Syriusz, to się tak strasznie na ilości mleka nie odbije, jak Ci się wydaje.
Absolutnie bym trawy "na noc" nie dawała.
Świeża porcja siana, albo nawet dobrej słomy.
Moje trochę się pasą, a trochę dostają zielonkę do boksów. Ale siano jest cały czas. Fakt, że może rzadziej siatki uzupełniam (ale też, z lenistwa, mocniej je ostatnio nabijam)
Ogólna zasada jest taka, że na do widzenia i na dzień dobry - siano, bo niezdrowo i niebezpiecznie, jak się koza nawcina zielonki na pusty żołądek.
Absolutnie bym trawy "na noc" nie dawała.
Świeża porcja siana, albo nawet dobrej słomy.
Moje trochę się pasą, a trochę dostają zielonkę do boksów. Ale siano jest cały czas. Fakt, że może rzadziej siatki uzupełniam (ale też, z lenistwa, mocniej je ostatnio nabijam)
Ogólna zasada jest taka, że na do widzenia i na dzień dobry - siano, bo niezdrowo i niebezpiecznie, jak się koza nawcina zielonki na pusty żołądek.