Reklama
#1252777 20.03.2013 10:58:31
Mleko po udoju,odcedzeniu(przelewamy mleko przez pieluchę tetrową zwiniętą na pół),wsadzamy do lodówki na kilkanaście godz.
Gdy wytworzy się na wierzchu śmietana,wtedy ją zbieramy i wlewamy w słoik.Zbieramy tak śmietanę przez kilka dni.
Po kilku dniach śmietana w słoiku jest gęsta i kwaśna.
Wtedy zabieramy się za wytwarzanie masła.Słoikiem można potrząsać aż do uzyskania masła, zlewamy do osobnego naczynia maślankę.
Wkładamy masło do osobnego naczynia i to na 2 godz do lodówki.Po tym czasie wyjmujemy "mus maślany" i bierzmy albo zwykłą metalową łyżkę,albo drewnianą,nacieramy solą,
żeby masło nie kleiło się do niej.Po tym zabiegu rozgarniam masło z jednej części miseczki na drugą,za każdym razem odlewam do kubeczka powstałą maślankę.
Jeśli chce się mieć pewność,czy masełko jest już gotowe wystarczy je spróbować,jeśli jest kwaśne,to znaczy,że jeszcze jest dużo maślanki,więc trzeba dalej "pobawić się"
z łyżką.
Jest puszyste i delikatne.Co najważniejsze po wyciągnięciu z lodówki po pół godz jest już miękkie,a nie tak jak krowie,że trzeba czekać pół dnia aż masło będzie nadawało
się do smarowania.
Gdy wytworzy się na wierzchu śmietana,wtedy ją zbieramy i wlewamy w słoik.Zbieramy tak śmietanę przez kilka dni.
Po kilku dniach śmietana w słoiku jest gęsta i kwaśna.
Wtedy zabieramy się za wytwarzanie masła.Słoikiem można potrząsać aż do uzyskania masła, zlewamy do osobnego naczynia maślankę.
Wkładamy masło do osobnego naczynia i to na 2 godz do lodówki.Po tym czasie wyjmujemy "mus maślany" i bierzmy albo zwykłą metalową łyżkę,albo drewnianą,nacieramy solą,
żeby masło nie kleiło się do niej.Po tym zabiegu rozgarniam masło z jednej części miseczki na drugą,za każdym razem odlewam do kubeczka powstałą maślankę.
Jeśli chce się mieć pewność,czy masełko jest już gotowe wystarczy je spróbować,jeśli jest kwaśne,to znaczy,że jeszcze jest dużo maślanki,więc trzeba dalej "pobawić się"
z łyżką.
Jest puszyste i delikatne.Co najważniejsze po wyciągnięciu z lodówki po pół godz jest już miękkie,a nie tak jak krowie,że trzeba czekać pół dnia aż masło będzie nadawało
się do smarowania.
#1258870 23.03.2013 23:54:41
A nie płuczesz masła?
Jak robiłam z kroweigo, to zawsze najpierw przerabiałam w wodzie, zmieniając ja parę razy, najlepiej zimnej dość, Dopiero potem przerabiałam w misce, zeby wygnieść wodę.
Jak robiłam z kroweigo, to zawsze najpierw przerabiałam w wodzie, zmieniając ja parę razy, najlepiej zimnej dość, Dopiero potem przerabiałam w misce, zeby wygnieść wodę.
#1259100 24.03.2013 09:10:31
Kiedyś płukałam(wykonianie masła podałam na Kozolinie,więc wpis został skopiowany),ale nie wychodziło coś.Z krowim jest trochę inaczej,bo po zrobieniu jest twardsze,a kozie lekkie jak puch(coś prawie jak bita śmietana).No i kozie bielutkie jest
Po "ubiciu śmietany"wkładam do lodówki,bo jest takie puszyste,że ciężko wyrobić.
Jest pyszne takie masełko.Jedyna wada,że nie ma go za dużo.
No,ale jak dobrze pamiętam,to Ty masz sprzęt do oddzielania śmietany z mleka?Dlatego na pewno będziesz miała więcej masła niż zbierając śmietanę łyżką
Po "ubiciu śmietany"wkładam do lodówki,bo jest takie puszyste,że ciężko wyrobić.
Jest pyszne takie masełko.Jedyna wada,że nie ma go za dużo.
No,ale jak dobrze pamiętam,to Ty masz sprzęt do oddzielania śmietany z mleka?Dlatego na pewno będziesz miała więcej masła niż zbierając śmietanę łyżką
#1259109 24.03.2013 09:19:25
Ja robiłam krowie w mikserze, albo malakserze i też był taki puch. Czasem aż trudno było to zbić.
Ja nie mam sprzętu. Kiedyś jak były krowy i bardzo duzo mleka, to coś tam było, chyba pożyczone. Ale wirowałam sporadycznie, raczej ze zbieranej śmietany robiłam. Lepiej śmietana wychodzi w zimnie, ale po zebraniu nie zostawiać w zimnie, bo zgorzknieje. Kozia chyba szybciej niż krowia.
