Hm to poczekam na męża,jakiś fartuch założę i będziemy kąpać,a on taki grzeczny,nie ma bodzenia,na pastwisko przy nodzie jak pies idze tylko ten zapaszek.Choć nie jest tak źle u koleżanki jak miała kozła to dopiero smierdział
Ten niby mieszaniec choć bardzo ładny