Posty: 45 #2165942
|
Stary temat, ale napiszę jak ja ostatnio przewoziłam. Koza razem ze mną na tyle minibusa. Na podłodze folia, dywan i szmaty. A ja miałam taką dwulitrową miarkę kuchenną z rączką i łapałam w toto siuśki i bobki. 167 km, udało się złapać prawie wszystko, byłam zadowolona z pomysłu |