Toteż ja tak samo odpowiedziałam: chudy wyjdzie.
Natomiast co do "chudych" wyrobów mleczarskich: zdania są podzielone. Tak jak odnośnie ilości tłuszczu w naszym pożywieniu. Sądzę, ze należy po prostu zachować tzw. złoty środek.
Ja jestem już "wielokrotnie dorosła" (jak powiedział Antek), ale jem twaróg półtłusty, a domowy z pełnego mleka. Taki jest po prostu smaczniejszy.
Natomiast co do "chudych" wyrobów mleczarskich: zdania są podzielone. Tak jak odnośnie ilości tłuszczu w naszym pożywieniu. Sądzę, ze należy po prostu zachować tzw. złoty środek.
Ja jestem już "wielokrotnie dorosła" (jak powiedział Antek), ale jem twaróg półtłusty, a domowy z pełnego mleka. Taki jest po prostu smaczniejszy.