Lokalizacja:
łódzkie
Posty: 19 #7833507
|
monia8366 pisze: Ja to robię non stop. Widzę kozy jak jadę samochodem i się instynktownie zatrzymuje. Pogaduchy z właścicielem kilka rad i nie wiem kiedy ląduje przy korekcji 
Szkoda, że nie jesteście z moich okolic, szukam kogoś kto pokaże mi pierwszy raz jak poprawnie taką korekcje wykonać. Nie chce zrobić im krzywdy. Żaden weterynarz się tym w okolicy nie zajmuje, Powiatowy Inspektorat Weterynarii tez nic konkretnego nie podpowiedział, zostaje mi podpytać jeszcze w stadninach koni. |