W takich trochę większych można porobić takie półprzegrody przy karmidle, żeby jedna drugiej spod pyska nie wyjadała.
W malutkich rozwiązaniem najlepszym są osobne boksy, choć wymaga to więcej pracy ze strony opiekującego się kozami, ale rozwiązuje wiele problemów. Między innymi ten, że wiemy ile która zjadła.
W malutkich rozwiązaniem najlepszym są osobne boksy, choć wymaga to więcej pracy ze strony opiekującego się kozami, ale rozwiązuje wiele problemów. Między innymi ten, że wiemy ile która zjadła.