Dawido97 kozy bezrasowe(ja mówię na nie mieszańce,bo "pomieszane nie wiadomo co z czym"-jedyne co wiadomo,że to koza),wyglądem nie są gorsze od rasowych.Nierzadko ubarwienie ich jest prześliczne. Ja obecnie na 17 szt rodu koziego,mam tylko dwie sztuki rasowe-kozła i kozę.No,ale tak samo je lubię..........no może nie tak samo,bo kozła ciut mniej i chyba z wzajemnością,bo on też "miłością do mnie nie pała"...
Jeżeli tej samej rasy, to mozesz powiększyć liczbe do 3 rasowych . zgadza się ? chyba ze rodzeńswto czy cos. 17 sztuk to dużo fajnie . ciekawe ile ja bede miał w przyszłości .
jeśli posiadasz króliki zarejestruj się pod adresem www.krolikoland.pun.pl i dziel się z nami wiedzą
Dawido, fajna koza, kolorowa, ładnie utrzymana, młoda, tylko się cieszyć. Serio. Pokryta mieszańcem anglonubijskim to i potomstwo będziesz miał śliczne. Powodzenia w hodowli.
Dawido, fajna koza, kolorowa, ładnie utrzymana, młoda, tylko się cieszyć. Serio. Pokryta mieszańcem anglonubijskim to i potomstwo będziesz miał śliczne. Powodzenia w hodowli.
w sumie mloda słyszałem że po 10 lat kozy mają . ale jak na pierwsze kocenie trochę późno . co nie ? i mam nadzieję ze przez to wiekszych problemów nie będzie dziekuje bardzo ..
jeśli posiadasz króliki zarejestruj się pod adresem www.krolikoland.pun.pl i dziel się z nami wiedzą
Mojej najstarszej 14-ty rok idzie a w zeszłym jeszcze urodziła kózkę. Pół godziny, plum i mała była na świecie. Nic za późno nie jest. 3- latka to bardzo młoda koza.
Mojej najstarszej 14-ty rok idzie a w zeszłym jeszcze urodziła kózkę. Pół godziny, plum i mała była na świecie. Nic za późno nie jest. 3- latka to bardzo młoda koza.
Pewnie masz rację sądzę że zakocona , bo rui po 3 tyg nie rozpoznalem ( ona lubi beczec, więc też ciężko było ).. jeżeli będzie jakiś problem ( odpukać ) to żeby tylko kuzke urodziła. najwyżej oddam komuś albo na miesko ;/ a jezeli wszystko pójdzie ok z ta ciążą i zakoceniem to mamusia zostaję z nami i mniej istotne co urodzi
jeśli posiadasz króliki zarejestruj się pod adresem www.krolikoland.pun.pl i dziel się z nami wiedzą
Dzięki. Kózki jak kózki, kolorowe, jedne mleczne, drugie mniej . W każdym razie wydaje mi się, że szczęśliwe kozy posiadam. Rządzą mną jak chcą i robią w gruncie rzeczy też co chcą. A jeżeli chodzi o góry. Faktycznie, mieszkam w Beskidzie Sądeckim, pagórki które widać na zdjęciach należą do pasma Karpat. Nie jest zbytnio wysoko, ledwie 500 m. n.p.m. ale można się nabiegać i kondycję wyrobić. Szczególnie zimową porą, rezydujemy akurat wyżej niż wszyscy Jak trafi się okazja wstawię więcej zdjęć.
i właśnie jak się patrzy na szczęśliwe kozy to właściciel staje się szczęśliwszy !
jeśli posiadasz króliki zarejestruj się pod adresem www.krolikoland.pun.pl i dziel się z nami wiedzą
Centurion, fajny kozi zestaw, każda inna... My odliczamy dni do przyjazdu towarzyszek dla Kachy - będzie się działo Kozią chorobę dzielimy z mężem po połowie, kto może, ten się zajmuje, ale każdy CHCE BARDZO Córka bardzo chciała również, ale Kacha cóś na młodzież dziewczęcą (bo syna małpiszon nie goni!)z rogami, więc się zraziła, woli swój kurnik...