Na krowie też jest lekarstwo, żeby było smarowne - zimą dodawałam do śmietany trochę oleju.
Ja nie mam sprzętu. Kiedyś jak były krowy i bardzo duzo mleka, to coś tam było, chyba pożyczone. Ale wirowałam sporadycznie, raczej ze zbieranej śmietany robiłam. Lepiej śmietana wychodzi w zimnie, ale po zebraniu nie zostawiać w zimnie, bo zgorzknieje. Kozia chyba szybciej niż krowia.
Na krowie też jest lekarstwo, żeby było smarowne - zimą dodawałam do śmietany trochę oleju.
wpis edytowany 24.03.2013 09:23:48
#1259909 24.03.2013 18:46:13
Niestety nie robię już masła z koziej śmietany,bo nie mam z czego 
Chodzi o to,że mam mało mleka obecnie,dlatego więcej zachodu byłoby ze zrobieniem masła niż pożytku.
Może jak będzie więcej dojnych kóz(wykocą się i odchowają małe),to wtedy wrócę do produkcji masła.
Chodzi o to,że mam mało mleka obecnie,dlatego więcej zachodu byłoby ze zrobieniem masła niż pożytku.
Może jak będzie więcej dojnych kóz(wykocą się i odchowają małe),to wtedy wrócę do produkcji masła.
#1260022 24.03.2013 19:52:05
Ja ostatnio miałam nadmiary mleka choć już teraz koźlęta wypijają wszystko więc chciałam ubić masło i tak długo miksowałam i nic się nie ubiło
chyba za stara śmietana bo z kilku dni zbierana . Musze poczekać jak wykarmią maluchy i będę miała więcej mleka.
http://powr-t.blogspot.com/
#1260075 24.03.2013 20:23:56
no była w lodówce, myślisz że za zimna ? To przed powinna postać w cieple ?
http://powr-t.blogspot.com/
#1260157 24.03.2013 20:49:53
Zimna śmietana na bitą śmietane, optymalna temperatura śmietany na masło to 10-13 stopni. jak jest niższa to bardzo długo to trwa. Ja zima krowią smietanę nawet podgrzewałam trochę, masło robiło sie bardzo szybko, ale było jak pianka. trudno było je zbic i wypłukać. Dawałam do zimnej wody i ćwiczyłam do skutku.
Ponieważ robiłam b. dużo masła na raz, to istotne było, żeby dobrze wypłukać, bo wtedy sie lepiej przechowuje i jest smaczniejsze. jak tego masła robi sie odrobinę i zarz zostanie zjedzone, to juz płukanie nie takie ważne.
Ponieważ robiłam b. dużo masła na raz, to istotne było, żeby dobrze wypłukać, bo wtedy sie lepiej przechowuje i jest smaczniejsze. jak tego masła robi sie odrobinę i zarz zostanie zjedzone, to juz płukanie nie takie ważne.
#1260208 24.03.2013 21:16:17
O proszę tego nie wiedziałam jednak człowiek całe życie się uczy 
http://powr-t.blogspot.com/
Reklama
#1459097 23.05.2013 13:55:27
a z tym potrząsaniem słoika, ręce nie bolały?
ja używam miksera mniej się człowiek na męczy 
http://powr-t.blogspot.com/
#1459533 23.05.2013 18:33:30
maselnica na słoik url]http://allegro.pl/maselnica-na-sloik-maselniczka-masniczka-gratis-i3200667383.html[/url]
#1459739 23.05.2013 21:48:13
Słoik kładzie się na podłodze, siada się w fotelu, nogę na słoik.I nogi się masuje i masło się robi
#1459873 23.05.2013 22:48:17
Ja się wcale nie męczyłam,gdy robiłam masełko,bo słoikiem potrząsał mąż
Niech facet czuje,że jest potrzebny,no i że ma swój udział w produkcji
Niech facet czuje,że jest potrzebny,no i że ma swój udział w produkcji
#1459883 23.05.2013 22:52:51
jakbym mojemu kazała trząsać słoikiem wyśmiał by mnie heheheheh co ty nie każdy facet lubi się w takie rzeczy bawić. tak jak mój nigdy by nie wydoił mi kozy.
http://powr-t.blogspot.com/
#1469802 30.05.2013 20:47:18
Ja w tym temacie, jak zbierałam ten kożuszek z wierzchu to on mi po prostu śmierdział, myślałam, że się wogóle nie da uzyskać śmietany.
#1470166 31.05.2013 08:47:29
Najwidoczniej za stara już była ta śmietana,gdy była zbierana.
#1470191 31.05.2013 08:59:37
Ale jak postała to wtedy śmierdziała. Była ładna w konsystencji ale do ust bym tego nie wzięła
Reklama