Nareszcie mam prąd



Od wczoraj,od 6 rana nie było u nas prądu.Dzisiaj dopiero około 12 w południe włączyli.Lodówka i zamrażarka zaczęły powoli "puszczać".Pisklaki broojlery kilkudniowe miały lampkę podłączoną do akumulatora,całą noc miały światło.
My lampki,świeczki........Koszmar.Wiadomości zero,netu zero.......
Zaczęło wiać solidnie u nas wczoraj około 11 przed południem.
Wiało tak,że nasza "piętrówka",tzw klocek aż się bujał.
Straty to kilka powybijanych szybek w obórkach.

Jak przestanie wiać,a wieje nadal jeszcze chwilami dość mocno.
Wczoraj pod wieczór dodatkowo zamieć "śnieżno-deszczowa".
Mam dość..........