LadyM. pisze:
Wszystkie by się dały za jabłka, za suchy chlebek też.
Owies dajemy albo cały, albo gnieciony na "płatki", śrutowany nie.
Chlebek oczywiście jako "przysmaczek", nagroda - mała, sucha kromeczka na twarz na powitanie. Nie jako pasza.
Wszystkie by się dały za jabłka, za suchy chlebek też.
Owies dajemy albo cały, albo gnieciony na "płatki", śrutowany nie.
Chlebek oczywiście jako "przysmaczek", nagroda - mała, sucha kromeczka na twarz na powitanie. Nie jako pasza.