Lokalizacja:
Podkarpacie
Posty: 4536 #2322318
|
MariuszD. - czy możesz napisać, jakie drożdże. Bo przecież nie piekarskie masz na myśli.
Jeżeli chodzi o EM-y - sama mam mieszane odczucia wobec nich, niestety. Czytałam opracowanie jakiegoś rolniczego autorytetu naukowego, który wypowiadał się negatywnie. Czasem wydaje mi się, że to jest taka moda, jak kiedyś była np. z preparatem TB.
Podczas choroby Stefana weterynarz zalecił mi podawanie dodatkowo EM-ów, nawet kazał wlewać nierozpuszczone do pyska. Stefanowi pewnie nic już pomóc nie mogło (ewentualnie zgoła inne leczenie), tym bardziej emy. W każdym razie mam do nich podejście takie, że zaszkodzić nie zaszkodzą, a może pomogą. Ale jeżeli MariuszD ma podstawy sądzić, że te bakterie moga pozostawać w opozycji do bakterii żwaczowych?
W tej materii proponuje przeczytac artykuł:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Co prawda dotyczy on bydła, ale żwacz kóz funkcjonuje podobnie.
Oraz ten:
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Gdzie pisze (lek.wet) o pozytywnym działaniu drożdży Saccharomyces cerevisiae |