Lokalizacja:
Podkarpacie
Posty: 4536 #2455545
|
Ha, ha. Dzięki naszym synkom niektóre koziołki, co prawda niezupełnie kompletne, nie trafiają do garnka
rolnikzielonkidokładnie tak. Nic się nie miało prawa poruszyć. Cała akcja trwała krócej niż kastrowanie prosiaka. |