Bromba, Siwa i wszystkich Nowych witam na Forum 
Siwa, to jest link do tematu o walkach kóz
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Co do zabijania zwierząt, też jestem zdania, ze koń nie jest do jedzenia, ale nie lubię takiego podejścia jak masz Ty. Swoje zwierzaki na dożywocie, a w sklepie mięso kupuję. Tak jak by w sklepie mięso było nie kiedyś żywe, ale rosło na drzewie. Przepraszam, musiałam to napisać. Zwyczajnie jestem zdania, że albo nie jemy mięsa w ogóle, albo jak mamy swoje, to zabijamy humanitarnie zdrowe i szczęśliwie żyjące zwierzęta, a nie idziemy do sklepu po napakowaną chemią i paszami kurę, która nie dość że słonka nie widziała, to jeszcze nie wiadomo czy na pewno została zabita humanitarnie. Nie wspomnę już o świniach czy krowach
Moja kura jest na jaja, a te sklepowe mogę jeść. Dziwne podejście, którego nie jestem w stanie zrozumieć.
Raz jeszcze przepraszam, ale musiałam to napisać.
Swoją droga, to niezły zwierzyniec, pyton, ptasznik...matko! Ale to chyba pozamykane? Nie chodzą gdzie chcą
Siwa, to jest link do tematu o walkach kóz
TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA
Co do zabijania zwierząt, też jestem zdania, ze koń nie jest do jedzenia, ale nie lubię takiego podejścia jak masz Ty. Swoje zwierzaki na dożywocie, a w sklepie mięso kupuję. Tak jak by w sklepie mięso było nie kiedyś żywe, ale rosło na drzewie. Przepraszam, musiałam to napisać. Zwyczajnie jestem zdania, że albo nie jemy mięsa w ogóle, albo jak mamy swoje, to zabijamy humanitarnie zdrowe i szczęśliwie żyjące zwierzęta, a nie idziemy do sklepu po napakowaną chemią i paszami kurę, która nie dość że słonka nie widziała, to jeszcze nie wiadomo czy na pewno została zabita humanitarnie. Nie wspomnę już o świniach czy krowach
Raz jeszcze przepraszam, ale musiałam to napisać.
Swoją droga, to niezły zwierzyniec, pyton, ptasznik...matko! Ale to chyba pozamykane? Nie chodzą gdzie chcą