LadyM. pisze:
Jeden mąz nie mógł przywieźć aż tyle angielskiej zimy, żeby na cała Polskę starczyło.
I nie wiem, czy to jest angielska zima, bo w Anglii nie byłam, ale skoro taka tam mieliście, to współczuję ogólnie.
Jeden mąz nie mógł przywieźć aż tyle angielskiej zimy, żeby na cała Polskę starczyło.
I nie wiem, czy to jest angielska zima, bo w Anglii nie byłam, ale skoro taka tam mieliście, to współczuję ogólnie.
Dzięki za wsparcie męża!
Zimy w Cambridgeshire to kilka stopni na plusie, ulewy, masa błota i wiatr urywający głowę (rok temu dosłownie nam wyrwało z zawiasów wielka bramę, i to kilkakrotnie).