymawiam ich imiona podchodzą do mnie 
A moje kozy zawsze reagują na imiona. Zawsze jak wołam po imieniu do dojenia zawsze przychodzi
Madzia100 pisze:
Mój kot przybiega jak wołam go po imieniu , a gdy nie ma go w zasięgu mojego wzroku to gwiżdżę i też szybko się zjawia
Mój szwagier mieszka na wsi i ma troszkę zwierzaków i jak zagwiżdże to kury , kaczki kozy i świnie biegną do niego. Wydaje mi się , że wystarczy zwierzęta przyzwyczaić do gwizdu a przy tym mieć coś dobrego przy sobie to szybko załapią o co nam chodzi 
Mój kot przybiega jak wołam go po imieniu , a gdy nie ma go w zasięgu mojego wzroku to gwiżdżę i też szybko się zjawia
#1258327 23.03.2013 18:30:37
Moja Amelcia imię dostała spontanicznie.
Taka ślicznotka i A-meee-lia w końcu
Taka ślicznotka i A-meee-lia w końcu
#1668155 25.11.2013 12:47:13
Ja zazwyczaj przypadkowo nazywam kozy (chyba, że nabyłam już nazwaną - nie zmieniam). Najdziwniejsze imiona, jakie nadawałam kozom to:
Karton - koza, której szczególnie smakowały kartony i tacki papierowe
Rzepa - kupiłam ją z rzepem przyczepionym do szyi.
Bandytka - początkowo chciała mnie za wszelka cenę zabić przy dojeniu - gryzła po głowie, uszach, kopała i bodła
Esek - capek, który urodził się cały czarny z białym "S" na boku
Lama - bo to zwierzę właśnie przypominała

Karton - koza, której szczególnie smakowały kartony i tacki papierowe
Rzepa - kupiłam ją z rzepem przyczepionym do szyi.
Bandytka - początkowo chciała mnie za wszelka cenę zabić przy dojeniu - gryzła po głowie, uszach, kopała i bodła
Esek - capek, który urodził się cały czarny z białym "S" na boku
Lama - bo to zwierzę właśnie przypominała
#1668493 25.11.2013 18:43:41
Nie wiem jak innym,ale mi najbardziej podoba się imię Karton


#1681661 10.12.2013 08:22:11
Jak czytam na forum, często nadajemy kozom ludzkie imiona. Moja duża już przyjechała do mnie z imieniem Andzia. Jej córka nazywała się Kasia, a że moja też jest Kasia, więc zmieniłam na Wanda. Bo mi tak pasowało fonetycznie Andzia i Wandzia. I ta Wanda był trafnie dobrana, bo z tego zrobił się Wandal. Koźlęta też dostały ludzkie i kózka u nowego właściciela została "przechrzczona", bo sąsiad ma córkę o imieniu Zuzia. (Nawiasem mówiąc, żona tego gościa to Wanda, a wydawało mi się, że to rzadkie imię.)
Koty też noszą ludzkie imiona Arkadiusz i Klementyna, a nowy, zrzutowy -jest Tosia.
Dawniej miałam kota o imieniu Ali Baba oraz Maćka i Józka, który okazał się Józką. Analogicznie sąsiadka ma Leona, który okazał się Leosią. Miałam tez kotkę o imieniu Masakra Kociubińska.
Natomiast psy miały takie bardziej z literatury może wzięte: Saba, Kaja, TobiI i Tobi II. Aktualne suki są ELwinga Baroness of Dolina Riwendel, do czego nie mogłam jakiegoś skrótu wymyślić i jest w domu Lalka albo Niunia (na oba reauguje) a czarna znajda jest Leda. Choć znam psy o ludzkich imionach też - brat ma przepięknego leonbergera o imieniu Igor, a koleżanka dwie psie sieroty o imionach Gucio i Sabinka.
Dodam, że zwierzęta moje reagują na imiona. Kota wołam Arkadiusz, a nie kici-kici, koziołka tez po imieniu. Kozy także reagują na swoje imiona. Te imiona ulegają w trakcie używania różnym odmianom, czasem w zależności od sytuacji. I tak czarna bywa Ledosławem, kot - kotosławem, Klementyna -Klemą, Klemurem, Klemastyną. No i Wanda - Wandalem, Wandalkiem nawet, a Andzia -Andżeliną.
Imię mojej córki było zawsze dość popularne. Ale często też się spotyka wśród zwierzaków, bo jest takie miłę w zdrobnieniu. Natomiast imię syna było wtedy bardzo rzadko spotykane, w mojej miejscowości był tylko jeden Jakub. Teraz w jednym roczniku bywa po trzech. A jego zdrobnienie Kuba, jest często używane dla nazwania zwierząt. Jest koń Kuba, co 1,5 kozła na tym forum to Kuba.
