Lizawka nie jest stricte dedykowana dla kóz, ale ma adnotację, ze jest odpowiednia dla bydła, kóz i jeleni. Skoro to lizawka mineralna, to czy dodatkowo trzeba zainwestować też w solną, bo te 14% sodu będzie za mało czy niekoniecznie?
Szczerze, to nawet nie sądziłam, że przy samym wyborze lizawki trzeba się tak doktoryzować
żyłam w przekonaniu, że to jeden grzyb i sól to sól 
I czy ten dodatek energetyczny będzie tutaj przeszkadzał? Biorąc pod uwagę ilość lizawki jaka schodzi dziennie, to to chyba naprawdę drobne ilości? W przypadku minerałów taka dawka może być istotna bo tego ogólnie w organizmie są minimalne ilości, ale parę liźnięć 20% cukru może mieć negatywny wpływ?
EDIT: teraz zauważyłam, że było pytanie jaka.. na opakowaniu jest MagnaCalm, jakaś zagramaniczna ;-)
Szczerze, to nawet nie sądziłam, że przy samym wyborze lizawki trzeba się tak doktoryzować
I czy ten dodatek energetyczny będzie tutaj przeszkadzał? Biorąc pod uwagę ilość lizawki jaka schodzi dziennie, to to chyba naprawdę drobne ilości? W przypadku minerałów taka dawka może być istotna bo tego ogólnie w organizmie są minimalne ilości, ale parę liźnięć 20% cukru może mieć negatywny wpływ?
EDIT: teraz zauważyłam, że było pytanie jaka.. na opakowaniu jest MagnaCalm, jakaś zagramaniczna ;-)