
Lokalizacja:
Chmieleń-Dolny Śląsk
Posty: 419 #2199198
|
Jak w tytule miesiąc temu z powodów osobistych i przemocy w domu zabrałam dzieci zostawiłam kozy serce pękło mi na milion kawałków szukam dla nich domu. wczoraj dzwoni teściowa i mówi wezwała weta a koza nie mogła wstać seria zastrzyków a dziś rano wet mówi że brak ratunku. Płakałam jak małe dziecko parę lat. Chowu poszło psu na bud e. Dziś siedzę i wyje koza dostała paraliż. Jedną z moich ulubieńców _________________ https://www.facebook.com/Kozy-moją-pasja-991120310918083/timeline/ |