Katolik, w takim razie należy zamknąć forum. Forum służy wymianie informacji, ale także poglądów.
I to, że można w agencji zarejestrować kozy jako "dotychczas nierejestrowane"(bo paru osobom sie udało), ale załatwienie sprawy zależy od widzimisię urzędnika - to jest akurat informacja (bo ten sam urzędnik jednej osobie zarejestrował, a drugiej nie, w tym samym roku, w odstępie czasowym paru miesięcy).
A moje zdanie, jest takie, że swoje widzimisię urzędnik powinien zachować dla spraw prywatnych, a nie urzędu, który reprezentuje. I nie zamierzam tego zachowywać dla siebie.
W tym popieprzonym kraju, gdzie urzędnik nie jest na swoim stanowisku z tytułu posiadanej wiedzy i wykształcenia, lecz z tytułu posiadanej ciotki za odpowiednim diabłem, każdy z nas jest mniej lub bardziej przestępcą, wbrew własnej woli i przekonaniom.
Może by sformułować jakąś petycję w sprawie umozliwienia rejestracji kóz dotąd nierejestrowanych.
A nuż, jak już się politycy przestana zajmować taśmami i stołkami, zainteresują się tematem.
I to, że można w agencji zarejestrować kozy jako "dotychczas nierejestrowane"(bo paru osobom sie udało), ale załatwienie sprawy zależy od widzimisię urzędnika - to jest akurat informacja (bo ten sam urzędnik jednej osobie zarejestrował, a drugiej nie, w tym samym roku, w odstępie czasowym paru miesięcy).
A moje zdanie, jest takie, że swoje widzimisię urzędnik powinien zachować dla spraw prywatnych, a nie urzędu, który reprezentuje. I nie zamierzam tego zachowywać dla siebie.
W tym popieprzonym kraju, gdzie urzędnik nie jest na swoim stanowisku z tytułu posiadanej wiedzy i wykształcenia, lecz z tytułu posiadanej ciotki za odpowiednim diabłem, każdy z nas jest mniej lub bardziej przestępcą, wbrew własnej woli i przekonaniom.
Może by sformułować jakąś petycję w sprawie umozliwienia rejestracji kóz dotąd nierejestrowanych.
A nuż, jak już się politycy przestana zajmować taśmami i stołkami, zainteresują się tematem.