juz po wszystkim. dzisiaj Kasiulka odeszła do koziego raju

z samego rana było pogorszenie, od razu wezwałam weta. podał dożylnie glukozę plus coś tam. 2 razy ją reanimował, ale nie udało sie jej uratować


z samego rana było pogorszenie, od razu wezwałam weta. podał dożylnie glukozę plus coś tam. 2 razy ją reanimował, ale nie udało sie jej uratować