Witam, bardzo dziękuję za trzymanie kciuków i proszę o więcej
. Właśnie wybieram się po drugą dawkę antybiotyku. Kózka - Ami, załatwiła się w końcu wczoraj (podałam jej jeszcze rumianek do picia i czopek glicerynowy i to pomogło), ale się ucieszyłam
. Wzięłam ją z mamą na słoneczko, to troszkę brykała po łące
. Cudowny widok. Jest tylko chudziutka, krztusi się jak pije mleko od mamy, dlatego troszkę ją dokarmiam. Jestem dobrej myśli
. Pozdrawiam serdecznie!