arletaka pisze:
możesz mi o tym wapniu podać link bo nie mogę znaleźć?
jak podajesz tą kredę pastewną?
Helena pisze:
Stawiam na odwapnienie, tym bardziej jesli jest kotna, maluchy ciągną wapń dla siebie do budowy szkieletu. Powinna cały czas dostawac krede pastewną, czyli wapno. Powinna tez jeść witaminy dla kóz i mieć dostęp do lizawki. Na szybko ugotuj jej cebule ze dwie wraz z łupinami, pokrojone w plasterki. Wystudź i daj do zjedzenia. Powinna chetnie zjeść, wzmocni ja to. Gotuj jej tak codziennie. Koniecznie ta kreda. Wlewów dozylnych z wapnia NIE POLECAM ! Na forum były informacje, ze kozy źle to znoszą.
Stawiam na odwapnienie, tym bardziej jesli jest kotna, maluchy ciągną wapń dla siebie do budowy szkieletu. Powinna cały czas dostawac krede pastewną, czyli wapno. Powinna tez jeść witaminy dla kóz i mieć dostęp do lizawki. Na szybko ugotuj jej cebule ze dwie wraz z łupinami, pokrojone w plasterki. Wystudź i daj do zjedzenia. Powinna chetnie zjeść, wzmocni ja to. Gotuj jej tak codziennie. Koniecznie ta kreda. Wlewów dozylnych z wapnia NIE POLECAM ! Na forum były informacje, ze kozy źle to znoszą.
możesz mi o tym wapniu podać link bo nie mogę znaleźć?
jak podajesz tą kredę pastewną?
pytanie nie do mnie, ale ja kredę zmieszałam z moczonymi wysłodkami. ale zdarzało mi się dosypywać do zboża. a poza tym kiedyś po prostu stała w garnku glinianym. tak poradziła mi pewna wet. kozy kiedy chciały potrafiły podejść i zjeść na sucho