
Posty: 171 #2186353
|
wiem i dlatego mnie to przeraża....., sam załatwiałem 150kóz z Niemczech dla koźlarza z pod łodzi, więc temat znany..... naprawdę jest ciężko..., dlatego też ja preferuję tylko INS, bo to zawsze można przebadać czym to dany cap strzelał no ale jest w razie w penycilina i można zawsze podleczyć, a wszystkie + najlepiej usunąć z stada ale to koszta nie do obrobienia
Aha, więc jednak!
Capramoney is money. Dla ludzi bez skrupułów zwłaszcza - przede wszystkim.
Niektórzy czyszczą sobie stada w ten sposób, że zakażone zwierzęta sprzedają, a nieświadomy nabywca płaci jak za zdrowe. I, o niczym nie wiedząc, produkuje kolejne zakażone pokolenia. A potem, jak się w którymś momencie zorientuje, to już jest takie zaangażowanie finansowe, że siąść i płakać...[/quote] |