Z tego co gdzieś czytałam, to znieczulenie ogólne dla kóz jest bardzo ryzykowne niestety, dlatego zazwyczaj się unika takich zabiegów i stosuje znieczulenie miejscowe.
Ja będę niedługo stosować gumki, bo urodziły mi się dwa koziołki, nie chce ich oddzielać od matki, bo już mi się jej doić nie chce, a nie chce też matki oddzielać z nimi od stada. Więc zapadła decyzja o kastrowaniu. Nie do końca przekonują mnie te gumki ze względu na bolesność, no ale jak nie przetestuję, to nie przekonam się.
Ja będę niedługo stosować gumki, bo urodziły mi się dwa koziołki, nie chce ich oddzielać od matki, bo już mi się jej doić nie chce, a nie chce też matki oddzielać z nimi od stada. Więc zapadła decyzja o kastrowaniu. Nie do końca przekonują mnie te gumki ze względu na bolesność, no ale jak nie przetestuję, to nie przekonam się.