dlatego napisałam że w tym konkretnym przypadku ewentualnie jak zależy jej tylko na mleku od kozy i pozyskania mięsa z koźląt. Ja mam podejście już bardziej na luzie do takich tematów bo to co się naoglądam u "hodowców" mnie uodporniło w jakiś sposób. RZeczywiście może co 100-tny zrozumie że nie wolno ale ludzie i tak zawsze patrzą na korzyść co i tak w sumie wychodzą na minus. Wszystko drogą najmniejszego oporu.
http://powr-t.blogspot.com/