W takim razie pogody
my z hektara potraw zebraliśmy bez deszczu zieleniutkie
to chyba rekompensata za pierwsze sianokosy bo części nie dało się zebrać przez deszcze
Pani Iwono zapraszam do mnie u mnie jak nie łąki to lasy a między czasie krzaki
uroki mojej części lubelszczyzny