Koziołka syn nazwał Stefanem - co mu w głowie zaświtało, ze akurat na Stefana padło -nie wiem. W każdym razie nie znamy żadnego Stefana. Arkadiusz to tez jego pomysł, bo kot nazywał się Ari i tak się nam to jakoś dziwnie kojarzyło odlegle. W sumie mógł być Arystoteles z tego Ariego i bardziej by pasowało, bo ma wszystko gdzieś i z filozoficznym spokojem spogląda z wysokości lodówki na otoczenie. Natomiast Zuzanna, to był mój pomysł, taki troche ironiczny. Nazywała sie Zuzanna Koza i to brzmiało tak jak Adżelika Kłoda.
Koty też noszą ludzkie imiona Arkadiusz i Klementyna, a nowy, zrzutowy -jest Tosia.
Dawniej miałam kota o imieniu Ali Baba oraz Maćka i Józka, który okazał się Józką. Analogicznie sąsiadka ma Leona, który okazał się Leosią. Miałam tez kotkę o imieniu Masakra Kociubińska.
Natomiast psy miały takie bardziej z literatury może wzięte: Saba, Kaja, TobiI i Tobi II. Aktualne suki są ELwinga Baroness of Dolina Riwendel, do czego nie mogłam jakiegoś skrótu wymyślić i jest w domu Lalka albo Niunia (na oba reauguje) a czarna znajda jest Leda. Choć znam psy o ludzkich imionach też - brat ma przepięknego leonbergera o imieniu Igor, a koleżanka dwie psie sieroty o imionach Gucio i Sabinka.
Dodam, że zwierzęta moje reagują na imiona. Kota wołam Arkadiusz, a nie kici-kici, koziołka tez po imieniu. Kozy także reagują na swoje imiona. Te imiona ulegają w trakcie używania różnym odmianom, czasem w zależności od sytuacji. I tak czarna bywa Ledosławem, kot - kotosławem, Klementyna -Klemą, Klemurem, Klemastyną. No i Wanda - Wandalem, Wandalkiem nawet, a Andzia -Andżeliną.
Imię mojej córki było zawsze dość popularne. Ale często też się spotyka wśród zwierzaków, bo jest takie miłę w zdrobnieniu. Natomiast imię syna było wtedy bardzo rzadko spotykane, w mojej miejscowości był tylko jeden Jakub. Teraz w jednym roczniku bywa po trzech. A jego zdrobnienie Kuba, jest często używane dla nazwania zwierząt. Jest koń Kuba, co 1,5 kozła na tym forum to Kuba.
Koziołka syn nazwał Stefanem - co mu w głowie zaświtało, ze akurat na Stefana padło -nie wiem. W każdym razie nie znamy żadnego Stefana. Arkadiusz to tez jego pomysł, bo kot nazywał się Ari i tak się nam to jakoś dziwnie kojarzyło odlegle. W sumie mógł być Arystoteles z tego Ariego i bardziej by pasowało, bo ma wszystko gdzieś i z filozoficznym spokojem spogląda z wysokości lodówki na otoczenie. Natomiast Zuzanna, to był mój pomysł, taki troche ironiczny. Nazywała sie Zuzanna Koza i to brzmiało tak jak Adżelika Kłoda.
#1681912 10.12.2013 13:17:33
Witam , a ja właśnie kupiłem koziołka o imieniu Moryc .Jest jeszcze Lusia , Daun [tak już była nazwana jak kupiłem ], Kolorowa i Łaciata .
#1682165 10.12.2013 18:56:23
Ale specyficzne poczucie humoru miał poprzedni właściciel.Nazwać kozę Daun?
Reklama
#1937730 10.09.2014 10:31:38
Franek miał na imię jeden z moich,poprzednich kozłów.
W stadzie moim są:
Łaciata,Mela,Łepek(nazywana Czarnym Łepkiem,bo łepek i szyja czarna,a reszta biała
),Łańcuszek,Basia,Gosia,Ada,Murzynka
młodzież
Pina,Pysia,Maja,Fifi i Fiona
Koziołki tegoroczne:Robin,Bolek,Flipi i Flapi,był jeszcze Reniu jr i Lolek oraz młode kózki:Milka-nazwana teraz Inką i Choco,ale pojechali do nowych domów
No i dorosły kozioł:Reniu
W stadzie moim są:
Łaciata,Mela,Łepek(nazywana Czarnym Łepkiem,bo łepek i szyja czarna,a reszta biała
młodzież
Koziołki tegoroczne:Robin,Bolek,Flipi i Flapi,był jeszcze Reniu jr i Lolek oraz młode kózki:Milka-nazwana teraz Inką i Choco,ale pojechali do nowych domów
No i dorosły kozioł:Reniu
wpis edytowany 10.09.2014 10:32:24
#2043249 11.02.2015 21:21:20
Moje kozy rówieśniczki to Alma i Astra. Przypadkowo na jedną literę ale wykorzystam to i potomstwo będzie co rok na kolejne literki alfabetu. Zaczynamy od imion na B. 
