Dogrzebałam się właśnie do pierwotnej wersji ustawy o IRZ z kwietnia 2004.
Przynajmniej wiem, gdzie przyczyna.
Ustawa ta dopuszczała możliwość nierejestrowania zwierząt w przypadku posiadania nie więcej niż trzech sztuk owiec lub kóz oraz 1 sztuki świni utrzymywanych na własny użytek. Ponadto kozy nie musiały być kolczykowane (jednym kolczykiem zakładanym na lewe ucho)- mogły być tatuowane, podobnie jak owce i świnie.
(A co się dziej po latach z tatuażem, to widzę u mojej suki)
O ile wtedy treść tej ustawy była rozpowszechniana dość mocno (jako coś zupełnie nowego), o tyle późniejsze zmiany przechodziły bez szerszego echa. W związku z czym nawet do dziś pokutuje przekonanie, że jedną świnkę na kiełbaskę można sobie uchować dowolnie.
Przynajmniej wiem, gdzie przyczyna.
Ustawa ta dopuszczała możliwość nierejestrowania zwierząt w przypadku posiadania nie więcej niż trzech sztuk owiec lub kóz oraz 1 sztuki świni utrzymywanych na własny użytek. Ponadto kozy nie musiały być kolczykowane (jednym kolczykiem zakładanym na lewe ucho)- mogły być tatuowane, podobnie jak owce i świnie.
(A co się dziej po latach z tatuażem, to widzę u mojej suki)
O ile wtedy treść tej ustawy była rozpowszechniana dość mocno (jako coś zupełnie nowego), o tyle późniejsze zmiany przechodziły bez szerszego echa. W związku z czym nawet do dziś pokutuje przekonanie, że jedną świnkę na kiełbaskę można sobie uchować dowolnie.