Lokalizacja:
Podkarpacie
Posty: 4536 #2419206
|
Gdzies była mowa o takiej sytuacji. Określa się takie mleko jako "mleko czarownic" i jest wynikiem zaburzeń hormonalnych. Jeżeli ta koza nie jest przenaczona do chowu na mleko, czyli nigdy nie będzie kryta (zresztą i tak trochę późno w tym wieku na pierwsze krycie) to ja bym nie doiła i patrzyła co się dzieje z tym wymieniem.
Wydaje mi się, że w takiej sytuacji samą dietą i tak się sprawy nie załatwi, więc szkoda się denerwować, że tata dokarmi.
Ostatecznie, jakby się coś działo, to są środki farmakologiczne przerywające laktacje. |