Myślę, że naczytać się nie możesz.
Wszystko zależy od tego na jakim poziomie sprawa się rypła.
Czy ktoś doniósł, była jakaś kontrola i spisali protokół?
Czy tylko burak zza płota się odgraża, że doniesie?
W pierwszym przypadku nie pozostaje nic innego, jak pisać do agencji o zarejestrowanie kóz dotąd nierejestrowanych. Zgodzą się albo nie.
W drugim przypadku: zerknij na oddam, lub sprzedam, lub inne oferty. Ogłaszali się tam z kolczykami.
Wstęp oczywiście taki, że trzeba mieć numer producenta i numer siedziby stada, które uzyskuje się w ARiMR od ręki (przy tym drugim należy podać nr działki z rejestru gruntów, KW, czy czegoś takiego, na której jest siedziba stada. ten numer geodezyjny, nie adresowy)
Wszystko zależy od tego na jakim poziomie sprawa się rypła.
Czy ktoś doniósł, była jakaś kontrola i spisali protokół?
Czy tylko burak zza płota się odgraża, że doniesie?
W pierwszym przypadku nie pozostaje nic innego, jak pisać do agencji o zarejestrowanie kóz dotąd nierejestrowanych. Zgodzą się albo nie.
W drugim przypadku: zerknij na oddam, lub sprzedam, lub inne oferty. Ogłaszali się tam z kolczykami.
Wstęp oczywiście taki, że trzeba mieć numer producenta i numer siedziby stada, które uzyskuje się w ARiMR od ręki (przy tym drugim należy podać nr działki z rejestru gruntów, KW, czy czegoś takiego, na której jest siedziba stada. ten numer geodezyjny, nie adresowy)