No właśnie. Mój dziadek, będąc jeszcze na świecie, był masarzem-wędliniarzem i robiąc do domu nie używał saletry.
W ogóle mało jej dawał, bo twierdził, że jak wszystko szybko schodzi i ludzie nie robią sobie wędliniarskich zapasów, to nie jest to potrzebne.
W ogóle mało jej dawał, bo twierdził, że jak wszystko szybko schodzi i ludzie nie robią sobie wędliniarskich zapasów, to nie jest to potrzebne.
Waleria
www.pracowniarw.blogspot.com
www.pracowniarw.blogspot.com