http://ostatnizakret.blogspot.com/
#2043265 11.02.2015 21:44:46
o...to tak u nas,tyle że na literkę M,pierwszą kupiliśmy już z imieniem Mele,druga była Mija,trzecia Mała i czwarta Marika,no jeszcze mamy trzy lenią kózkę o imieniu Duża
#2043276 11.02.2015 21:58:57
U mnie Shakira i Konchita (kobieta z broda). Miala byc Xena ale wyszlo inaczej.
Długich dni i spokojnych nocy
#2053575 25.02.2015 17:24:59
Moje kózki nazywam przypadkowo np.
jedną kózkę nazwałam Walentyna, bo kpiłam ją w Walentynki
drugą Bogusia (jest najstarsza w moim małym stadzie)
trzecia Marcelina, bo zawsze mi się to imię podobało
czwarta Agatka
Niedługo stado mi się powiększy więc wymyślam pomału następne imionka

jedną kózkę nazwałam Walentyna, bo kpiłam ją w Walentynki
drugą Bogusia (jest najstarsza w moim małym stadzie)
trzecia Marcelina, bo zawsze mi się to imię podobało
czwarta Agatka
wpis edytowany 25.02.2015 17:27:21
#2053631 25.02.2015 18:12:37
U mnie się jakoś tak porobiło ostatnio, że zwierzęta maja ludzkie imiona. Dokąd miałam tylko psy, to raczej miały takie niebardzo ludzkie. Kozy nastały już z ludzkimi imionami Andzia i Kasia. Ale , że córka jest Kasia, więc dwie kasie byłoby za wiele i kozę przechrzciłam. Myślałam i myślałam i wymyśliłam, że do Andzi będzie Wandzia. Imię mi się dość rzadkie wydawało. Potem Wandzia urodziła Zuzię. A potem przyszedł pan kupić Zuzie i okazało się (przypomniało mi się), że pan ma żonę Wandzię, a u sąsiada tego pana jest córeczka Zuzia. I znowu kotlet.
Więc jednak bezpieczniej takie nie-ludzkie imiona zwierzakom nadawać.
Ale jak już tak poszło z tymi kozami, a potem nastały koty, to koty dostały imiona ludzkie: Arkadiusz, Klementyna i Antonina.
Więc jednak bezpieczniej takie nie-ludzkie imiona zwierzakom nadawać.
Ale jak już tak poszło z tymi kozami, a potem nastały koty, to koty dostały imiona ludzkie: Arkadiusz, Klementyna i Antonina.
#2053723 25.02.2015 19:19:51
u mnie są DORIS MOLLY KROPKA ŁATKA LUCYNKA TOSIA ELVIS LUKRECJA BUNIA KICIA CZESŁAW MILKA I BELLA VEL ANDREA
https://www.facebook.com/Kozy-moją-pasja-991120310918083/timeline/
#2053846 25.02.2015 21:50:18
U nas:
Kozioł - Wiesiek, koza - Mela. Tegoroczne szkraby dostały imiona Zuzia i Maks. Koziołki z poprzednich miotów: Franek, Leon i Witek.
Oprócz tego dla przykładu Łabędzie Australijskie to Lech i Danuta (przekornie po parze prezydenckiej
), jest tez kogut Juliusz, królik Mateusz, suczka Zosia, kotka Amelia itd.
Zasada w naszej hodowli jest taka ze zwierzęta otrzymują imiona wyłącznie "ludzkie".
Kozioł - Wiesiek, koza - Mela. Tegoroczne szkraby dostały imiona Zuzia i Maks. Koziołki z poprzednich miotów: Franek, Leon i Witek.
Oprócz tego dla przykładu Łabędzie Australijskie to Lech i Danuta (przekornie po parze prezydenckiej
Zasada w naszej hodowli jest taka ze zwierzęta otrzymują imiona wyłącznie "ludzkie".
#2053932 25.02.2015 23:28:19
Świetne te imiona
Miałam taką nadzieje,że nie tylko ja nazywam zwierzęta imionami ludzkimi
Sama mam dwie kotki -Mańkę i Frankę.Moja prababcia ma na imię Marysia, ale nie robi z tego większej afery i z uśmiechem przyjęła to, że nadałam takie imiona
Reklama