Świnie już są podkładane.
Weszłam dziś na stronę waszyngtońskiego laboratorium wykonującego badania zwierzęce.
Tam tez jest procedura taka, jak opisała Natalia w Niemczech. Wszystko odbywa się za pośrednictwem weterynarza, który pobiera krew, wypełnia protokół i naklejka z kodem kreskowym jedna w protokół, druga na probówkę. Wyniki dostaje wet, nie właściciel. Badania są płatne i każdy płaci sam.
Tylko u nas wieczny bajzel i wszyscy najmądrzejsi...
Weszłam dziś na stronę waszyngtońskiego laboratorium wykonującego badania zwierzęce.
Tam tez jest procedura taka, jak opisała Natalia w Niemczech. Wszystko odbywa się za pośrednictwem weterynarza, który pobiera krew, wypełnia protokół i naklejka z kodem kreskowym jedna w protokół, druga na probówkę. Wyniki dostaje wet, nie właściciel. Badania są płatne i każdy płaci sam.
Tylko u nas wieczny bajzel i wszyscy najmądrzejsi...